Podjadasz w pracy? Grozi ci nadwaga

map
08.11.2012 , aktualizacja: 08.11.2012 17:33
A A A
Większość Europejczyków pracujących w biurach podjada między posiłkami. A dietetycy apelują - każde nadprogramowe 100 kcal dziennie oznacza przybranie na wadze 5 kg w ciągu roku.
W marcu 2012 roku firma Herbalife oraz University of Ulster z Irlandii wspólnie zbadali nawyki żywieniowe blisko 5 tys. pracowników biurowych z Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Hiszpanii i Włoch. Okazało się, że bez względu na tradycje żywieniowe w tych krajach (np. Francuzi celebrują posiłki, Włosi najchętniej zasiadają do stołu z rodziną, Hiszpanie potrzebują sjesty) wszystkich łączy jedno - słabość do podjadania przy biurku. Problem jest spory, bo pracownicy biurowi to najliczniejsza grupa (65 proc.) wśród pracujących Europejczyków - w przybliżeniu 117 milionów osób.

Co i kiedy najchętniej podjadają? Aż 15 proc. ankietowanych przyznało się do jedzenia słodkich lub słonych przekąsek zamiast pełnowartościowego śniadania. Blisko 7 proc. osób zastępuje nimi obiad, a 6 proc. kolację. Nazbyt dużą popularnością cieszą się również produkty gotowe do spożycia oferowane w sklepach, w tym batony, ciastka itd. - wybiera je ponad 43 proc. osób, przy czym sięgają po nie głównie młodsi pracownicy. Najmniejszy odsetek ankietowanych - zaledwie 5 proc. - w ogóle nie spożywa posiłków poza domem.

Jednak nie samymi przekąskami pracownik żyje. Dużą popularnością wśród Europejczyków cieszą się również dania z barów i restauracji. Z takiego rozwiązania korzysta 31 proc. osób biorących udział w badaniu. Podobna grupa, bo 27 proc. ankietowanych stawia na przygotowanie w pracy posiłku z wcześniej zakupionych produktów. Choć brzmi to atrakcyjnie i zdrowo, w praktyce może oznaczać np. zalanie "zupki chińskiej" wrzątkiem lub podgrzanie mrożonki. Niezbyt dużą popularnością cieszy się za to zamawianie posiłków z dowozem do pracy - taką opcję wybiera zaledwie 15 proc. badanych.

A co jest najpopularniejszą formą walki z głodem? Bez względu na kraj pierwsze miejsce w rankingu zajmuje kanapka. Nawet Francuzi zrezygnowali dla niej z trzydaniowego posiłku, choć w tym wypadku argumentem, który o tym zadecydował był bardziej brak czasu niż smak. We Francji średnia długość przerwy obiadowej wynosi obecnie ok. 20 minut, a jeszcze dwie dekady temu było to średnio półtorej godziny.

Co na ten temat mają do powiedzenia Polacy? Choć podobnie jak reszta Europy stawiamy na kanapkę (chętniej przyniesioną z domu niż kupioną), to zjadamy ją, siedząc przy biurku i nie przerywając pracy. W efekcie jemy więcej niż powinniśmy lub sięgamy po dodatkowe przekąski. Oczywiście, moglibyśmy poświęcić na obiad 20 minut i zjeść go w firmowej kuchni lub przejść się do pobliskiej restauracji, ale szczególnie ta ostatnia możliwość jest w nas słabo zakorzeniona.

Problemem jest również cena posiłków. - Mnóstwo restauracji sprzedaje zestawy lunchowe, ale nie stać mnie na to, żeby codziennie wydawać po 20 zł na obiad - pisze na forum internetowym savannah.

Czym grozi całkowity brak posiłku w ciągu dnia? - Organizm zaczyna gromadzić zapasy w postaci tłuszczu. Nieregularne posiłki prowadzą do zaburzeń poziomu cukru we krwi, zwiększając ryzyko cukrzycy. Zbilansowana dieta sprawia, że przestajemy tyć, a dzięki lepszemu samopoczuciu jesteśmy w stanie osiągnąć lepsze efekty w pracy - komentuje Agata Ziemnicka, dietetyk Herbalife.

Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX