Premia dla szefa NCS: czy minister sportu może odmówić jej wypłacenia?

Bartosz Sendrowicz
2012-02-17, ostatnia aktualizacja 2012-02-17 12:57

Z zapisów kontraktu menedżerskiego Rafała Kaplera wynika, że minister Mucha nie może odmówić wypłacenia mu 570 tys. zł premii. Nie może też bez jego zgody ujawnić zapisów tej umowy, ustaliła GazetaPraca.pl.

Rafał Kapler, były prezes NCS
Fot. Bartosz Bobkowski
Rafał Kapler, były prezes NCS
Minister sportu Joanna Mucha
Fot. Iwona Burdzanowska / AGENCJA GAZETA
Minister sportu Joanna Mucha
W środę, 15 lutego minister sportu i turystyki Joanna Mucha wstrzymała wypłatę premii dla byłego szefa Narodowego Centrum Sportu Rafała Kaplera. Jak wyjaśniła na posiedzeniu sejmowej komisji sportu i turystyki kontrakt jest obecnie analizowany przez prawników. Czy to oznacza, że Kapler nie dostanie swoich pieniędzy? Niekoniecznie.

W resorcie dowiedzieliśmy się, że Mucha nie może odmówić wypłaty nagrody. - Kontrakty menedżerskie zawarte z członkami zarządu spółki Narodowe Centrum Sportu Sp. z o.o. nie przewidują dla ministra sportu i turystyki uprawnienia do zmiany wysokości należnych członkom zarządu premii. Joanna Mucha nie może też odmówić zgody na wypłacenie premii przez NCS lub zdecydować o jej zmniejszeniu - wyjaśnił rzecznik Paweł Wiśniewski. Pieniędzy nie wypłaca bowiem ministerstwo sportu, tylko zarząd spółki.

Po co więc nad kontraktem głowią się prawnicy? Czy ich analiza może mieć wpływ na wysokość premii i sam fakt jej wypłacenia? Na to ministerstwo nie umiało nam odpowiedzieć, podobnie jak na pytanie, kiedy można się spodziewać wyników tej analizy.

Tajne przez poufne

Decyzja o tym, czy poznamy zapisy kontraktu, nie tylko Kaplera, ale i pozostałych członków zarządu Narodowego Centrum Sportu oraz PL.2012 - drugiej spółki powołanej do życia z okazji Euro 2012, leży tak naprawdę w ich własnych rękach. - Zgodnie z paragrafem 1 ust. 4 tych kontraktów menedżerskich istnieje obowiązek zachowania w bezwzględnej tajemnicy wszystkich warunków umów, a w szczególności zasad i warunków wynagradzania. W związku z tym zasady premiowania i wysokość wynagrodzeń nie zostanie upubliczniona, chyba że członkowie zarządu wyrażą na to zgodę - usłyszeliśmy w ministerstwie. Minister Mucha zwróciła się do spółek z prośbą o ujawnienie zapisów kontraktów, wciąż jednak czeka na odpowiedź.

Jak dowiedział się nieoficjalnie reporter RMF FM , Kapler zgodził się na ujawnienie treści umowy, uzależnił jednak swoją decyzję od tego, czy na upublicznienie zdecydują się wszyscy członkowie zarządu NCS i PL.2012. Opory przed tym mogą mieć szczególnie włodarze drugiej spółki, która nadzoruje przygotowania do Euro. W swoim komunikacie prasowym PL.2012 zapewniała, że ewentualne nagrody finansowe za „postęp i sukces” mogą być wypłacone po dopiero mistrzostwach. Nieoficjalnie mówi się jednak, że premie mają być dużo wyższe niż ta, której wypłatę dla Kaplera wstrzymała minister Joanna Mucha. To tłumaczy pokerową zagrywkę byłego prezesa Narodowego Centrum Sportu - jeśli pozostali ujawnią swoje kontrakty, opinia publiczna będzie miała nowe „ofiary”.

Kapler o kontrakcie

Sytuacją wyraźnie wydaje się być już zmęczony sam Rafał Kapler. We wtorkowym wydaniu "Gościa Radia Zet" mówił Monice Olejnik, że cała dyskusja jest dla niego bardzo upokarzająca, a kwestia wynagrodzenia powinna "pozostawać wyłącznie między pracodawcą a pracownikiem". Przyznał, że nie wie jaka dokładnie jest wysokość "dodatkowego wynagrodzenia".

W rozmowie z "Rzeczpospolitą" zaznaczył natomiast, że pieniądze, o których mowa nie są tak naprawdę ani premią, ani nagrodą. - Zapis w umowie jest taki, że jeśli odchodzę, to dostaję dodatkowe wynagrodzenie proporcjonalne do przepracowanego czasu. To nie jest żadna nagroda premiera, tylko forma podziału wynagrodzenia Obie strony ją przyjęły - mówił. Wielokrotnie podkreślał, że sam fakt rozpętania dyskusji o pieniądzach utwierdza go w przekonaniu, że decyzja o odejściu była trafna.

Zobacz więcej na temat:

  • 100 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    24 głosy

  • Minister Mucha jesli chce uratowac twarz swoja i sawa.com 17.02.12, 14:35

    Rząd powinna sprawe skierowac do Sądu. Nie widzę przymusu wyplacania premii za ffuszerkę i co podpada pod paragrafy bezpodstawnego wzbogacenia. Sąd rozstrzygnie czy sie nalezyczy nie.»

  • Premia dla szefa NCS: czy minister sportu może ... olias 17.02.12, 14:37

    g... prawda! RAZ - umowa może być sprzeczna z prawem. niemożliwe żeby taka dziwaczna konstrukcja nie naruszała prawa. prawo jest wyższego rzędu.DWA - to niech płacą. pod warunkiem że państwo»

  • Premia dla szefa NCS: czy minister sportu może ... aazz91060 17.02.12, 15:53

    Ciemniactwo musi tyrac do smierci, zeby zlodzieje mogli zgarniac " premie ". Jak dlugo bedzie trwalo to kure,.wstwo?. Ta zlodziejska banda, jest jak zlomiarze, ukradnie doslownie wszystko.»