Więzienie za strajk

PAP, bsn
03.12.2012 , aktualizacja: 03.12.2012 11:19
A A A

reprieve

Na pewno nie tak wyobrażał sobie walkę o lepszą płacę jeden z kierowców autobusu w publicznym przedsiębiorstwie transportowym w Singapurze. Wraz z kolegami postanowił wziąć udział w pierwszym od 26 lat strajku. Za karę spędzi 6 tygodni w więzieniu.
W zeszły poniedziałek 171 chińskich kierowców autobusów zastrajkowało, ponieważ ich zarobki są o prawie jedną czwartą niższe niż zarobki malajskich kierowców zatrudnionych w tym samym przedsiębiorstwie.

Strajk, który nie miał większego wpływu na funkcjonowanie komunikacji autobusowej w Singapurze, zakończył się w środę.

Pięciu kierowcom postawiono zarzut podżegania do niepokojów pracowniczych. Czterech ma stanąć przed sądem w czwartek. Zostali osadzeni w areszcie śledczym.

W niedzielę 29 kierowcom, którzy uczestniczyli w strajku, cofnięto zezwolenia na pracę i deportowano ich do Chin. Wobec pozostałych ograniczono się do ostrzeżenia.

Prawo singapurskie wymaga, żeby pracownicy ważnych instytucji użyteczności publicznej, a więc także kierowcy autobusów, informowali o akcjach strajkowych z 14-dniowym wyprzedzeniem.

Strajki są praktycznie nieznane w Singapurze, gdzie władzę od 1959 roku sprawuje Partia Akcji Ludowej (PAP). Poprzedni strajk, zorganizowany przez pracowników stoczni, odbył się tam w 1986 roku.

W Singapurze setki tysięcy imigrantów, głównie z Indonezji, Bangladeszu i Chin, wykonują zajęcia, których niechętnie podejmują się miejscowi, głównie takie jak opieka nad dziećmi czy prace budowlane.





Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX