Bezrobocie wśród młodych: ciągle będzie źle

bsn
06.09.2012 , aktualizacja: 05.09.2012 19:03
A A A
Targi pracy dla studentów w Łodzi

Targi pracy dla studentów w Łodzi (Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta)

Bezrobocie wśród młodych na całym świecie pozostanie bardzo wysokie, przynajmniej przez 5 kolejnych lat - takie niepokojące dane płyną z opublikowanego we wtorek raportu Międzynarodowej Organizacji Pracy.
Eksperci z MOP przewidują, że w 2017 r. bez pracy w państwach rozwiniętych będzie 15,6 proc. spośród przedstawicieli grupy wiekowej 15 -24. To niespełna 2 punkty proc. mniej niż obecnie. W ujęciu regionalnym, bezrobocie wzrośnie wszędzie. Np. z prognoz dla Europy Środkowej, Południowej i Wschodniej wynika, że bez pracy za 5 lat będzie 17 proc. młodych. Dziś odsetek ten wynosi 16,9 proc.

Badacze przewidują, że najwyższe bezrobocie - przewyższające 26 proc., utrzyma się na Środkowym Wschodzie i w Północnej Afryce. Dziś odsetek młodych bez pracy także jest tam wysoki i przekracza 25 proc. Stosunkowo dobrze poradzi sobie Azja Wschodnia i Południowa - tam bez zajęcia będzie około 10 proc. młodych.

Badacze wskazują też na inny ciekawy trend. Młodzi ludzie coraz bardziej zniechęceni fiaskiem poszukiwania pracy po prostu wycofują się z rynku pracy. Wracają np. do rodziców, aby przeczekać niepewne czasy.

Są pomysły, brakuje wsparcia

Długoterminowe bezrobocie wśród młodych ma zdaniem autorów poważne konsekwencje dla gospodarek państw członkowskich. - Długotrwałe bezrobocie na wczesnym etapie kariery przekłada się na jej dalszą część. W niektórych przypadkach skutki są odczuwane 10 a nawet 15 lat po wejściu na rynek pracy - uważa Ekkehard Ernst, szef komórki MOP zajmującej się badaniem trendów na rynkach pracy. Jego zdaniem wystarczy 6 miesięcy bez pracy, aby zacząć zapominać niezbędne umiejętności.

Problem wysokiego bezrobocia wśród młodych został dostrzeżony przez światowych potentatów biznesu. W trackie tegorocznego szczytu "Business 20", w którym udział biorą szefowie największych światowych korporacji, powołano specjalną grupę roboczą, której zadaniem jest przeciwdziałanie zjawisku bezrobocia wśród młodzieży. W jej skład wchodzą m.in. szef Coca-Coli i przewodniczący francuskiej Federacji Firm Ubezpieczeniowych.

Członkowie grupy zaapelowali do przedstawicieli sektora prywatnego, o "konkretne działania" mające na celu ułatwienie nauki zawodu młodym. Chcą też, aby szkolenia dla młodych pracowników oferowane przez firmy wypełniały lukę między edukacją uniwersytecką, a oczekiwaniami pracodawców. Jednak, jak pisze "Wall Streeet Journal", firmy w Europie niespecjalnie wzięły sobie te sugestie do serca. Programy szkoleniowe dla młodych pracowników - wspierane z budżetu państwa - dostępne są głównie w przedsiębiorstwach działających w rozwiniętych państwach, np. we Francji lub Niemczech, choć najbardziej potrzebne są w krajach mających słabsze gospodarki.

W Hiszpanii, która jest jednym z państw Europy najbardziej dotkniętych przez kryzys, rząd nie ma funduszy na wsparcie firm zatrudniających początkujących pracowników. Efekt? Bezrobocie wśród najmłodszych przekroczyło 50 proc. - Hiszpańskie firmy dobrze wiedzą, że system szkolenia nie działa zbyt dobrze( )są jednak niechętne kosztownym zmianom. Po prostu myślą, że któregoś dnia odpowiednio wykwalifikowany pracownik zapuka do ich drzwi - komentuje Ernst. MOP zaleca rządom swoich państw członkowskich i korporacjom ściślejszą współpracę, polegającą m.in. na przygotowaniu planów szkoleń ułatwiających młodym zdobycie określonych umiejętności i pracę. Jak przekonuje organizacja, takie programy mają stosunkowo niewielki koszt. Co potwierdza przykład Szwecji, która promuje zatrudnienie młodych oferując firmom obniżki podatkowe. MOP podaje, że szwedzki program wsparcia początkujących pracowników kosztuje mniej niż 0,1 proc. PKB.

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX