"Skromne" podwyżki na Wall Street

bsn
05.11.2012 , aktualizacja: 05.11.2012 18:46
A A A
Wall Street w Nowym Jorku

Wall Street w Nowym Jorku (Fot. Damian Kramski / AG)

W tym roku wzrosną zarobki w sektorze finansowym w USA - donosi Wall Street Journal powołując się na wyniki badania przeprowadzonego przez firmę konsultingową Johnson Associates. Jednak podwyżki nie będą tak duże, jak oczekiwali bankierzy i maklerzy.
Zarobki w sektorze bankowym zostały bardzo mocno zredukowane w ubiegłym roku - powodem oczywiście był kryzys, który dotknął światową gospodarkę. Wskutek spowolnienia gospodarczego pracę w instytucjach finansowych na Wall Street straciło ponad 75 tys. osób.

Ci, którzy nie stracili posady, będą mogli liczyć - jak wynika z danych Johnson Associates - na podwyżkę zasadniczej części uposażenia o 5 do 10 proc. Wzrosnąć ma też wysokość okresowych premii - średnio o 10, a w najlepszych przypadkach nawet o 20 proc.

Jednak wyniki badania pokazują, że firmy finansowe niechętnie oferują podwyżki - odkładają je w czasie, a żeby zbilansować budżety, decydują się na redukcję zatrudnienia. Zdaniem ekspertów w przyszłym roku w bankach i innych instytucjach finansowych ulokowanych na samej tylko Wall Street będzie pracowało nawet 15 proc. mniej osób niż na początku tego roku.

Dziennik przypomina, że zarobki w branży finansowej i tak są jednymi z najwyższych w całej gospodarce, ale czasy, w których czołowi bankierzy zarabiali średnio ponad milion dolarów rocznie, na razie minęły. Z badania, na które powołuje się dziennik, wynika, że w 2012 roku dyrektorzy zarządzający zarobią przeciętnie 930 tys. dolarów. To o 3 proc. więcej niż w ubiegłym roku, ale aż o niemal jedną czwartą mniej niż w 2010 r.

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX