Polska domem dla 55 tys. nowych imigrantów. Brakuje rąk do pracy

Katarzyna Pawłowska-Salińska
2012-02-01, ostatnia aktualizacja 2012-02-01 11:47

Polski rynek pracy staje się coraz bardziej atrakcyjny dla pracowników zza wschodniej granicy. To dobrze, bo ich potrzebujemy. Rąk do pracy zaczyna brakować przede wszystkim w komunikacji i logistyce oraz do prac sezonowych.

Pikieta na rzecz abolicji dla nielegalnych imigrantów
Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Pikieta na rzecz abolicji dla nielegalnych imigrantów
Według wstępnych wyników Narodowego Spisu Powszechnego 2011 liczba Polaków jest o milion niższa, niż wskazywały dotychczasowe szacunki. To skutek ujemnego przyrostu naturalnego i emigracji Polaków. Nieprzerwanie od 1966 r. więcej osób wyjeżdża z Polski, niż do nas przyjeżdża.

Skutki procesu emigracyjnego odczuwa także polski rynek pracy. W 2012 r. może zabraknąć u nas nawet 25 tys. pracowników. Dlaczego? Tylko do Niemiec wyjedzie w tym roku 80 tys. Polaków - szacują analitycy z firmy Work Service. Na szczęście ten brak zostanie chociaż częściowo uzupełniony. - Ze Wschodu spodziewamy się ponad 55 tys. pracowników - komentuje Tomasz Hanczarek, prezes firmy Work Service.

W jakich sektorach imigranci w Polsce mogą liczyć na pracę? Przede wszystkim tam, skąd odchodzą Polacy wyjeżdżający na Zachód. Branże, które z otwartymi ramionami przyjmą pracowników spoza Polski, to komunikacja i logistyka, prace sezonowe oraz produkcja i przetwórstwo spożywcze. Te sektory najsilniej odczują skutki odpływu pracowników. Najmniejsze zainteresowanie imigrantami wystąpi w sektorze finansów i ubezpieczeń oraz usługach typu BPO.

Kto do nas przyjeżdża? Według najnowszych danych Urzędu ds. Cudzoziemców na terenie Polski legalnie przebywa około 97 tys. cudzoziemców. Pochodzą głównie z Ukrainy, Wietnamu i Chin. Jednak te dane nie oddają w pełni skali zjawiska imigracji zarobkowej. - To wierzchołek góry lodowej. Wiele osób przyjeżdżających do Polski w poszukiwaniu pracy nie legalizuje swojego pobytu i pracuje w szarej strefie - podkreśla Tomasz Hanczarek.

Bez pozwolenia przebywa w Polsce od 50 do 70 tys. osób. Aby zmniejszyć rozmiary nielegalnej imigracji, Urząd ds. Cudzoziemców przeprowadza w tym roku kolejną abolicję. Przebywający w Polsce bez pozwolenia mogą zalegalizować swój pobyt. Abolicja dotyczy jednak tylko tych cudzoziemców, którzy są w Polsce nieprzerwanie od 20 grudnia 2007 r. Wnioski w tej sprawie od początku stycznia złożyło już ponad 2 tys. osób. To niewiele. - Jednym z wielu powodów niskiego zainteresowania jest konieczność odprowadzania podatków oraz składek, które przekładają się na niższe zarobki netto - tłumaczy Hanczarek.

Legalnemu zatrudnianiu cudzoziemców nie pomoże pewnie też nowa ustawa, która jest już w Sejmie. Przewiduje ona szereg sankcji administracyjnych, finansowych i karnych dla pracodawców, którzy zatrudnią imigranta spoza UE przebywającego w Polsce bez wymaganych dokumentów. Grozi im nawet za to do trzech lat pozbawienia wolności.

Te przepisy Polska musi wprowadzić zgodnie z unijną dyrektywą, a ich celem jest ograniczenie nielegalnej imigracji do UE.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 92 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    32 głosy

  • Polska domem dla 55 tys. nowych imigrantów. Bra... swift073 02.02.12, 12:00

    Wobec powyzszego zwracam sie do forumowiczow z pytaniem - to co w koncu mamy w naszym kraju? Wysokie bezrobocie, szczegolnie wsrod mlodych osob, czy brakuje nam pracownikow i trzeba ich »

  • Do pracy pasożytów na emeryturze przed 60tką debilofil 04.02.12, 14:27

    Ja mam oraz całe pokolonie młodsze pracować do 70 roku życia a właściwie do końca życia i w tym samym czasie utrzymywać pasożytów z przywilejami?Mowy nie ma»

  • 2 mli bezrobotnych i nie ma rąk do pracy fackir 04.02.12, 16:34

    jaja sobie robicie, czy tez uważacie, że ludzie zarabiają za dużo i trzeba zrobić dodatkowy bat - nie chcecie pracować? zatrudnimy Ukraińców, Rumunów, Chińczyków .... »