Pracownicy w kopalniach pracują za długo

rys, PAP
29.08.2012 , aktualizacja: 29.08.2012 15:26
A A A
Państwowa Inspekcja Pracy w Warszawie

Państwowa Inspekcja Pracy w Warszawie (Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta)

Większość kopalń węgla kamiennego, jakie w latach 2010-2011 skontrolowała Państwowa Inspekcja Pracy, naruszyła przepisy o czasie pracy. Nieprawidłowości wykryto też m. in. w zakresie organizacji i zapewnienia bezpieczeństwa pracy pod ziemią.
PIP przebadała 20 z 32 kopalń węgla kamiennego, zwracając uwagę na takie kwestie, jak czas pracy, bezpieczeństwo na stanowiskach pod ziemią, organizacja pracy, stan techniczny środków transportu oraz urządzeń i instalacji energetycznych, przestrzeganie zasad bhp podczas transportu.

Za długo pod ziemią

- W zakresie przestrzegania prawa pracy najpoważniejszym problemem występującym w kopalniach są naruszenia przepisów o czasie pracy, które stwierdzano w prawie każdej kopalni - oceniła Inspekcja.

W 2010 r. w dziewięciu na dziesięć kontrolowanych kopalni, pracodawcy nie zapewniali dnia wolnego w zamian za pracę np. w weekend, w ośmiu - nie zapewniano pracownikom nieprzerwanego odpoczynku dobowego oraz tygodniowego. W ośmiu zakładach wykryto nieprawidłowości w ewidencji czasu pracy, sięgające kilku godzin. W co drugiej kopalni nie przestrzegano przepisów dot. skróconego czasu pracy, zatrudniano pracowników powyżej dopuszczalnej liczby godzin nadliczbowych oraz zatrudniano pracowników w godzinach nadliczbowych na stanowiskach, na których nie powinno się tego robić. W kopalniach kontrolowanych rok później było podobnie. Zdaniem inspektorów, głównym powodem nieprzestrzegania przepisów o czasie pracy jest zbyt małe zatrudnienie, a zwłaszcza niedobór pracowników z odpowiednim doświadczeniem i specjalistycznymi kwalifikacjami.

Zła organizacja i zaniedbania bezpieczeństwa

Na te nieprawidłowości nakładają się błędy organizacyjne (brak lub niewłaściwy nadzór nad pracownikami, rutynowe prowadzenie procesów technologicznych, lekceważenie zagrożeń) i zaniedbania w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa pracy pod ziemią (niewłaściwy stan dróg transportowych i ucieczkowych to problem w 70 proc. kontrolowanych obiektów). - Szczególnie niepokojące są, pomimo tragicznych doświadczeń, zaniedbania w dokonywaniu bieżących kontroli urządzeń elektrycznych zabudowanych w strefach zagrożonych wybuchem metanu - podkreśla PIP.

Ludzkie błędy przyczyną wypadków

Według statystyk Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach, w zeszłym roku w kopalniach węgla kamiennego doszło do 2330 wypadków, w 20 z nich zginęli ludzie. W tym roku wypadków śmiertelnych było już aż 17. Inspektorzy PIP, po przeanalizowaniu 69 wypadków, stwierdzili, że do ponad połowy (56 proc.) z nich doszło z powodu błędów ludzkich - przebywania w miejscach niedozwolonych, lekceważenia zagrożenia, zaskoczenia niespodziewanym zdarzeniem, wejścia na obszar zagrożony bez upewnienia się, czy nie ma niebezpieczeństwa, oraz niedostatecznej koncentracji na wykonywanej czynności. Przy 35 proc. zawiniła zła organizacja, a jedynie co dziesiąty miał przyczynę techniczną (ukryte wady materiałowe oraz wady konstrukcyjne lub niewłaściwe rozwiązania techniczne). W dni wczorajszym bezpieczeństwo pracy w górnictwie było tematem posiedzenia sejmowej Rady Ochrony Pracy.

Zobacz także

Zobacz więcej na temat:

Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX