Otwarcie zawodów - tym razem starcie w Sejmie

Bartosz Sendrowicz
07.12.2012 , aktualizacja: 12.12.2012 11:38
A A A
-
Zbiórka taksówkarzy na pasie w proteście przeciwko deregulacjom w zawodzie. Kwiecień 2012r.

- Zbiórka taksówkarzy na pasie w proteście przeciwko deregulacjom w zawodzie. Kwiecień 2012r. (Grzegorz Ziemiański)

W poniedziałek i wtorek - przez dwa dni w Sejmie odbędzie się wysłuchanie publiczne w sprawie otwarcia dostępu do niektórych zawodów. Czy ich przedstawiciele przekonają posłów do zmian?
Ile zarabiają inni na twoim stanowisku? Weź udział w badaniu wynagrodzeń i sprawdź, czy w nowym roku czas na podwyżkę.

Pracę nad pierwszą grupą zawodów przeznaczonych do deregulacji zaczęły się w marcu - wtedy minister sprawiedliwości Jarosław Gowin ogłosił listę 49 profesji, do których miał zostać ułatwiony dostęp. Na liście znalazły się zawody: trenera sportu, notariusza, taksówkarza, czy przewodnika miejskiego. Wszystko miało zostać szybko i sprawnie uchwalone, ale tak się nie stało. Na zmiany zdecydowanie nie zgodziły się różne grupom zawodowym. Oprócz protestów - np. taksówkarzy i pośredników w obrocie nieruchomościami - do resortu sprawiedliwości wpłynęło też wiele uwag w ramach konsultacji społecznych.

Część propozycji uwzględniono i w projekcie zapisano zmiany dotyczące zawodów m.in. taksówkarza, trenera i notariusza. Przed końcem września projekt ustawy przyjął rząd, a 8 listopada odbyło się pierwsze czytanie w Sejmie.

Bezskutecznie o odrzucenie ustawy w pierwszym czytaniu wnioskowało SLD. Posłowie zdecydowali też o powołaniu nadzwyczajnej komisji ds. deregulacji, jej przewodniczącym jest Adam Szejnfeld z PO.

Dlaczego? Jak słyszymy w resorcie sprawiedliwości, ustawa o deregulacji zawodów, to jeden ze sztandarowych projektów koalicji. Komisja, ma dopilnować, żeby w pracach nad nim nie było niejasności, zadecydowała więc - na pierwszym posiedzeniu - by zorganizować wysłuchanie publiczne.

To swoista dogrywka w konsultacjach społecznych - ostatni moment na to, aby przedstawiciele poszczególnych zawodów przeforsowali ewentualne zmiany. Tym razem rozmawiać będą z posłami, a nie z przedstawicielami resortu sprawiedliwości koordynującego deregulację.

- Pod wpływem konsultacji społecznych wprowadziliśmy pewne zmiany, niewykluczone, że jakieś argumenty przemówią też do posłów i wprowadzą kolejne m - mówi Grzegorz Płatek z departamentu strategii i deregulacji Ministerstwa Sprawiedliwości.

Przyznaje, że posłowie mogą "z projektem zrobić wszystko". O tym, że zamierzają oni uważnie przysłuchiwać się argumentom stron świadczy fakt, że wysłuchanie zaplanowano na dwa dni. To rzadkość, zazwyczaj trwa jeden dzień. Udział w wysłuchaniu, które odbędzie się w Sejmie 10 i 11 grudnia zgłosiło 97 organizacji zawodowych i pozarządowych oraz osoby fizyczne. Najliczniej reprezentowane będą profesje związane z rynkiem nieruchomości - pośrednik w obrocie i zarządca, notariusze, a także przewodnicy.

Na wysłuchanie nie przyjdą taksówkarze, trenerzy sportu - czyli przedstawiciele zawodów, które od początku ostro krytykowały propozycje deregulacyjne.

Po konsultacjach resort sprawiedliwości zrezygnował z pomysłu całkowitego zniesienia licencji w przypadku taksówkarzy i m.in. zdecydował o rozszerzeniu katalogu przestępstw, które dyskwalifikują kandydatów do zawodu trenera. Pierwotnie była mowa wyłącznie o przestępstwach popełnionych wyłącznie w trakcie współzawodnictwa sportowego. Potem jednak dopisano przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu, wolności, wolności seksualnej i obyczajności, rodzinie i opiece.

Wiadomo też, że notariusze będą się starali przekonać posłów m.in. do tego, aby wykreślili z ustawy zapisy o możliwości powołania "notariusza na czas oznaczony", który bez odbycia asesury mógłby samodzielnie sporządzać akty notarialne, ale podlegałby ocenie.

- Na likwidacji tego zapisu zależy nam najbardziej, rodzi on bowiem poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa obrotu gospodarczego w Polsce - wyjaśnia Tomasz Janik, prezes Krajowej Rady Notarialnej.

Rejenci sprzeciwiają się też m.in. planom skrócenia, do trzech lat, tzw. praktyki zawodowej pozwalającej zdawać egzamin notarialny bez odbycia aplikacji. Środowisko zarządców i pośredników w obrocie nieruchomościami chce utrzymania obecnych wymogów, ale niektóre organizacje opowiadają się za obniżeniem poziomu wykształcenia - do średniego. Organizacje przewodnickie opowiadają się za utrzymaniem obecnego poziomu kwalifikacji. O tym, jakie zasady będą obowiązywały w dostępie do zawodów z pierwszej transzy deregulacyjnej dowiemy się najpewniej dopiero w przyszłym roku.

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX