Kiedy pracownik staje się specjalistą

Marta Piątkowska
13.09.2012 , aktualizacja: 13.09.2012 14:49
A A A
Gabriela Jabłońska

Gabriela Jabłońska

Termin "specjalista" pojawia się tak często, że w zasadzie przestało być jednoznaczne, kogo określa. To o tyle istotne, że w większości badań to właśnie na tą grupę zawodową zdaniem pracodawców jest największe zapotrzebowanie i to ona nawet w czasach kryzysu może liczyć na podwyżki. O definicję poprosiliśmy ekspertkę rynku pracy Gabrielę Jabłońską z portalu rynekpracy.pl
Marta Piątkowska: - Kim dzisiaj jest specjalista? To stanowisko, określenie osoby, która posiada pakiet określonych umiejętności?

Gabriela Jabłońska: - Rzeczywiście już na etapie definicji pojawia się problem. W rozumieniu potocznym "specjalistę" postrzegamy jako osobę, która posiada bogatą wiedzę w określonej tematyce, czyli jest ekspertem niezależnie od wykształcenia. W profesjonalnym środowisku pracy słowo "specjalista" pojawia się w węższym kontekście. Zgodnie z Klasyfikacją Zawodów i Specjalności (KZiS) stworzoną przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, specjaliści to jedna z dziesięciu tzw. wielkich grup zawodowych. Należą do niej osoby posiadające najwyższy stopień kompetencji, który obejmuje wykształcenie uzyskiwane na studiach licencjackich, magisterskich, podyplomowych oraz doktoranckich. W klasyfikacji tej możemy również przeczytać, że grupa specjalistów obejmuje profesje, które według definicji wymagają posiadania -wysokiego poziomu wiedzy zawodowej, umiejętności oraz doświadczenia w zakresie nauk technicznych, przyrodniczych, społecznych, humanistycznych i pokrewnych. Głównymi zadaniami specjalistów są: wdrażanie do praktyki koncepcji i teorii naukowych lub artystycznych, powiększanie dotychczasowego stanu wiedzy poprzez badania i twórczość oraz systematyczne nauczanie w tym zakresie.

Liczbę specjalistów odpowiadających definicji zawartej w Klasyfikacji Zawodów i Specjalności podaje przykładowo Eurostat. Jeszcze w 1997 roku w Polsce pracowało ich 1,4 mln. W 2010 roku było to ponad 1,5 razy więcej, czyli 2,6 mln osób.

To dużo. Powinniśmy się cieszyć, bo z badań wynika, że specjaliści nie dość, że przeciętnie najlepiej zarabiają, to jeszcze dość skutecznie radzą sobie z kryzysem - cały czas są poszukiwani. Czym sobie na to zasłużyli?

- Jeżeli chodzi o zapotrzebowanie na specjalistów w kryzysie, to warto podkreślić, że pracodawcy szukają osób, które odpowiadają potocznej definicji, czyli pracowników z dużą wiedzą i doświadczeniem. Dzięki temu wśród najbardziej poszukiwanych zawodów znajdziemy również te wymagające wykształcenia zawodowego. Z drugiej strony nie wszyscy specjaliści w rozumieniu Klasyfikacji Zawodów i Specjalności dobrze odnajdują się na rynku pracy. W tej wielkiej grupie zawodowej znajdziemy przecież humanistów: socjologów, politologów czy absolwentów dziennikarstwa. Wielu z nich nie radzi sobie tak świetnie w okresie spowolnienia gospodarczego.

Czyli specjalista specjaliście nierówny. W jakiej branży żyje im się najlepiej?

- Nie ma reguły, bo rynek pracy wciąż się zmienia. Najlepiej regularnie obserwować badania w których pracodawcy deklarują zapotrzebowanie na określonych pracowników. Są jednak pewne branże, w których specjalistom w najbliższym czasie na pewno będzie żyło się dobrze. Weźmy na przykład tak poszukiwanego współcześnie programistę. Stał się niezbędnym członkiem zespołu zarówno w firmie informatycznej, urzędzie, banku czy agencji reklamowej. Oczywiście jego zarobki i warunki pracy będą uzależnione od tego, gdzie ostatecznie dostanie pracę, ale jeżeli jest dobry w tym co robi, nie powinien mieć powodów do narzekań.

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX