Rodzic się stresuje - dziecko gorzej je

Katarzyna Pawłowska-Salińska
19.07.2012 , aktualizacja: 19.07.2012 14:31
A A A
Gdy rodzic ma spokojną pracę, dziecko na tym korzysta

Gdy rodzic ma spokojną pracę, dziecko na tym korzysta (Fot. ANNA BEDYNSKA / AGENCJA GAZETA)

Stres w pracy ma zły wpływ nie tylko na dorosłych. Bardziej poszkodowane są ich dzieci. Nie tylko dostają gorsze jedzenie, ale są bardziej zaniedbane i niegrzeczne
- Gdy mam w pracy gorsze dni, nie zostaje mi już sił na zajmowanie się dziećmi - przyznaje Ewa z Warszawy, matka Jasia i Julki. - Przychodzę do domu, włączam bajki na DVD i kładę się na kanapie. A na kolację dostają jogurt zamiast czegoś ciepłego.

Amerykańscy badacze dowiedli ostatnio, że im bardziej praca stresuje rodziców, tym mniej zdrowo karmią swoje dzieci. - Kto by pomyślał, że na odżywianie dzieci wpływa to, czy ich rodzice martwią się swoją pracą - mówi Katherine Bauer, badaczka z Centrum Badań nad Otyłością Uniwersytetu Temple w Filadelfii. Wraz z kolegami przeanalizowała dane dotyczące ponad 3700 rodziców z największych miast północno-wschodniej części Stanów Zjednoczonych. Tylko 64 proc. badanych ojców i 46 proc. matek pracowało na pełen etat. Co się okazało? Po pierwsze, rodzice zatrudnieni w pełnym wymiarze podawali dzieciom więcej fast foodów i niezdrowych posiłków. Jadły one mniej warzyw i owoców niż dzieci matek bezrobotnych albo pracujących w niepełnym wymiarze (matki spędzają więcej czasu na przygotowaniu jedzenia niż ojcowie i nie zależy to od sposobu zatrudnienia).

Również rodzice, którzy mają problemy w pracy, znacznie częściej serwują rodzinie fast foody i rzadziej zachęcają je do jedzenia warzyw i owoców.

- Praca to bardzo ważny obszar aktywności rodzica, dlatego ma związek z innymi dziedzinami, takimi jak życie osobiste czy hobby. A także z jakością jedzenia - zaznacza Radosław Kaczan, psycholog ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie.

Jego zdaniem to, co dzieje się w pracy, ma bardzo duży wpływ na klimat w rodzinie i na to, jak rodzic zajmuje się dzieckiem. - Jest sporo badań, które pokazują, że stres, napięcie emocjonalne, kłopoty życiowe, których doświadczają rodzice, przenoszą się na relacje, na poziom napięcia między członkami rodziny - twierdzi Kaczan. Jak podkreśla, dużo zależy od tego, czy kłopoty w pracy są przejściowe, czy stanowią swego rodzaju "normę". Chroniczne problemy mogą być dla rodziny wyniszczające.

Stres w pracy odbija się również w innych sferach. - Wpływa na uważność rodzica w stosunku do dziecka, na jego odpowiedzialność - wymienia Kaczan. - Człowiek, którego zasoby poznawcze i uwaga są pochłonięte kłopotami dnia codziennego, nie zauważa sygnałów ze strony dziecka, może je interpretować zbyt późno.

Jego zdaniem równie niebezpieczna jest sytuacja, gdy rodzic pozostaje w domu, ale nie spędza czasu z dzieckiem, jest dla niego psychicznie niedostępny. - To ma na dziecko bardzo negatywny wpływ - tłumaczy. - Emocjonalna gotowość do wchodzenia w kontakt jest niezbędna do stworzenia poczucia bezpieczeństwa, zaspokajania potrzeb psychicznych młodego człowieka.

Potwierdza to Iwona z Poznania, mama pięcioletniego Kuby: - Gdy mam kłopoty w pracy, syn zaraz zaczyna być niegrzeczny i złośliwy. Dlaczego nie może zrozumieć, że ja mam trudniejszy czas?

- Takie dziecko na swój sposób manifestuje zaniepokojenie tym, że coś z rodzicem jest nie tak - odpowiada Kaczan. - Dlatego trzeba mu pokazać, że to widzimy i rozumiemy, że ono się denerwuje. W przeciwnym razie grozi nam oddalenie, osłabienie relacji. Odrzucająca postawa rodzica sprawi, że dziecko może już dalszych prób nie podejmować.

Jak sobie radzić w takich sytuacjach? - Wszystko zależy od konkretnej rodziny - twierdzi Kaczan. - Bardzo ważne jest uświadomienie sobie, jaki wpływ ma nasz stres na to, że nie możemy się z dzieckiem dogadać i jak się nim zajmujemy. To pozwala przestać obwiniać siebie albo dziecko. Gdy zrozumiemy, skąd się biorą problemy, łatwiej będzie dać sobie z nim radę.

Amerykańscy badacze podpowiadają, że warto postawić na większą samodzielność dzieci. Katherine Bauer uważa, że trzeba nauczyć je przygotowywać sobie posiłki. Cała rodzina powinna też zajmować się zakupami.

- Nikomu nie chce się wychodzić po zakupy po męczącym dniu - mówi dr Alice Lichtenstein z Uniwersytetu Tufts w Bostonie, jedna z autorek badania. - Niezależnie od tego, czy to praca, czy szkoła, czy zajęcia pozalekcyjne. Równe rozłożenie obowiązków domowych pomogłoby w rozwiązaniu wielu problemów, nie tylko żywieniowych.

Badanie zostało opublikowane w najnowszym numerze magazynu "Social Science & Medicine".

Czy łatwo poddajesz się stresowi?

Napięte terminy, trudne decyzje, skomplikowane relacje, nadgodziny. Czy w takich sytuacjach łatwo poddajesz się stresowi?

1.Lubię działać szybko; zmieniające się nieustannie środowisko pracy dostarcza mi niezbędnej adrenaliny

  • Nigdy
  • Rzadko
  • Czasami
  • Zawsze
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX