Rekrutacja: dlaczego coraz trudniej dostać pracę?

bsn
04.12.2012 , aktualizacja: 04.12.2012 14:23
A A A
Fot. Shutterstock

Fot. Shutterstock

Nie ma nic dziwnego w tym, że proces rekrutacyjny do wymarzonej firmy to poważne wyzwanie dla kandydatów. Zazwyczaj taka rekrutacja składa się z kilku etapów, różnych testów kompetencyjnych i np. weryfikacji umiejętności językowych. Co jednak, jeśli przez takie same sito muszą przejść też kandydaci do pracy na najmniej wymagających stanowiskach?
Rafał, 27-letni absolwent polityki społecznej na Uniwersytecie Warszawskim, niedawno dostał pracę w agencji PR. Zdziwił się bardzo, że ubiegając się o stanowisko asystenckie będzie musiał odbyć dwa spotkania: - jedno ze specjalistą ds. rekrutacji, drugie z zarządem firmy. Do tego musiał napisać 2 krótkie teksty promujące wydarzenie i określony produkt. Jakby tego było mało, przez 20 minut musiał popisywać się znajomością angielskiego. - Wszystko trwało dwa dni, miałem wrażenie, że aplikuję na stanowisko kierownicze, a nie asystenckie - mówi. Rzecz jednak w tym, że w ostatnim czasie - jak przekonują dziennikarze "US News" - firmy nie idą na łatwiznę nawet w odniesieniu do najprostszych i najmniej wymagających stanowisk, jakie mają do obsadzenia. Jest kilka powodów, dla których nowicjuszy rekrutują tak samo jak menedżerów.

Klęska urodzaju

Kryzysowa rzeczywistość zmusiła wiele firm do poszukiwania oszczędności. Na ogół redukując zatrudnienie. To z kolei sprawiło, że na rynek pracy trafiło bardzo wielu kandydatów o różnym poziomie kompetencji. Dziś firmy szukające pracowników naprawdę mają w czym wybierać ale - bądźmy szczerzy - nie wszyscy kandydaci są w stanie spełnić ich oczekiwania. Wszyscy za to, formułując dokumenty rekrutacyjne, przekonują, że najlepiej nadają się na dane stanowisko. Dlatego właśnie pracodawcy decydują się na stosowanie coraz bardziej wymagających i złożonych procedur rekrutacyjnych. Sztuką w kryzysie jest dotarcie do pracownika, którego talent firma będzie mogła spożytkować na różnych stanowiskach. Pracodawcy chcą być pewni, że zatrudniają właściwą osobę, której będą mogli w przyszłości powierzyć kolejne zadania na coraz wyższych stanowiskach. Trzeba też pamiętać, że firmy nie mogą sobie pozwolić na zatrudnienie niewłaściwego pracownika, choćby ze względu na koszty. Gdyby bowiem okazał się niewystarczająco dobry, poszukiwania następnego oznaczają stratę czasu i pieniędzy

Dobrze wyglądać

Eksperci zwracają uwagę, że skomplikowany proces rekrutacyjny jest też elementem budowania wizerunku przez pracodawcę. Rozmowa kwalifikacyjna to moment, w którym rekruterzy wyrabiają sobie zdanie o kandydatach. Proces ten działa też w drugą stronę - kandydaci także oceniają firmę i osoby w niej pracujące. Potwierdza to nasz rozmówca Rafał: - Przyznaję, że sposób rekrutacji wpłynął na to, jak patrzyłem na firmę. Byłem przekonany, że musi być poważna, skoro tak "maglują" asystenta. Przeczuwałem też, że pewnie chcą się ze mną związać na dłużej. Póki co nie zawiódł się - pracuje niespełna dwa lata i doczekał się awansu i podwyżki.

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX