Czytelnicy pytają, prawnik odpowiada - cz. 3

red.
24.09.2012 , aktualizacja: 24.09.2012 15:57
A A A

Fot. Mateusz Baj / Agencja Gazeta

Na pytania naszych czytelników odpowiada Łukasz Supera, prawnik, specjalista prawa pracy z warszawskiej Kancelarii Adwokackiej M. Supera.
Przepracowałem ponad 40 lat w warunkach tzw. szczególnych. Na pełną emeryturę przechodzę w wieku 60 lat i pozostało mi dwa i pół roku- obecnie przekroczyłem 57 lat. Nowy pracodawca, który przejął firmę, obniża zarobki o około 22%. Otrzymałem propozycję nowej niższej stawki. Według pracodawcy wiek ochronny to 59 lat. Czy pracodawca ma do tego prawo? Czy mam prawo odmowy bez konsekwencji, jeśli napiszę na wręczonym mi piśmie, że nie wyrażam zgody? Proszę o odpowiedz na łamach gazety z ewentualnym podaniem paragrafu stosownych przepisów.

- Kwestię tą reguluje art. 39 KP. Zgodnie z orzecznictwem SN, przez wiek emerytalny w rozumieniu art. 39 KP, należy również rozumieć obniżony wiek w przypadku pracowników pracujących w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze, jeżeli dalszy okres zatrudnienia umożliwi im uzyskanie prawa do emerytury z osiągnięciem niższego wieku emerytalnego (zob. np. wyrok SN z 28 marca 2002 r., sygn. akt sprawy I PKN 141/01). Porozumienie dotyczące rozwiązania umowy o pracę, jest czynnością dwustronną i nie może dokonać się bez Pana zgody. Może Pan odmówić jego zawarcia.

W Radomiu istnieje pewna firma produkująca drzwi, w firmie większość pracowników jest zarejestrowana na pensję najniższą krajową, ale nie obyło by się bez tzw. "po stole". W tej firmie traktują pracowników jak roboty, które nie mogą mieć własnych problemów oraz życia prywatnego, do tego większość pracowników nie jest wyposażona w rękawiczki robocze(niektórzy mają delikatnie pocięte ręce od szyby), toalety są bardzo rzadko sprzątane, a od niedawna od jakiś 2 tygodni przyszło nowe zamówienie i ludzie pracują po 12 godzin pięć dni w tygodniu, czasem dochodzi sobota od 6 do13, a jeżeli powiedzą że chcą pracować po 8 godzin, kierownik się na to nie zgadza, bo jak napisałam wcześniej - ich nie obchodzi życie prywatne pracowników. Często zdarza się również, że z tej drugiej pensji "po stole", pieniędzy jest mniej, ponieważ była mała sprzedaż w ubiegłym miesiącu, już nawet nie chcę komentować faktu, że szef firmy jeździ Lamborghini. Co w takiej sytuacji mają zrobić takie osoby? Jakim artykułem mogą się zasłonić aby firma ich nie zwolniła?

- W przypadku tak rażących naruszeń, dotyczących czasu pracy oraz warunków pracy, proponuję zawiadomić Inspektora Pracy.

I. Jaki wpływ na wymiar urlopu wypoczynkowego ma fakt, że został on przerwany przez pracodawcę? Przyznam że spotkałem się w tej kwestii z kilkoma różnymi opiniami i "scenariuszami" ze strony kilku różnych działów kadr:

1. Pracownikowi przysługuje prawo wyłącznie do wybrania pozostałej części urlopu. Czyli pracodawca ściąga mnie na jeden dzień w środku mojego dwutygodniowego urlopu a potem nań wysyła ponownie, informując jednocześnie, że ten jeden dzień będę mógł wybrać sobie kiedyś tam, a teraz skoro już wniosek urlopowy podpisałem, to mam iść do domu, by wybrać resztę urlopu.

2. Pracownikowi przysługuje prawo wyłącznie do wybrania pozostałej części urlopu, jednakże w związku z tym, że przerwany został mój dwutygodniowy urlop jeszcze w danym roku kalendarzowym muszę zaplanować nowy urlop dwutygodniowy, by pracodawca nie miał problemów, w związku z czym muszę zrezygnować z innych moich planów urlopowych tylko po to, by złączyć parę dni razem bo pracodawcy musi wszystko zgadzać się w papierach.

3. Pracodawca zobowiązany jest do udzielenia nowego urlopu w takim wymiarze, w jakim został on udzielony. Czyli pracodawca ściąga mnie z dwutygodniowego urlopu w trzecim dniu jego trwania i w związku z tym musi udzielić mi nowego dwutygodniowego urlopu jednakże mój 26-cio dniowy wymiar urlopu zwiększa się w związku z powyższym o dwa dodatkowe dni urlopu płatnego kosztem pracodawcy.

II. Jaki wpływ na koszty związane z wypoczynkiem na urlopie ma fakt, że został on przerwany przez pracodawcę? Czyli jadę na urlop i zabieram dwójkę moich dzieci, opłacam hotel, pracodawca przerywa mój urlop a po powrocie dowiaduję się, że zgodnie z kodeksem pracy przysługuje mi zwrot tylko z niewykorzystanych przeze mnie noclegów w związku z przerwaniem mojego urlopu. Ale przecież musiałem też zapłacić za niewykorzystane noclegi moich dzieci i extra cenę za wykupienie biletu lotniczego dla trzech osób w ostatniej minucie, na co pracodawca odpowiada, że przecież i tak musiałbym kiedyś wrócić więc i tak musiałbym sobie ten bilet kupić, więc nie widzi podstaw by miał ten dodatkowy koszt ponieść.

Czy naprawdę my pracownicy mamy prawo tylko do odzyskania naszych kosztów, przecież ponosimy też odpowiedzialność za pobyt na urlopie osób trzecich (dzieci, żony, a czasem też przyjaciół) których możliwość powrotu z urlopu często jest uzależniona od tego, czy wracamy planowo wszyscy razem, czy też muszę wyjechać z urlopu wcześniej zabierając swój samochód, który jest ich podstawowym środkiem transportu.

- W praktyce często przyjmuje się, że możliwość odwołania z urlopu oznacza wyjątek od zasad, iż urlop ma być nieprzerwany, a przynajmniej jedna jego część musi trwać minimum 2 tygodnie. Wówczas pracownikowi należy się jedynie urlop za dni, gdy z urlopu nie mógł korzystać w skutek odwołania. Jeżeli chodzi o pokrycie kosztów bezpośrednio związanych z odwołaniem z urlopu (art. 167 par. 2 KP), to do kosztów tych należy wliczyć także koszty przejazdu pracownika oraz koszty przejazdu dzieci (por. np. M.Nałęcz, [w:] Komentarz do KP , art. 167, CH BECK 2011, red. W.Muszalski).

Pracuję w hipermarkecie mam 26 dni urlopu. Urlop jest zawsze planowany na początku roku, czyli styczeń /luty. Zawsze tak sobie planuję, że zostaje mi zazwyczaj parę dni rezerwowych. W tym roku zostało mi 9 dni. Do tej pory nie było z tym problemu a w tym roku zrobił się problem .Ponieważ ma zostać tylko 4 dni, które mogą być wykorzystane tylko na żądanie i do końca roku ma nie być żadnego urlopu. Czy tak jest? Po długich przekomarzaniach w końcu uległam i poszłam na ten przymusowy urlop. Nie tylko ja, lecz większość z nas. Piszecie, że urlop można wykorzystać do września przyszłego roku i gdzie tu jest prawda?

- Według art. 163 KP urlopy powinny być udzielane zgodnie z planem urlopów. Plan urlopów ustala pracodawca, biorąc pod uwagę wnioski pracowników i konieczność zapewnienia normalnego toku pracy. Plan urlopów nie obejmuje tzw. urlopu na żądanie. Pracodawca ma, zgodnie z KP, obowiązek uwzględnienia w planie urlopowym wszystkich dni urlopu z pominięciem jedynie tzw. urlopu na żądanie. Co więcej, pracodawca jest obowiązany udzielić pracownikowi urlopu w tym roku kalendarzowym, w którym pracownik uzyskał do niego prawo (art. 161 KP). Pracodawca nie ma obowiązku pozostawić Pani kilku dni urlopu o charakterze "rezerwowym" do wykorzystania w następnym roku.

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX