Bogaci nadal bogaci

Michał Świech
2010-02-15, ostatnia aktualizacja 2010-02-15 13:58

Czy bogaci zbiednieli w kryzysie? Z badań wynika, że ich zarobki spadły, jednak nadal wielokrotnie przewyższają to, na co może liczyć przeciętnie zarabiający Polak. Co więcej, różnice w poziomie zarobków są coraz większe.

Wynagrodzenia menedżerów najwyższego szczebla wzbudzały emocje przez cały 2009 rok. Zwłaszcza tych pracujących dla firm z branży finansowej wspieranych przez rządy. Przykład? Zarządzający AIG, firmą która wciąż nie wyszła na prostą, wydali na swoje premie 165 mln dolarów. Po interwencji amerykańskiego Kongresu menedżerowie obiecali zwrócić pieniądze, jednak w grudniu 2009 roku oddali jedynie 19 mln dolarów.

Bank inwestycyjny Goldman Sachs ujawnił w październiku 2009 roku, że na premie dla swoich 30 tys. ludzi przeznaczy kwotę 23 mld dolarów. Średnia płaca wyniesie więc 750 tys. dolarów. W sumie za 2009 rok amerykańskie instytucje finansowe przeznaczyły około 140 mld dolarów. To rekordowa suma w sytuacji, kiedy gospodarka ciągle ma problemy.

Londyńskie banki również zamierzają wydawać na wynagrodzenia więcej niż przed kryzysem. Zwalniani przez nie rok temu pracownicy pozostali w branży, jednak przenieśli się do mniejszych firm. Żeby przyciągnąć ich z powrotem, giganci muszą sięgnąć głębiej do kieszeni. Z informacji Dziennika Gazety Prawnej wynika, że osobom na kierowniczych stanowiskach w londyńskim City proponuje się po około 300 tys. funtów rocznie. Wszystko to w sytuacji, kiedy gospodarka brytyjska wciąż ma się bardzo źle. Odpowiedzią na rosnące wynagrodzenia menedżerów był pięćdziesięcioprocentowy podatek.

Na polskim podwórku

W połowie ubiegłego roku polską opinię publiczną bulwersowały informacje o ponad dwudziestoprocentowym wzroście zarobków osób zarządzających spółkami z sektora bankowego. Informację o ich wynagrodzeniach za 2008 rok, na podstawie danych zebranych przez firmę Sedlak & Sedlak, podał portal wynagrodzenia.pl: mediana zarobków członków zarządu spółek na GPW wyniosła prawie 2 mln zł rocznie. Arkadiusz Koperek, redaktor portalu wynagrodzenia.pl podkreśla jednak, że w Polsce zróżnicowanie w zarobkach w spółkach należących do skarbu państwa i w spółkach prywatnych jest bardzo duże. - Dla przykładu: w 2008 roku najlepiej wynagradzany prezes w bankowości - Sławomir Lachowski z BRE Banku zarobił blisko 6,9 mln zł, podczas gdy jeden z urzędujących wtedy prezesów w PKO BP S.A., Rafał Juszczak otrzymał zaledwie 441 tys. zł - podaje. Należy dodać, że obaj panowie w tych instytucjach już dawno nie pracują.

Z drugiej strony podsumowanie 2009 roku w Polsce nie wygląda już aż tak korzystnie, zwłaszcza dla menedżerów pracujących w mniejszych spółkach. Z danych portalu wynagrodzenia.pl wynika, że mediana wynagrodzeń członka zarządu to 12 tys. zł miesięcznie. Dyrektor zarabia o 2 tys. zł mniej. Co czwarty członek zarządu zarabiał w 2009 roku ponad 22,5 tys. zł miesięcznie. Z drugiej strony wynagrodzenie 25 proc. osób z tej kategorii nie przekracza 6,3 tys. zł miesięcznie.

Inne dane przynoszą jeszcze inne wnioski. Z badania Top Executive przygotowanego przez Hay Group wynika wprawdzie, że sytuacja ekonomiczna wpłynęła na zmniejszenie wysokości premii wypłacanych prezesom, dyrektorom i menedżerom, a średnia ich wartość zmniejszyła się aż o 35 proc. w stosunku do roku 2008, jednak płace zasadnicze nieznacznie wzrosły. Dlatego całkowite wynagrodzenia menedżerów z najwyższej półki było jedynie o 10 proc. niższe niż w 2008 roku.

Mik Kuczkiewicz, prezes Hay Group Polska zwraca uwagę na powszechny brak podwyżek wśród polskich menedżerów. Jego zdaniem aż 40 proc. przebadanych przez jego firmę członków zarządu nie otrzymało w 2009 roku podwyżki wynagrodzenia zasadniczego. - Jako "twarze" organizacji zarządy były bardzo ostrożne w podnoszeniu swoich apanaży w chwili, gdy większość przedsiębiorstw przeprowadzało redukcję kosztów i poszukiwało oszczędności w wydatkach na kapitał ludzki - komentuje.

Menedżer kontra reszta świata

Czy takie wyniki wskazują, że w kryzysie nie tylko pracownicy dostają mniej, ale także menedżerom wiedzie się gorzej? Eksperci firmy doradczej Hay Group przebadali także różnice między wynagrodzeniami otrzymywanymi przez menedżerów polskich firm na tle międzynarodowym. W dorocznym badaniu Hay Group "Global Management Pay Report" uwzględnione zostały płace przedstawicieli kadry zarządzającej z 55 krajów. Z raportu wynika, że Polska znajduje się dziś na 22. miejscu na świecie pod względem siły nabywczej zarobków krajowych menedżerów i nadal należy do europejskiej czołówki. Co więcej, polskich menedżerów oraz pracowników biurowych dzieli przepaść płacowa.

Nasz kraj plasuje się obecnie na 11. miejscu wśród 55 państw o największych różnicach między zarobkami menedżerów i pracowników biurowych. W Polsce są one zdecydowanie wyższe niż w Stanach Zjednoczonych oraz krajach Europy Zachodniej. Co więcej - przewyższają nawet poziom różnic płacowych odnotowany w Rosji (która uplasowała się na 14. miejscu w rankingu) czy w sąsiednich Czechach (20. miejsce) i na Słowacji (27. miejsce).

Jeżeli chodzi o siłę nabywczą wynagrodzeń kierujących firmami, Polacy wyprzedzają swoich kolegów ze Stanów Zjednoczonych, Niemiec, Wielkiej Brytanii i Francji. Według Mirosławy Kowalczuk, ekspert działu badań wynagrodzeń Hays Group wynagrodzenia menedżerów w Polsce mają większą siłę nabywczą dzięki wyższym wynagrodzeniom brutto i niższym kosztom utrzymania niż na przykład w Rosji. Natomiast różnice płacowe są wysokie nie tylko w porównaniu z Europą Zachodnią, ale też w zestawieniu z Czechami i Słowacją.

Przeciętnie zarabiający Kowalski może zadawać sobie pytanie - dlaczego jego szefowie mogą zarabiać tak dużo, podczas gdy on - pod presją kryzysowych zwolnień - musi zaciskać pasa mocniej, niż zwykle. Zdaniem Arkadiusza Koperka wynagrodzenia menedżerów powinny przede wszystkim odzwierciedlać poziom wymaganych na tych stanowiskach umiejętności i doświadczenia. - Wiedza na temat prowadzenia spółek, kierowania w odpowiedni sposób całymi procesami produkcji, sprzedaży czy logistyki to zdecydowanie większe wymagania niż te, które występują na niższych stanowiskach - wyjaśnia Koperek - Wysokość zarobków na tych szczeblach jest również ściśle związana z zakresem odpowiedzialności. Podejmując się prowadzenia np. spółki akcyjnej, menedżer bierze na siebie ryzyko związane z odpowiedzialnością za pieniądze zainwestowane przez akcjonariuszy - dodaje.

Zarobki a wyniki spółek

Jak w praktyce wygląda ryzyko ponoszone przez prezesów? Eksperci z AFL-CIO (amerykańska federacja związków zawodowych) opisali jak zarobki menedżerów mają się do wyników osiąganych przez spółki. Keneth Lewis, przebywający od 1 stycznia 2010 roku na emeryturze były prezes Bank Of America, zarobił w 2008 roku ponad 53 mln dolarów. W sumie w ciągu 9 lat urzędowania jego konto wzbogaciło się o sumę 134 mln dolarów z wypłat, przyznanych premii, akcji i opcji na akcje. Roczne wynagrodzenie byłego prezesa jest - według wyliczeń związkowców - ponad 400 razy wyższe od tego, ile zarabia przeciętny pracownik jego banku. Czy za taką płacą poszły wyniki finansowe firmy?

W ostatnim kwartale 2008 roku bank stracił około 2,4 mld dolarów. Zwolnionych zostało 35 tys. osób. Co więcej, kapitalizacja banku spadła ze 183 mld dolarów w 2007 roku do 70 mld dolarów w 2008 roku. A w ramach programu TARP, finansowanego przez amerykańskich podatników, Bank of America otrzymał 45 mld dolarów dotacji plus gwarancje na kolejne 118 mld dolarów.

Lewis był także źródłem innej rewelacji dotyczącej zarobków menedżerów. Po przejęciu przez Bank of America banku Merrill Lynch wyszło na jaw, że prezes tego ostatniego przeznaczył na remont swojego gabinetu 1,2 mln dolarów. Lepsze zarządzanie pieniędzmi akcjonariuszy miała zagwarantować mu m.in. zabytkowa komoda za 35 tys. dolarów i kosz na śmieci za 1,4 tys. dolarów.



  • 129 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów

  • Bogaci nadal bogaci zdzisiek_2 18.02.10, 11:14

    Tak przy okazji to czy ktoś może mi wytłumaczyć czemu rozwarstwienie dochodówmiałoby być złe ? Ciągle gdzieś słyszę lub czytam że różnice w dochodach sątakie złe, ale właściwie czemu ? Jak »

  • Bogaci nadal bogaci lucusia3 18.02.10, 12:52

    "- Wysokość zarobków na tych szczeblach jest również ściśle związana z zakresem odpowiedzialności. Podejmując się prowadzenia np. spółki akcyjnej, menedżer bierze na siebie ryzyko związane z»

  • Bo to nieetyczne wycofany 19.02.10, 17:15

    Bogacze napedzaja biznes kokainowo-prostytucyjny, a biedni w smietnikach grzebia. Wszystko to jakies takie niesmaczne... »