Według wstępnych wyników Narodowego Spisu Powszechnego 2011 liczba Polaków jest o milion niższa, niż wskazywały dotychczasowe szacunki. To skutek ujemnego przyrostu naturalnego i emigracji Polaków. Nieprzerwanie od 1966 r. więcej osób wyjeżdża z Polski, niż do nas przyjeżdża.
Skutki procesu emigracyjnego odczuwa także polski rynek
pracy. W 2012 r. może zabraknąć u nas nawet 25 tys. pracowników. Dlaczego? Tylko do Niemiec wyjedzie w tym roku 80 tys. Polaków - szacują analitycy z firmy Work Service. Na szczęście ten brak zostanie chociaż częściowo uzupełniony. - Ze Wschodu spodziewamy się ponad 55 tys. pracowników - komentuje Tomasz Hanczarek, prezes firmy Work Service.
W jakich sektorach imigranci w Polsce mogą liczyć na
pracę? Przede wszystkim tam, skąd odchodzą Polacy wyjeżdżający na Zachód. Branże, które z otwartymi ramionami przyjmą pracowników spoza Polski, to komunikacja i
logistyka, prace sezonowe oraz produkcja i przetwórstwo spożywcze. Te sektory najsilniej odczują skutki odpływu pracowników. Najmniejsze zainteresowanie imigrantami wystąpi w sektorze finansów i ubezpieczeń oraz usługach typu BPO.
Kto do nas przyjeżdża? Według najnowszych danych Urzędu ds. Cudzoziemców na terenie Polski legalnie przebywa około 97 tys. cudzoziemców. Pochodzą głównie z Ukrainy, Wietnamu i Chin. Jednak te dane nie oddają w pełni skali zjawiska imigracji zarobkowej. - To wierzchołek góry lodowej. Wiele osób przyjeżdżających do Polski w poszukiwaniu pracy nie legalizuje swojego pobytu i pracuje w szarej strefie - podkreśla Tomasz Hanczarek.
Bez pozwolenia przebywa w Polsce od 50 do 70 tys. osób. Aby zmniejszyć rozmiary nielegalnej imigracji, Urząd ds. Cudzoziemców przeprowadza w tym roku kolejną abolicję. Przebywający w Polsce bez pozwolenia mogą zalegalizować swój pobyt. Abolicja dotyczy jednak tylko tych cudzoziemców, którzy są w Polsce nieprzerwanie od 20 grudnia 2007 r. Wnioski w tej sprawie od początku stycznia złożyło już ponad 2 tys. osób. To niewiele. - Jednym z wielu powodów niskiego zainteresowania jest konieczność odprowadzania podatków oraz składek, które przekładają się na niższe zarobki netto - tłumaczy Hanczarek.
Legalnemu zatrudnianiu cudzoziemców nie pomoże pewnie też nowa ustawa, która jest już w Sejmie. Przewiduje ona szereg sankcji administracyjnych, finansowych i karnych dla pracodawców, którzy zatrudnią imigranta spoza UE przebywającego w Polsce bez wymaganych dokumentów. Grozi im nawet za to do trzech lat pozbawienia wolności.
Te przepisy
Polska musi wprowadzić zgodnie z unijną dyrektywą, a ich celem jest ograniczenie nielegalnej imigracji do UE.