Foxconn chce otworzyć fabrykę w USA?

bsn
13.11.2012 , aktualizacja: 13.11.2012 17:48
A A A
Foxconn zatrudnia milion pracowników.

Foxconn zatrudnia milion pracowników. (Fot. AP)

Największy wytwórca elektroniki - chińska firma Foxconn - zamierza otworzyć fabryki w USA. Podobno brane pod uwagę są takie miasta jak Los Angeles i - szczególnie mocno dotknięte przez kryzys, zagłębie produkcji motoryzacyjnej - Detroit - podał portal Digitimes.com.
W fabrykach Foxconn w Chinach powstają m.in. produkty firmy Apple. Łącznie pracuje w nich 1,2 mln osób. W fabryce w USA miały by powstawać nowoczesne telewizory LCD. Cytowany przez Digitimes.com prezes firmy - Terry Guo - przyznał, że firma planuje zorganizować program szkoleniowy dla amerykańskich inżynierów. W jego ramach inżynierowie byliby szkoleni w Chinach, gdzie poznali by tajniki procesu produkcyjnego, język i biznesową kulturę. Prezes Guo zdradził, że Foxconn już rozmawia z najlepszą techniczną uczelnią świata - Massachusetts Institute of Technology o szczegółach programu.

Amerykańskie media są jednak sceptycznie nastawione do pomysłu. Zaznaczają, że wynagrodzenia w Chinach stają się coraz wyższe, przez co Państwo Środka traci swój największy atut - tanią siłę roboczą. Dodają jednak, że mimo tego produkcja w USA jest ciągle o wiele droższa. Właściciele Foxconn mają jednak na to gotową odpowiedź. Przekonują, że w ich fabrykach będą pracować....głównie roboty. O tym, że firma zamierza coraz bardziej automatyzować produkcję pisał m.in. "New York Times" - w ciągu trzech lat w fabrykach ma zostać zainstalowanych ponad milion robotów. Trzeba też pamiętać, że rosnące koszty transportu do USA sprawiają, że produkowanie urządzeń przeznaczonych na amerykański rynek, staje się coraz mniej opłacalne.

Media w USA przyznają jednak, że ulokowanie fabryk w Detroid faktycznie mogłoby pomóc temu miastu. Wpływy z podatków i nowe miejsca pracy z pewnością poprawiły by kondycję miasta, które szczególnie ciężko zniosło ostatni kryzys. W zasadzie "motor city", bo tak mówiono kiedyś o Detroid, stało się najjaskrawszym przykładem niszczycielskiej siły kryzysu. Niektóre dzielnice miasta dosłownie opustoszały, a przemysł motoryzacyjny, który kiedyś odpowiadał za rozkwit miasta, zwolnił tysiące pracowników. Z pewnością - przekonują media - władze miasta zgodziłyby się np. na pokaźne zachęty podatkowe dla Foxconn. Boją się jednak, że zarząd firmy chciałby zatrudniać w fabryce głównie Chińczyków.

Kontrowersje wokół Foxconn

Media wielokrotnie informowały też o naruszeniach praw pracowniczych w fabrykach Foxconn. Na początku roku 300 osób zatrudnionych w jednej z fabryk groziło popełnieniem samobójstwa jeśli nie dostaną podwyżek. We wrześniu w innej fabryce należącej do Foxconn wybuchły zamieszki - media spekulowały, że przyczyną były właśnie skandaliczne warunki pracy. Władze fabryki kategorycznie jednak zaprzeczyły. Zamieszki były na tyle gwałtowne, że wymusiły zawieszenie produkcji na jeden dzień. Innym razem okazało się, że w fabrykach firmy zatrudniani byli 14-latkowie. Sprawę ujawniła pozarządowa organizacja ochrony pracowników China Labour Watch. Firma przyznała, że pracowały w niej młode osoby, które wykonywały niskopłatne zajęcia w ramach praktyk szkolnych. Jednocześnie zapewniła, że proceder nigdy się nie powtórzy.

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX