Próby zdiagnozowania sytuacji pracowników o niskich kwalifikacjach na rynku pracy podjęła się Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (w ramach Programu Operacyjnego "Kapitał Ludzki") w reprezentatywnym badaniu "Każdy pracownik jest ważny - podnoszenie kompetencji pracowników o niskich kwalifikacjach". Badanie było częścią projektu szkoleniowo-doradczego adresowanego do tej grupy pracowników, a celem planowanych działań - poprawa pozycji na rynku pracy osób o niskich kwalifikacjach zawodowych.
Jak i czy w ogóle można im pomóc? Zanim odpowiemy na to pytanie, zastanówmy się, kim są pracownicy o niskich kwalifikacjach. Jak funkcjonują na rynku pracy? Czy mają aspiracje dotyczące zmiany miejsca pracy? Czy są gotowi na doszkalanie lub zmianę kwalifikacji? Odpowiedź na powyższe pytania może być pierwszym krokiem do projektowania polityki szkoleniowej kierowanej do tej właśnie grupy pracowników.
Pracownik nisko wykwalifikowany
Już samo zdefiniowanie pracownika o niskich kwalifikacjach wywołuje burzliwe dyskusje. Nie ma jednoznacznie przyjętej definicji, jednak jak potwierdziły badania zrealizowane wśród pracodawców, pierwszym spontanicznym skojarzeniem związanym z pracownikiem o niskich kwalifikacjach jest niskie wykształcenie, na które wskazywało 48 proc. badanych pracodawców. Na drugim miejscu jest brak doświadczenia lub niewielkie doświadczenie zawodowe (16 proc.), a po nim brak zawodu (10 proc.). Dość często pracownik o niskich kwalifikacjach kojarzony jest z brakiem umiejętności i kwalifikacji (po ok. 10 proc.).
Natomiast na potrzeby realizowanego na zlecenie PARP-u projektu przyjęto definicję, zgodnie z którą pracownikiem o niskich kwalifikacjach jest osoba o wykształceniu niepełnym podstawowym, podstawowym lub gimnazjalnym. W wyniku analizy danych definicję pracownika o niskich kwalifikacjach poszerzono o wykształcenie zasadnicze zawodowe oraz średnie ogólnokształcące. Analiza danych wtórnych pokazała bowiem, że osoby na tych poziomach wykształcenia w Polsce charakteryzują się trudną sytuacją na rynku pracy, najczęściej zasilają grono bezrobotnych, uzyskują relatywnie niskie wynagrodzenia i mają niewielkie szanse na zmianę swojego statusu ekonomicznego.
Co drugi na rynku pracy
Jak pokazują badania, średni udział pracowników o niskich kwalifikacjach w przedsiębiorstwach wynosi 49 proc. Grupę tę stanowią przede wszystkim osoby z wykształceniem zasadniczym zawodowym (24 proc.) i średnim ogólnokształcącym (21 proc.). Mały jest natomiast odsetek osób z wykształceniem gimnazjalnym lub niższym (4 proc.). Co drugi pracownik na rynku polskim jest więc pracownikiem o niskich kwalifikacjach.
Tacy pracownicy są najczęściej zatrudniani jako pracownicy fizyczni i produkcyjni (74 proc.). Blisko 20 proc. pracowników o niskich kwalifikacjach zajmuje się obsługą klienta lub sprzedażą, a 5 proc. stanowią pracownicy biurowi.
Gdzie pracuje najwięcej pracowników o niskich kwalifikacjach? Najczęściej w zakładach o profilu usługowym (34 proc.), handlowym (23 proc.) lub produkcyjnym (18 proc.).
Branżami o największym nasyceniu takimi pracownikami są: górnictwo, transport, hotele i restauracje, budownictwo, przetwórstwo przemysłowe, działalność usługowa oraz handel hurtowy i detaliczny. Pracownicy o niskich kwalifikacjach stanowią tam między 55 a 61 proc. zatrudnionych. Najmniejszą chłonnością kadr o niskim poziomie formalnej edukacji odznaczają się: pośrednictwo finansowe, edukacja, administracja publiczna, ochrona zdrowia i obsługa nieruchomości (14-36 proc.).
Przeprowadzone na zlecenie PARP-u badania pokazują też, że 2/3 pracowników o niskich kwalifikacjach nigdy nie pracowało w wyuczonym zawodzie. Taką możliwość mieli natomiast starsi respondenci. Problem niedopasowania zawodowego widoczny jest również wśród absolwentów szkół zawodowych posiadających konkretny zawód. Wśród młodszych absolwentów zasadniczych szkół zawodowych niemal połowa dokonała zmiany zawodu, a co piąty nigdy nie pracował w wyuczonym zawodzie. Te wyniki bardzo dobitnie potwierdzają sytuację niedopasowania i małego dostosowania edukacji zawodowej do aktualnych wymagań rynku pracy.
Struktura wiekowa pracowników o niskich kwalifikacjach jest zasadniczo zbliżona do struktury ogółu pracowników. Blisko połowa takich pracowników znajduje się w przedziale wiekowym 25-44 lata (49 proc.), a co trzeci pracownik jest w wieku 45-60 lat (33 proc.).
Niemal 2/3 pracowników o niskich kwalifikacjach pracuje w tej samej miejscowości, w której mieszka (64 proc.). Pozostała grupa dojeżdża do pracy. Spośród nich aż 44 proc. musi pokonać odległość nieprzekraczającą 10 km, a co drugi dojeżdżający pracownik pokonuje dystans od 11 do 50 km.
Doświadczenie bezrobocia
Około połowy pracowników o niskich kwalifikacjach dotknął problem bezrobocia. Głównym czynnikiem warunkującym długość okresu pozostawania bez pracy była płeć - braku pracy mocniej doświadczył kobiety. Mimo że odsetek osób dotkniętych bezrobociem w obu grupach był podobny, to jednak kobietom trudniej było wrócić na rynek pracy i to właśnie one częściej znajdowały się w grupie pozostających bez pracy przez roku i dłużej. Badanie pokazało też, że ponad 10 proc. kobiet padała ofiarą praktyk dyskryminacyjnych - zwolnienie z pracy następowało w okresie ciąży lub w trakcie urlopu macierzyńskiego na skutek likwidacji ich miejsca pracy.
Drugim czynnikiem determinującym długość okresu pozostawania poza rynkiem pracy było wykształcenie. Co trzeci pracownik o niskich kwalifikacjach z wykształceniem gimnazjalnym lub niższym był bezrobotny przez dwa lata lub dłużej. W pozostałych grupach podobne doświadczenia miała ok. 20 proc. respondentów.
Dla blisko 1/3 ankietowanych (32 proc.) doświadczenie bezrobocia było efektem trudności związanych z wejściem na rynek pracy po zakończeniu edukacji formalnej. Bariera ta jest drugim czynnikiem, który pokazuje problem niedopasowania kwestii edukacyjnych i potrzeb rynkowych oraz może stanowić ilustrację przekształceń, jakie dokonały się na polskim rynku pracy, za którymi nie poszły zmiany edukacyjne. Trudności ze znalezieniem pracy po zakończeniu edukacji dotykały szczególnie najmłodsze pokolenia pracowników o niskich kwalifikacjach. Wśród osób do 24. roku życia trudności te spotkały 83 proc. respondentów. Problem ten dotknął również generację baby boomu przełomu lat 70. i 80.
W przeprowadzonym przez PARP badaniu obawy przed utratą pracy wyraziło 36 proc. pracowników o niskich kwalifikacjach, a co 10. badany nie potrafił jednoznacznie ocenić swojej obecnej sytuacji zawodowej. Badania potwierdziły również, że wcześniejsze negatywne doświadczenia z rynku pracy przekładają się na ocenę obecnego poziomu stabilizacji zawodowej. Pracownicy o niskich kwalifikacjach, którzy doświadczyli bezrobocia, częściej wyrażają obawę przed utratą pracy i lęk ten jest niezależny od postrzegania kondycji obecnego zakładu pracy. Niemal co drugi były bezrobotny (47 proc.) liczy się obecnie z możliwością utraty pracy, podczas gdy podobne obawy towarzyszą zaledwie 26 proc. pracowników o niskich kwalifikacjach, którzy nigdy nie mieli statusu osoby bezrobotnej. Równocześnie 72 proc. pracowników o niskich kwalifikacjach sceptycznie ocenia możliwość zdobycia nowej pracy. Te nastroje są znacznie silniejsze wśród kobiet.
Zarobki pracowników o niskich kwalifikacjach
Przeprowadzone badania pokazały również, że większość pracowników o niskich kwalifikacjach zarabia poniżej średniej, którą - na potrzeby badania - wyznaczono na 3311 zł brutto, a 2373 zł netto (wartość przeciętna przyjęta za GUS-em, pokazująca wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z zysku z października 2009 r.). Ponad 2/3 (70 proc.) badanych uzyskuje wynagrodzenie netto w kwocie poniżej 2001 zł. Można więc przyjąć, że średnie wynagrodzenie netto pracownika o niskich kwalifikacjach to ok. 1733 zł. W szczególnie niekorzystnej sytuacji dochodowej znajdują się osoby o najniższym poziomie wykształcenia. 3/4 spośród nich uzyskiwało zarobki poniżej 2000 zł netto, z czego 37 proc. nie przekraczało progu 1000 zł.
Źródło: Personel Plus