Nowoczesna praca, nowoczesna rekrutacja

bsn, map
16.09.2012 , aktualizacja: 17.09.2012 11:22
A A A
Napisanie dobrego CV to sztuka

Napisanie dobrego CV to sztuka (FILIP KLIMASZEWSKI)

Kiedyś niosło się podanie i dostawało pracę. Później pracę zmieniało się tylko na lepszą. Dziś - sprawdzane są wszystkie punkty w CV, a pracę dostają najlepsi z najlepszych. Zmieniają się też narzędzia rekrutacji
Jak będzie wyglądała praca przyszłości? Mówi się, że będziemy pracować: bez etatów, zadaniowo i będziemy zmieniać nie tylko firmę, ale zawód. I to kilka razy w życiu.

Ryszard Petru, szef Towarzystwa Ekonomistów Polskich: - Wariant jedno miejsce pracy na całe życie kończy się. Mamy olbrzymią rewolucję technologiczną, która powoduje, że umiejętności, które dziś mamy, za kilka lat będą niewiele warte. To wymusi ciągłą naukę.

Wiedzą o tym także pracodawcy coraz rzadziej wiążący się z pracownikami na stałe. Z raportu Komisji Europejskiej wynika, że w Unii na czas określony pracuje 14 proc. obywateli (na umowach czasowych, umowach zleceniach, czy o dzieło). A liderem jest Polska - już prawie jedna trzecia z 16 mln pracujących ma taki status w pracy. Do tego trzeba doliczyć jednoosobowe firmy - prawie 1,3 mln.

Wiele ludzkich rąk zastąpią roboty. "Szybkość, z jaką roboty zaczynają wyręczać ludzi jest imponująca. To stosunkowo nowe zjawisko, które będzie miało donośne skutki dla całej gospodarki" - piszą w swojej książce "Race Aginst The Machine" ("Wyścig z Maszyną") Erik Brynjolfsson i Andrew McAfee, ekonomiści z Massachussetts Institute of Technology - najlepszej uczelni świata. Ich zdaniem postępująca automatyzacja to kolejna rewolucja przemysłowa, której skutki będą porównywalne z industrializacją w rolnictwie. W pierwszej połowie XX w. zatrudnionych było w nim 40 proc. Amerykanów. Teraz dwudziestokrotnie mniej.

Proces ten nie dotyczy tylko USA.

- Kiedyś w polskich stoczniach pracowało kilkanaście tysięcy ludzi, dziś kilkaset, góra tysiąc, a poziom produkcji może być równie wysoki - mówi dr Sylwiusz Retowski, socjolog, autor książki "Bezrobocie i odpowiedzialność".

Przez te zmiany na rynku pracy, zmienią się też sposoby rekrutacji. Już dziś rzadko nosi się CV osobiście do firmy, czy wysyła listem na poczcie. Coraz częściej rekrutacja odbywa się mejlem, czy online.

Jeśli ktoś chce zmienić pracę, powinien mieć dobry profil zawodowy na portalu rekrutacyjnym.

Pracodawcy też inaczej dziś szukają pracowników. Podobnie jak w gospodarce, będziemy mieć do czynienia z coraz większa automatyzacją.

Od kilku lat firmy korzystają z systemów ATS (Applicant Tracking System), które na początku pozwalały jedynie na przechowywanie danych o kandydatach i zarządzanie nimi. Teraz jednak potrafią o wiele więcej, a w zasadzie umożliwiają przeprowadzenie procesu rekrutacji z minimalnym udziałem specjalisty ds. HR.

Najbardziej złożone oprogramowanie tego typu pozwala np. prowadzić testy kompetencyjne i osobowościowe, co do niedawna działo się tylko w pokoju pod nadzorem osoby rekrutującej. Niektóre systemy ATS dają też możliwość prowadzenia "szytych na miarę" wywiadów wideo, na które kandydat odpowiada w dogodnej chwili.

Czy to działa? Wystarczająco dobrze i szybko, aby korzystały z tego takie firmy jak Walmart, Redbull, czy ConocoPhillips. Według szacunków tej pierwszej firmy, oszczędności wynikające z prowadzenia wideo-rekrutacji to ponad 2 mln dol. w 2011 r. i nieco ponad 3 mln dol. w 2012 r.

W tym tygodniu w serwisie GazetaPraca.pl napiszemy, jak korzystać z narzędzi nowoczesnej rekrutacji.
Poprowadzimy pracowników krok po kroku. Pokażemy wideo, jak założyć prawidłowy profil na portalu rekrutacyjnym, jakich błędów nie popełniać.
We wtorek 18 września w dodatku do "Gazety Wyborczej" "Mój Biznes" będzie można przeczytać, co narzędzia nowoczesnej rekrutacji dają firmom.



Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX