Menedżer wynajmowany od projektu do projektu

Bartosz Sendrowicz
17.12.2012 , aktualizacja: 05.10.2015 10:33
A A A
Czy można pracować 8 miesięcy w roku, mieć 4 miesiące wolnego i zarabiać przy tym kilkanaście tysięcy miesięcznie? Tak, wystarczy być bardzo dobrym menedżerem, czyli "tymczasowym" specjalistą od zarządzania.
Wielu doświadczonych menedżerów chętnie porzuca wygodne korporacyjne posady i zaczyna życie wolnego strzelca. Pracują od projektu - do projektu, a plusy w tym rozwiązaniu widzą zarówno oni, jak i zatrudniające ich firmy.

Jak to wygląda w praktyce? Wyobraźmy sobie firmę, w której niezbędne jest np. wdrożenie nowego systemu raportowania w dziale finansowym. Nikt z personelu nie ma odpowiedniej wiedzy ani doświadczenia, aby to zrobić. Z drugiej strony firmy nie stać na korzystanie z usług firmy doradczej lub zatrudnienie na stałe pracownika o odpowiednich kwalifikacjach. Sięga więc po interim menedżera, czyli eksperta od zarządzania odpowiedzialnego za realizację konkretnego procesu. Współpraca kończy się wraz z wykonaniem zadania. Firma nie ponosi kosztów utrzymania takiego specjalisty, a menedżer po prostu odchodzi do pracy nad innym projektem.

Ten sposób zarządzania jest od lat popularny na Zachodzie - w takich krajach jak Szwecja, Holandia, Niemcy, Hiszpania czy Wielka Brytania. W Szwecji - gdzie narodził się ten nurt zarządzania - pierwsi "tymczasowi" pojawili się już w latach 60., w innych krajach dekadę później. Dziś np. w Wielkiej Brytanii co czwarty menedżer pracuje w taki właśnie sposób. W ostatnich pięciu latach, głównie przez kryzys, liczba interim menedżerów w Europie podwoiła się.

Do Polski nurt dotarł nie tak dawno, ale już coraz więcej firm chętnie korzysta z wiedzy najlepszych menedżerów bez konieczności utrzymywania ich jako etatowych pracowników. O tym, że ciągle daleko nam do Zachodu, świadczy fakt, że na krajowym podwórku często mieszają się dwa pojęcia - czasowego menedżera i konsultanta.

Jak jest różnica między tymi profesjami? Konsultant co najwyżej proponuje pewne rozwiązania, doradza; menedżer - podejmuje decyzje i bierze za nie odpowiedzialność.

Kim w takim razie jest interim menedżer?

W teorii to praca idealna - 9-12 miesięcy wysiłku, a potem np. kilka miesięcy wolnego i znowu kilka miesięcy pracy nad projektem. Kto by tak nie chciał? Nie każdy jednak może. Bo bycie menedżerem tymczasowym to zajęcie dla naprawdę najlepszych.

Po pierwsze - i tu eksperci są jednomyślni - wymagane jest wieloletnie doświadczenie. Jak pokazują badania firmy rekrutacyjnej Hays Poland, w Polsce dwie trzecie menedżerów pracujących tymczasowo ma ponad 20 lat praktyki. Warto też pamiętać, że niewdzięczną rolą takiego menedżera jest realizacja zadań, którym nie sprostali etatowi pracownicy. Nierzadko chodzi o trudne decyzje dotyczące restrukturyzacji zespołu, ograniczenia produkcji, lub - przeciwnie - zwiększenia wydajności zespołu. Dlatego też oczekuje się, że osoby wykonujące ten zawód będzie cechowała wysoka asertywność, zdolności analityczne, odporność na stres, umiejętność szybkiej adaptacji do nowych warunków oraz pracy pod presją czasu i wyniku. Choć cechy te można przypisać niemal każdemu menedżerowi, jednak z pewnością nie każdy z nich może pracować "projektowo". - To praca dla ludzi, którzy z natury szybko się nudzą, interesuje ich budowanie czegoś nowego, a nie administrowanie dobrze działającym procesem - wyjaśnia Paweł Wierzbicki, starszy menedżer ds. rekrutacji z Michael Page Polska. Zaznacza jednak, że praca ta nie jest wolna od wad: - Największą jest niepewność co do przyszłego zatrudnienia i konieczność ciągłego szukania klientów i projektów w bardzo konkurencyjnym środowisku. A - dodaje ekspert - pracy tej na ogół nie szuka się w tradycyjny sposób, poprzez analizowanie ogłoszeń rekrutacyjnych. Raczej gwarantuje ją renoma menedżera i jego kwalifikacje.

Kusząco wygląda też wizja wielomiesięcznych wakacji, ale dla interim menedżera to okres bez pensji. Po stronie zalet Wierzbicki zapisuje wysokie wynagrodzenie, elastyczność pracy, brak szefa, samodzielność i możliwości ciągłej nauki.



Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX