W nadchodzącym roku życzymy...

Marta Piątkowska
2011-12-27, ostatnia aktualizacja 2011-12-27 16:28

Eksperci GazetaPraca.pl podzielili się z nami swoimi oczekiwaniami w związku z nowym 2012 rokiem.


Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta
Fot. Fot . Albert Zawada / Agencja Ga Piotr Duda
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Piotr Duda

Fot. Adam Kozak / Agencja Gazeta
ZOBACZ TAKŻE
Pracodawcom

Dr hab. Jacek Męcina, wykładowca UW, ekspert PKPP Lewiatan Podstawową sprawą w przyszłym roku będzie stworzenie pakietu antykryzysowego obejmującego elastyczny czas pracy. Jeżeli przedsiębiorcy nie będą w stanie tworzyć nowych etatów, niech mają możliwość zarządzania ludźmi w sposób, jaki odpowiada zapotrzebowaniom ich firm. Dla pracowników oznacza to mniej pracy i pieniędzy w okresach przestoju, ale również wzrost jednego i drugiego w sezonie. Firmy w takiej sytuacji nie są zmuszane do cięć kadrowych, dzięki czemu buduje się bezpieczeństwo zatrudnienia.

Druga sprawa to reorganizacja rynku pracy. Chciałbym, żeby partnerzy społeczni mieli tu coś do powiedzenia. To praktycy, w przeciwieństwie do administracji. Z naszych doświadczeń wynika, że lepiej aktywizować pracowników, zamiast rejestrować bezrobotnych.

W 2012 r. mam dużo oczekiwań w związku z Euro, które może nas uchronić przed perturbacjami. To również świetna szansa dla młodych na zdobycie pierwszych doświadczeń zawodowych.

Osobom zakładającym lub prowadzącym własną działalność gospodarczą życzę zmniejszenia kosztów związanych z powstawaniem firmy. Część z nich, jak długoletnie archiwizowanie danych na papierze, w obliczu cyfryzacji, jest nie tylko nieekonomiczne, ale również nieekologiczne.

Młodym

prof. Mieczysław Kabaj, Instytut Pracy i Spraw Socjalnych

W nadchodzącym roku namawiałbym rząd i ministra pracy do przygotowania raportu, który analizowałby warunki startu na rynek pracy młodych po studiach i tych z wykształceniem średnim. Raport powinien zawierać przede wszystkim diagnozę barier, z jakimi się spotykają. Już dziś wiadomo, że edukacja nie jest skoordynowana z rynkiem pracy, ale wciąż brakuje dokładnych danych. Jeżeli nie wiadomo jakich specjalistów potrzeba w przyszłości, to trudno określić, jakie wykształcenie okaże się przydatne. Do 2015 co roku będzie przybywać blisko 700 tys. absolwentów. Ponad połowa z nich to absolwenci szkół wyższych. Pora na zmianę tego trendu i przywrócenie dobrego imienia szkolnictwu zawodowemu.

Chciałbym również, żeby prywatne firmy zamiast lokować pieniądze na kontach, wykorzystały je na inwestycje. W efekcie powstaną nowe miejsca pracy, których obecnie tak nam brakuje.

Mam nadzieję, że nowy minister pracy wykaże się determinacją i odzyska chociaż połowę zamrożonych pieniędzy Funduszu Pracy. Już jeden miliard złotych wydany na dofinansowanie zakładania firm oznacza 55 tys. nowych miejsc pracy. To pieniądze, które się zwrócą chociażby w postaci płaconych składek i podatków.

Kobietom

Prof. Irena E. Kotowska, demograf ze Szkoły Głównej Handlowej

Kobietom, szczególnie tym, które decydują się na dzieci lub je wychowują, życzę, aby coraz łatwiej było im łączyć pracę z rodziną. To możliwe, jeżeli pracodawcy docenią ich potencjał. Co więcej, partnerzy kobiet muszą wziąć na siebie część ich obowiązków.

Gdyby na naszym rynku było więcej elastycznych form pracy, więcej miejsc w żłobkach i przedszkolach, wtedy panie nie musiałyby wybierać między rolą matki a pracownika.

Trzeba również pomyśleć nad monitoringiem wynagrodzeń, który szukałby przyczyn, dla których kobiety mniej zarabiają.

Sztuczne podnoszenie i wyrównywanie płac nie jest potrzebne. Z badań gender index wynika, że firmy nie mają potrzeby takiego monitoringu, a to ważny element wynagradzania, bo pozwala wyłapać nieuzasadnione różnice.

Na koniec życzyłabym wszystkim zrozumienia roli kobiet w gospodarce. Społeczeństwo się starzeje i coraz bardziej potrzebujemy ich wiedzy i umiejętności.

Pracownikom

Piotr Duda, przewodniczący NSZZ "Solidarność"

Bardzo liczymy, że jeszcze w styczniu parlament rozpocznie prace nad przygotowanym przez "S" projektem ustawy o podniesieniu minimalnego wynagrodzenia. Nowością będzie sposób naliczania wysokości kwoty zależny od wzrostu produktu krajowego brutto, a nie od decyzji politycznych. O wysokości kwoty zadecyduje ekonomia, a nie polityka.

"Solidarność" zbiera również podpisy pod wnioskiem do referendum w sprawie zachowania obecnego wieku emerytalnego. Z wielu badań i sondaży wynika, że znacząca większość Polaków jest temu przeciwna. Chcemy, żeby obywatele mogli się wypowiedzieć w głosowaniu.

Będziemy też prowadzić kampanię skierowaną przeciwko umowom śmieciowym. To plaga w naszym kraju, mamy ich najwięcej w Europie, bo aż 27 proc. Z niepokojem czekamy też na drugą falę kryzysu. Będziemy koncentrować się na pomocy i wspieraniu pracowników w tych trudnych czasach.

Pokoleniu 50 plus

Agnieszka Chłoń-Domińczak, była wiceminister pracy

Chciałabym, żeby rok 2012 upłynął pod hasłem promowania 50+. Czas najwyższy, żeby to pokolenie zostało zauważone, a przestało być marginalizowane. Przestańmy mówić, że starsi blokują młodym miejsca pracy, bo to krzywdzący mit. Na rynku pracy wszyscy mają prawo do aktywności.

W związku z tym chciałabym zwrócić uwagę na brak wspólnej polityki związanej z wydłużaniem wieku emerytalnego i aktywizacji starszych pokoleń. Bez zmiany stereotypów i ułatwień dla pracodawców związanych z zatrudnianiem tych pracowników możemy znaleźć się w bardzo trudnej sytuacji.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • W nadchodzącym roku życzymy... 1realista 27.12.11, 21:26

    Męcina jest lobbysta pracodawców. Elastyczny czas pracy to koljny krok do niewolnictwa. Spowoduje że ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej zostanie w dużym stopniu przerzucone na »