Zawody deregulowane: doradca będzie bez doświadczenia?
- Rosną zarobki członków zarządów banków (29-03-12, 11:26)
- Kto zarabiał najwięcej? (28-03-12, 18:05)
- Wyzysk pracowników najemnych (26-03-12, 17:01)
- Blef, plotka i intryga, czyli w co grają pracownicy (23-03-12, 15:17)
Przepisy zamykające te profesje są w ustawie o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy z 2004 r. Dotyczą osób z publicznych służb zatrudnienia, czyli powiatowych i wojewódzkich urzędów pracy, ochotniczych hufców pracy, agencji zatrudnienia i instytucji szkoleniowych. Jak informuje Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, wymieniona siódemka to zawody "szczególnie istotne dla obsługi i aktywizacji osób bezrobotnych". Stąd wiele wymagań, które muszą spełnić kandydaci. Na ogół dotyczą określonego poziomu wiedzy i stażu pracy. Jednak w przypadku dwóch zawodów - pośrednika pracy i doradcy zawodowego - ustawodawca nałożył dodatkowy wymóg: posiadanie licencji. I dlatego są one "najbardziej regulowane" z całej grupy zawodów związanych z rynkiem pracy.
Doradca zawodowy prowadzi poradnictwo w zakresie budowania kariery, udziela informacji o rynku pracy czy pomaga w przygotowaniu dokumentów aplikacyjnych. To na jego barkach spoczywa opracowanie indywidualnego planu zdobycia pracy dla bezrobotnych z określonych grup, m.in. osób przed 25. i po 50. roku życia. O pracę na tym stanowisku może się ubiegać tylko ktoś z wyższym wykształceniem zawodowym (licencjat) mający rok doświadczenia w publicznych służbach zatrudnienia lub agencjach zatrudnienia. Jednak aby ubiegać się o licencję I stopnia, trzeba mieć dyplom magistra i dwuletni staż. Licencja II stopnia to już trzyletnie doświadczenie i obowiązek ukończenia studiów podyplomowych w zakresie poradnictwa zawodowego.
Łatwiej mają pośrednicy pracy. Zajmują się, mówiąc najprościej, delegowaniem "klientów" urzędów pracy na odpowiednie szkolenia i warsztaty, "kojarzeniem" bezrobotnych z konkretnymi ofertami pracy oraz współpracą z lokalnymi pracodawcami. Ten zawód mogą wykonywać osoby ze średnim wykształceniem. Ale żeby dostać licencję I stopnia, trzeba mieć dyplom magistra i dwa lata doświadczenia. Uzyskanie licencji II stopnia jest możliwe dopiero po ukończeniu studiów podyplomowych i zdobyciu trzyletniego doświadczenia.
Po zmianach w obu zawodach będą spore ułatwienia. Znikną wymogi dotyczące wykształcenia wyższego i stażu. Nie będzie też licencji.
Koniec z wymogiem odpowiedniego wykształcenia deregulatorzy przewidują też w odniesieniu do pozostałych pięciu zawodów. Dotychczas wyższe musieli mieć specjaliści ds. programów i rozwoju zawodowego oraz doradcy Eures, średnie asystenci Eures i liderzy klubów pracy. Po reformie pośrednictwem pracy i poradnictwem zawodowym będą mogły zajmować się nawet osoby z wykształceniem podstawowym i bez żadnego doświadczenia zawodowego.
Czy to gorzej dla ich klientów - bezrobotnych? Dziś w urzędach pracy jest niespełna 3,6 tys. pośredników i tylko 1,7 tys. doradców zawodowych. Jeden pośrednik przypada na 500 osób bez pracy, w przypadku doradców jeszcze więcej.
- To zdecydowanie za mało, aby skutecznie aktywizować bezrobotnych - uważa Małgorzata Rusewicz z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan".
Ale urzędy nie zamierzają zatrudniać osób bez kwalifikacji. - Nasze wymagania nie ulegną zmianie, a ścieżka kariery i tak zacznie się od nauki zawodu na określonym stanowisku - mówi Katarzyna Żach z Urzędu Pracy m.st. Warszawy. Potwierdza to resort pracy i polityki społecznej. - W stosunku do zatrudnionych w urzędach pracy nadal będą obowiązywać wymagania wynikające z zasad zatrudniania pracowników w jednostkach samorządu terytorialnego - mówi Janusz Sejmej, rzecznik resortu. Nie wyklucza, że w celu zapewnienia odpowiedniego poziomu obsługi w urzędach ministerstwo sformułuje dodatkowe wymogi dla pracowników.
-
Zawody deregulowane: doradca będzie bez doświad...
abcd17
02.04.12, 15:10
Popieram deregulację, zamiast bzdurnych licencji kandydat do pracy w urzędach pracy powinien wykazać się konkretnym doświadczeniem w zdobywaniu zatrudnienia, najlepiej wykazem osób, którym »
-
To się nadaje do kabaretu
myslacyszaryczlowiek1
02.04.12, 15:12
Te tytuły to się nadają do kabaretu lub filmu Barei. Czy ktoś nie może zrozumieć, że jak pracy nie ma, to żadne zaklinanie rzeczywistości nie pomoże. Ktoś musi być na bezrobociu.»
-
kumpel jest elektrykiem
bez_alternatywy
02.04.12, 17:07
po jaka cholere co 5 lat musi zapłacić za dzień szkolenia i egzamin?jakie zmiany następują w tym czasie w prądzie?»
Wydarzenia rynku pracy
-
[12.05.2013] Szansa na staż w Danii
Studenci architektury z całej Polski mogą wziąć udział w XII edycji konkursu na staż,...
-
[18.05.2013] Największe targi informatyczne w Polsce! Warszawa
Prezentacje czołowych firm znanych w całym kraju, warsztaty specjalistów, przegląd najnowszych...
-
[11.05.2013] Największe targi informatyczne w Polsce! Kraków
Prezentacje czołowych firm znanych w całym kraju, warsztaty specjalistów, przegląd najnowszych...
Przydatne linki
Wynagrodzenia
Znajdź pracę jako

Najważniejsze Informacje o rynku pracy codziennie w Twojej skrzynce
Przykładowy newsletter-
Wszystko o pracy -
Prawo pracy -
Aktualności -
Stanowiska pracy -
Oferty pracy -
Kontakt z nami - OGŁOSZENIA
- kup on-line
- zamów przez telefon:
- 22 555 55 55
- zamów przez e-mail:
- reklama-praca@agora.pl
- Kontakt z redakcją:
- gazeta.praca@gazeta.pl
- ul. Czerska 8/10
- 00-732 Warszawa
