W jednym miejscu pracujemy 12 lat. Czy to dobrze?

Marta Piątkowska
2012-02-15, ostatnia aktualizacja 2012-02-15 12:42
Polacy pracują dłużej niż Niemcy. Najpilniejsi w Unii Europejskiej są Rumuni, a Finowie mają najwięcej czasu wolnego od pracy.
Polacy pracują dłużej niż Niemcy. Najpilniejsi w Unii Europejskiej są Rumuni, a Finowie mają najwięcej czasu wolnego od pracy.

Pod koniec 2011 roku Eurobarometr - instytucja badająca opinię publiczną w Unii Europejskiej - zapytał ankietowanych o długość stażu pracy w aktualnym miejscu zatrudnienia. Polacy z wynikiem na poziomie niemal 12 lat znaleźli się dokładnie w połowie listy spośród 28 państw.

Najbardziej przywiązani do swoich pracodawców okazali się Włosi, Słoweńcy i Francuzi. W tych krajach przeciętny staż pracy wynosił kolejno 15, 14,6 i 14,1 lat. Najkrócej w jednym miejscu wytrzymali Łotysze, Estończycy i Litwini - od 8,4 do 9,4 lat.

Jak tłumaczą specjaliści z firmy Sedlak & Sedlak, wynik naszego kraju świadczy o dużej zachowawczości polskich pracowników. Większość podchodzi do kariery zawodowej i wszelkich zmian bardzo ostrożnie. Niechętnie podejmujemy wyzwania ze strachu przed rozczarowaniami lub ewentualną porażką. Co gorsza, od zawodowego ryzyka wolimy stagnację, a w zamian za lojalność oczekujemy jedynie pewności zatrudnienia.

Czy faktycznie jest tak źle? - Długoletnie pracowanie w jednym miejscu opłaca się szczególnie specjalistom, którzy w ten sposób mogą doskonalić swoje umiejętności i budować nazwisko na rynku - tłumaczy Krzysztof Zajkowski, ekspert firmy doradztwa personalnego Adecco. - To się szczególnie sprawdza w branżach związanych z IT i finansami. Poza tym pracownicy najczęściej przez wiele lat pozostają w tych firmach, które ich dobrze traktują, gdzie mają jasną ścieżkę rozwoju, godziwą płacę i nie czują się przemęczeni.

Jednak nie każde długoletnie zasiedzenie jest dobrze widziane. Najczarniejszy scenariusz obejmuje sytuację, w której spędziliśmy kilka lat nie tylko w tej samej firmie, ale i stanowisku, które nie oferowało nam możliwości rozwoju. Może to zostać odebrane jako brak ambicji, przywiązanie do rutyny bądź trudności ze zmianą otoczenia.

W zupełnie innej sytuacji są młodzi, którzy dopiero weszli na rynek pracy. W ich przypadku ciężko mówić o syndromie zasiedzenia, ale można sprawdzić, czy nie są "skoczkami" - osobami, które zbyt często zmieniają pracę. Specjaliści rynku HR tłumaczą, że w dynamicznie rozwijających się branżach doświadczenie zdobyte w wielu firmach może być nawet atutem. Krótkie okresy zatrudnienia są tam wytłumaczalne, a niekiedy świadczą wręcz o ponadprzeciętnych zdolnościach i ambicji kandydatów.

Czy w takim razie długość czasu pracy w jednym miejscu będzie się skracała w zależności od wymiany pokoleń?

- Zdecydowanie. Dzisiejsza młodzież jest już bardziej mobilna od swoich i kilka lat starszych kolegów, szybciej dostosowuje się do zmian. Dla nich praca w jednym miejscu sama w sobie nie będzie najważniejsza. Zamiast stabilizacji będą wybierali rozwój, możliwość zarobienia większych pieniędzy czy awans - tłumaczy Rafał Glogier-Osiński, dyrektor ds. rozwoju GazetaPraca.pl.

A Krzysztof Zajkowski dodaje: - System pracy i sposób prowadzenia biznesu będzie dążył do większej elastyczności. Firmy będą dobierały pracowników pod bieżące zapotrzebowanie. Najszybciej te zmiany dotkną specjalistów.

Zobacz więcej na temat:

  • 47 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    17 głosów

  • W jednym miejscu pracujemy 12 lat. Czy to dobrze? eovin 15.02.12, 17:09

    Trudno nie oczekiwać jedynie pewności zatrudnienia, gdy:1. jw. - ciężko o pracę, a co dopiero interesującą i gwarantującą rozwój (także wśród młodych, zdolnych i z dobrym wykształceniem);2. »

  • Re: W jednym miejscu pracujemy 12 lat. Czy to dob deodyma 17.02.12, 15:12

    nie wszyscy pracodawcy sa zachwyceni faktem, ze przyszly/niedoszly pracownik, nie przepracowal X lat w jednym miejscu, kreca nosem i nie spieszno im do zatrudniania takich osob.im dluzej »

  • Re: W jednym miejscu pracujemy 12 lat. Czy to dob zamiastki 17.02.12, 23:09

    Pracowałem w jednej firmie 14 lat. Odszedłem na własną prośbę. Od tego czasu zmieniam pracę, średnio co 2 lata. Nie jest łatwe, bo na rynku brakuje ofert dla ludzi w wieku 50+. Nawet tych, »