Młodzi: To pracodawcy nas wykorzystują

Ryszard Wołosiuk
24.08.2012 , aktualizacja: 24.08.2012 17:13
A A A
Ci, którzy zaczynają karierę, boją się bezrobocia i nieuczciwych szefów, kuszących obietnicami bez pokrycia
Niesolidność, brak lojalności i umiejętności komunikacji zarzucił młodym przedsiębiorca, którego list opublikowaliśmy w ubiegłym tygodniu. "Studenci, w których zainwestowałem czas i pieniądze, po kilku miesiącach odchodzili bez sentymentów" - napisał. - "Mam dość użalania się nad młodymi".

Dlaczego osoby wchodzące na rynek nie potrafią się porozumieć z przyszłymi szefami? Jak postrzegają wzajemną uczciwość? Z jakich powodów rzucają pracę?

Ewa, 24-latka zatrudniona w firmie eventowej w Poznaniu, o tym, że szuka nowego zajęcia, poinformowała szefa jeszcze zanim je znalazła. Kierownik pozwolił jej zostać do czasu, aż jej się to uda.

Jednak nie wszystkim taka uczciwość się opłaciła. Damian, dwudziestokilkuletni przedstawiciel handlowy, opowiada, że gdy firma, w której pracował, rozpadła się na dwie spółki, chciał odejść i uczciwie poinformował o tym przełożonych. - Szef, by mnie zatrzymać, obiecał awans. Podpisałem nową umowę, ale ani awansu, ani podwyżki nie dostałem. Nie miałem więc już ochoty być lojalnym pracownikiem.

Zdaniem naszych rozmówców na brak zaangażowania w losy firmy w dużej mierze wpływa to, jak są w niej traktowani młodzi pracownicy. Michał, 24-latek zatrudniony w redakcji portalu internetowego, za naturalne uważa sumienne podejście do wykonywanych obowiązków. - Myślę, że gdybym spotkał się z brakiem partnerskiego nastawienia i kombinacjami, to byłoby mi zdecydowanie trudniej wywiązywać się z umów - zastrzega. Ale zna takie przypadki: - Mojej znajomej po bezpłatnym stażu firma obiecała zatrudnienie. Jednak ostatecznie okazało się, że nie ma dla niej miejsca.

Na Facebooku powstała nawet grupa "Nie pracuję za darmo" - freelancerzy, opisują nieuczciwe praktyki pracodawców. Schemat jest podobny: pod pozorem sprawdzenia umiejętności zlecają kandydatom realizację zadań i projektów dla swoich klientów, ale nie oferują za to ani wynagrodzenia, ani stałej współpracy.

Nieuczciwe traktowanie młodych to niejedyna przyczyna, dla której myślą o zmianie pracy. Często motywacją są lepsze warunki finansowe, ale i to nie stanowi reguły. - Mimo że zarabiam teraz mało, nie odejdę z pracy tylko z powodu pieniędzy - przekonuje Ewa. - Ważniejsza jest dla mnie możliwość wykonywania pracy zgodnej z zainteresowaniami.

Jednak nie wszyscy mogą wykonywać pracę, która sprawia im przyjemność. - Wśród młodych panuje powszechny lęk przed bezrobociem. Dlatego zamiast szukać czegoś, co przyniesie im satysfakcję i pozwoli się realizować, chwytają się pierwszej lepszej oferty. Jeśli ktoś od początku wybiera zajęcie, które mu nie odpowiada, to przy najbliższej okazji odejdzie - ocenia Kamil, młody przedsiębiorca z Krakowa.

Taki pracownik nie będzie też dawał z siebie wszystkiego. Damian z żalem przyznaje, że w trakcie szkoleń, które prowadził dla nowych pracowników, zetknął się z postawą podobną do tej, jaką opisywał autor listu do "Gazety Praca". - Zupełny brak interakcji. Po pytaniu "czy czegoś nie rozumiecie, czy mam coś jeszcze wytłumaczyć", zapadała cisza. Jakbym mówił do ściany. Przechodziliśmy do praktyki i tu zaczynały się schody. Okazywało się, że mało kto cokolwiek zapamiętał - wspomina.

Skąd takie zachowanie? Wynika głównie ze strachu przed odrzuceniem podczas rekrutacji. Niektórzy za całą tę sytuację wini system edukacji, który nie daje im konkretnych umiejętności. - Podczas dwóch rekrutacji towarzyszyło mi poczucie, że w niczym nie jestem naprawdę dobra. Musiałam świecić oczami przed rekruterami - przyznaje Katarzyna, studentka prawa.

Artur Wieczorek, rekruter i trener, ocenia, że i podwładnym, i szefom brakuje tzw. kompetencji miękkich, takich jak skuteczna komunikacja. - Ci pierwsi muszą nauczyć się rozmawiać z pracodawcą i komunikować mu potrzeby i problemy. Z kolei pracodawcy powinni wiedzieć, że pracownik nie jest urządzeniem plug-and-play, tylko człowiekiem, który ma potrzeby i pasje, ale też złe nawyki i wady. A każdego do pracy motywuje coś innego.

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX