Jak podaje agencja prasowa Bloomberg, gigant zapowiedział wdrożenie nowej strategii działań marketingowych, która pociągnie za sobą restrukturyzację przedsiębiorstwa. Skutkiem planowanych zmian, oprócz zwolnienia osób o zbyt niskich kwalifikacjach, ma być także m.in. przesunięcie pracowników działu marketingu z wiedzą techniczną do zespołów złożonych dotychczas z samych inżynierów.
Celem tych zabiegów jest sprostanie wymogom konkurencji - firm takich jak
Apple Inc.,
Google Inc. i Amazon.com Inc. Pozycja rynkowa tej trójki stawała się coraz mocniejsza, częściowo kosztem korporacyjnych klientów Microsoftu.
Coraz ściślejsza współpraca z dużymi korporacjami już zaczęło przynosić pożądane efekty. Jak wynika z opublikowanego w ubiegłym tygodniu prognostycznego raportu firmy Forrester Research, w tym roku Apple sprzeda korporacyjnym klientom sprzęt wartości 19 miliardów dolarów. To wzrost o ponad połowę w stosunku do poprzedniego roku i widoczny znak nowego kierunku rozwoju firmy. Inny konkurent Microsoftu, Google, poinformował kilka dni temu o podpisaniu kontraktu na współpracę z gigantyczną instytucja finansową - hiszpańskim bankiem Banco Bilbao Vizcaya Argentaria.
Tymczasem Microsoft boryka się z rosnącymi kosztami działalności. Wynika to między innymi z konieczności przeniesienia części usług do tzw. chmury (czyli wirtualnego serwera, którego konkretna firma fizycznie nie posiada, ale może na nim składować swoje dane i korzystać z nich w dowolnym momencie) oraz ze wzrostu nakładów na rozwój
Skype'a i rozwiązań dla konsoli Xbox, których Microsoft jest właścicielem.
Do tego - podaje Blommberg powołując się na osobę z firmy - w 2011 roku zwiększono nakłady przedsiębiorstwa na działania marketingowe (od 5,5 proc. do prawie 14 miliardów dolarów), a mimo to, wciąż nie widać oczekiwanego wzrostu zysków. Plany restrukturyzacji nie są jeszcze potwierdzone, ale jeśli redukcje dojdą do skutku, będą to drugie w historii firmy zwolnienia grupowe. Pierwsze miały miejsce w styczniu 2009 roku.