Bezrobocie wciąż w górę

map,pap
26.11.2012 , aktualizacja: 26.11.2012 19:10
A A A
Minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz

Minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz (Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta)

Stopa bezrobocia według danych GUS wyniosła w październiku 12,5 proc. wobec 12,4 proc. we wrześniu. Minister pracy zapowiada, że na koniec roku bezrobocie wyniesie ok. 13 proc.
Październik zdaniem specjalistów obszedł się z nami łagodnie. - Wzrost bezrobocia o 0,1 pkt proc. w stosunku do września br. to dobry rezultat. W październiku prace sezonowe, szczególnie w ogrodnictwie i sadownictwie, w zasadzie są już ukończone. Dlatego spodziewaliśmy się większego wzrostu bezrobocia. Tym bardziej, że firmy zapowiadały zwolnienia grupowe, a z Europy Zachodniej napływały niekorzystne informacje gospodarcze - tłumaczy Monika Zakrzewska, ekspert rynku pracy Lewiatan.

Ale październik już dawno za nami, a najbliższa perspektywa nie wygląda już tak dobrze. Minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział w poniedziałek dziennikarzom, że okres jesienny i zimowy zawsze wiąże się z określonym wzrostem bezrobocia, a na koniec roku sięgnie ono poziomu ok. 13 proc. - To jest tradycja polskiego rynku pracy i ten rok pewnie nie różni się od pozostałych. Ja się cieszę, że udało się zahamować wzrost bezrobocia między sierpniem a wrześniem i październikiem dzięki pieniądzom z Funduszu Pracy - powiedział Kosiniak-Kamysz. Dodał, że interwencja ta była potrzebna i sprawdziła się.

Pracodawcy chcieliby, żeby środki z FP były wykorzystywane częściej. - Niestety, w przyszłym roku po raz kolejny te pieniądze posłużą celom innym niż te, do których Fundusz został powołany. Jednocześnie trzeba podkreślić, że miejsca pracy tworzy gospodarka i konieczne jest nieustanne optymalizowanie warunków prowadzenia biznesu w Polsce - tłumaczył Piotr Rogowiecki, ekspert organizacji Pracodawcy RP.

Co planuje ministerstwo?

Podczas dzisiejszego wystąpienia minister Władysław Kosiniak-Kamysz w panelu zorganizowanym przez Towarzystwo Ekonomistów Polskich przedstawiał plany swojego resortu na najbliższe miesiące. Wśród nich znalazł się pomysł wprowadzenia rankingów dla urzędów pracy, dzięki którym zwiększyłaby się ich motywacja i poprawiło działanie. Bony migracyjne na zasiedlenie dla osób, które podejmą pracę poza obrębem swojego miejsca zamieszkania i będą potrzebowały wsparcia finansowego z tytułu przeprowadzki, oraz polepszenie jakości poradnictwa zawodowego.

W sprawie wysokości pensji minimalnej nie należy się spodziewać zmian. Szef resortu pracy jest zdecydowanym przeciwnikiem m.in. wprowadzenia regionalizacji jej wysokości. - Może mieć to taki skutek, że przedsiębiorca zarejestruje firmę tam, gdzie jest mniejsza minimalna, a ludzie i tak będą pracować tam, gdzie powinni zarabiać więcej - tłumaczył.

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX