Jaki będzie rynek pracy w 2013 roku

Marta Piątkowska
18.12.2012 , aktualizacja: 18.12.2012 18:13
A A A
Ci, którzy mieli zatrudnienie, w większości je zachowają. Osoby, które nie mogły znaleźć pracy, wciąż będą miały z tym trudności
- Sytuacja będzie podobna do obecnej - mówi Katarzyna Daniek, ekspert rynku pracy agencji zatrudnienia ManpowerGroup. - Zwiększenie całkowitego zatrudnienia przewiduje zaledwie 9 proc. firm, 15 proc. planuje redukcję etatów, a 73 proc. nie będzie nic zmieniać.

Mimo że wynik jest ujemny, bo więcej firm chce zwalniać niż zatrudniać, to jednak cieszyć powinien nas rosnący w stosunku do poprzednich edycji badania procent pracodawców, którzy chcą utrzymać zasoby kadrowe na obecnym poziomie. To sygnał, że nasz rynek pracy powoli wyhamowuje recesję - przekonuje Daniek.

Jej zdaniem także zmiana postaw pracodawców jest sygnałem, że wyciągnęli wnioski z ostatnich lat. - Podczas pierwszej fali kryzysu przedsiębiorcy profilaktycznie zwalniali pracowników. Dziś już się nauczyli, że dobrzy pracownicy wpływają na efektywność firm, co ma istotne znaczenie zwłaszcza w trudniejszych momentach, i nie od zwalniania powinno się zaczynać oszczędzanie - wyjaśnia.

Jednak dla osób, które od dawna bezskutecznie szukają pracy prognozy, nie wyglądają zachęcająco. Na to, że ich sytuacja się nie zmienia, wpływa kilka rzeczy. - Wiele firm wstrzymało nowe projekty. Tworzeniu miejsc pracy nie sprzyja też początek roku, który dla części przedsiębiorstw jest trudnym okresem - mówi Iwona Janas, dyrektor generalna ManpowerGroup w Polsce. - Nie bez wpływu na niezbyt pomyślną sytuację na polskim rynku pracy pozostają również sygnały z państw strefy euro. Trudno się dziwić pesymistycznym prognozom rodzimych firm. Spodziewamy się, że sytuacja się poprawi, ale najprawdopodobniej dopiero w drugiej połowie roku - prrzewiduje Janas.



- Zwolnienia nie są najlepszym sposobem szukania oszczędności, chociaż na takie decyzje najczęściej stawiają firmy, które potrzebują ludzi na czas konkretnego projektu i przez to nie dbają o kulturę organizacyjną i rozwój pracowników - potwierdza Marcin Pluta, partner w firmie konsultingowej Sollers Consulting, specjalizującej się w usługach doradczych i wdrożeniowych dla branży finansowej. I dodaje, że: - Nasza firma w tym roku zatrudniała pracowników i na przyszły rok mamy podobne plany. Szacuję, że będziemy chcieli powiększyć zespół o ok. 30 procent.

Są jednak branże, co do których już dzisiaj wiadomo, że prędzej zatrudnią niż zwolnią. Największe szanse na znalezienie pracy będą w sektorze związanym z transportem, logistyką i komunikacją oraz handlem detalicznym i hurtowym. Nie najgorzej powinno być również w hotelarstwie i gastronomii (szczególnie restauracjach), a także instytucjach sektora publicznego.

Gdzie będą zwalniać? Powody do zmartwień mogą mieć pracownicy sektora związanego z przemysłem wydobywczym i kopalniami. Kolejne na liście znalazły się budownictwo, produkcja przemysłowa, energetyka, gazownictwo i wodociągi oraz rolnictwo, leśnictwo i rybołówstwo. - Negatywna prognoza dla sektora produkcji przemysłowej utrzymuje się już kolejny kwartał z rzędu. To niepokojący objaw, ponieważ branża ta oddaje zwykle sytuację całego rynku - komentuje Iwona Janas.

Co będzie się działo na świecie? W zestawieniu globalnym wyniki raportu ManpowerGroup pokazują, że większość pracodawców przewiduje, w mniejszym lub większym stopniu, zwiększenie zatrudnienia w pierwszych trzech miesiącach 2013 r. Lepiej będzie aż w 29 z 42 krajów, które wzięły udział w badaniu. Najbardziej optymistyczne prognozy ustalono na podstawie deklaracji pracodawców na Tajwanie, w Indiach, Brazylii, Meksyku, Kolumbii i Panamie. Najbardziej pesymistyczni są pracodawcy w Grecji, Hiszpanii, Włoszech, następnie Słowenii, Holandii i Słowacji, Irlandii, Bułgarii, Czechach, Węgrzech, Francji, Polsce oraz RPA. Chociaż nasz kraj znalazł się liście krajów, w których sytuacja ma się pogarszać, to jednak w swojej grupie zanotował najniższy wynik.

- Na tle sąsiadów i krajów, z którymi konkurujemy w inwestycjach (Czechy i Węgry), jest to dobry wynik, co skutkuje tym, że Polska jest postrzegana pozytywnie jako kraj do zakładania w nim firm - tłumaczy Katarzyna Daniek.

Jej zdaniem powinniśmy być także zadowoleni z wyników, jakie osiągnęły kraje Azji i Pacyfiku oraz Indie. Ich rozwój gospodarczy oznacza zwiększoną liczbę inwestycji, których część może przypaść na nasz rynek. To wszystko rokuje na dobrą drugą połowę 2013 r.

Dla tych, którzy planowali emigrację, pozytywną wiadomością na pewno okazało się odzyskanie formy przez Wielką Brytanię. Do niedawna tamtejszy rynek pracy miał problem, żeby utrzymać się na stabilnym poziomie, groziło mu nawet, że tamtejsi pracodawcy częściej będą zwalniać niż zatrudniać. Obecne prognozy przewidują wzrost zatrudnienia na poziomie 6 proc. Ale to niejedyny kierunek wyjazdu, o którym można myśleć, jeśli ktoś widzi w tym szansę dla siebie. - Niedługo rynek pracy będzie otwierała się Finlandia, która ma starzejące się społeczeństwo i w związku z tym będzie potrzebowała młodej siły roboczej - mówi Katarzyna Daniek.

* Barometr Manpower Perspektyw Zatrudnienia to kwartalne badanie mierzące nastroje pracodawców. Raport dla I kwartału 2013 r. został opracowany na podstawie wywiadów indywidualnych przeprowadzonych między 18 a 31 października 2012 r. na reprezentatywnej grupie 750 pracodawców

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX