Po miesiącu ubezpieczenia ZUS musi wypłacić maksymalny zasiłek

PAP
10.09.2012 , aktualizacja: 10.09.2012 16:09
A A A
Matka, którą mąż na miesiąc przed porodem zgłosił do ZUS jako osobę współpracująca przy prowadzeniu działalności gospodarczej, dostanie zasiłek macierzyński obliczony od maksymalnej zadeklarowanej podstawy - potwierdził Sąd Najwyższy oddalając skargę ZUS.
Sprawa rozpatrywana przez SN dotyczyła kobiety, którą mąż zgłosił do ZUS jako osobę współpracującą przy prowadzeniu działalności gospodarczej. Zrobił to z dniem 1 sierpnia 2010 r., a 27 sierpnia kobieta urodziła dziecko. Była więc ubezpieczona przez niecały miesiąc przed porodem. Praktycznie przez cały ten czas była niezdolna do pracy. Za ten okres mąż opłacił za nią składkę chorobową od maksymalnej zadeklarowanej podstawy, wynoszącej wówczas prawie siedem tysięcy złotych.

Gdy kobieta urodziła dziecko, ZUS przyznał jej zasiłek macierzyński za okres od sierpnia 2010 r. do stycznia 2011 r., ale wyliczył go od najniższej podstawy wymiaru zasiłku, czyli od kwoty nieznacznie przekraczającej wówczas 1,6 tys. zł.

Kobieta odwołała się do sądu i wygrała - sąd I instancji zmienił decyzję ZUS i przyznał jej zasiłek obliczony od deklarowanej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie chorobowe, czyli od prawie siedmiu tysięcy złotych.

ZUS złożył od tego wyroku apelację, ale przegrał - zarówno przed sądem II instancji jak i przed Sądem Najwyższym. Ten ostatni, oddalając skargę kasacyjną ZUS orzekł, że sądy I i II instancji prawidłowo przyjęły kwotę 6953,70 zł, bo to ta kwota została zadeklarowana jako podstawa wymiaru składki.

SN wskazał, że osoba współpracująca przy prowadzeniu działalności gospodarczej, która przystąpiła dobrowolnie do ubezpieczenia chorobowego i w czasie tego ubezpieczenia urodziła dziecko, nabyła prawo do zasiłku macierzyńskiego, którego wysokość zależała od zadeklarowanej przez nią kwoty stanowiącej podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie chorobowe.

Wprawdzie - jak stwierdzono w trakcie procesu - kobieta praktycznie od początku sierpnia była już niezdolna do pracy, ale nie można w tym wypadku przyjmować wprost najniższej kwoty podstawy wymiaru zasiłku, jak zrobił to ZUS - orzekł SN. Zdaniem sądu kobieta miała prawną możliwość ustalenia podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie w maksymalnej kwocie. Było to legalne i nie mogło być kwestionowane - stwierdził SN. ZUS miał w takiej sytuacji obowiązek wypłacać zasiłek w wysokości 100 proc. podstawy wymiaru zasiłku, czyli kwoty deklarowanej przez okres wynikający z ustawy, skoro przepisy nie dopuszczają w tym zakresie żadnej uznaniowości - orzekł Sąd Najwyższy.

W uzasadnieniu SN dodał, że ZUS - zgodnie z przyjętą linią orzeczniczą - nie jest uprawniony do kwestionowania kwoty zadeklarowanej przez osobę prowadzącą pozarolniczą działalność, jako podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne, jeżeli mieści się ona w granicach określonych ustawą o systemie ubezpieczeń społecznych. Zgodnie bowiem z ustawą o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa, za podstawę wymiaru zasiłku macierzyńskiego przysługującego ubezpieczonemu niebędącemu pracownikiem stanowi przychód za okres dwunastu miesięcy kalendarzowych poprzedzających miesiąc, w którym powstało prawo do tego zasiłku, z tym że, jeżeli dziecko urodziło się przed upływem okresu 12 miesięcy kalendarzowych ubezpieczenia, podstawę wymiaru zasiłku macierzyńskiego stanowi przychód za pełne miesiące kalendarzowe ubezpieczenia.

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX