Niemcy: Co czwarty mieszkaniec pracuje w sektorze niskich płac

PAP
18.12.2012 , aktualizacja: 18.12.2012 18:55
A A A
Berlin, Brama Brandenburska

Berlin, Brama Brandenburska (Fot. Shutterstock)

Niemal co czwarty mieszkaniec Niemiec pracuje w sektorze niskich płac, a 7,6 miliona pobiera świadczenia socjalne zapewniające minimum egzystencji - alarmują eksperci niemieckiej Narodowej Konferencji ds. Ubóstwa (nak) w opublikowanym we wtorek raporcie.
Według ekspertów w Niemczech następuje "stagnacja ubóstwa", o czym świadczyć ma odsetek osób ubogich utrzymujący się od 2007 roku na poziomie 14-16 proc. "To skandal, że ten odsetek ciągle jest tak wysoki" - powiedziała rzeczniczka nak Michaela Hofmann, cytowana przez agencję dpa.

Oceniła, że ludzie dotknięci ubóstwem mają coraz mniejsze szanse, by umknąć biedzie. To - zdaniem ekspertów - jest konsekwencją złej polityki, w tym zbyt niskich zasiłków dla bezrobotnych i wymykającego się

spod kontroli wzrostu tzw. sektora niskich płac, gdzie stawka wynagrodzenia za godzinę pracy wynosi do 9,54 euro na zachodzie Niemiec i 7,04 euro na wschodzie.

Narodowa Konferencja ds. Ubóstwa, złożona z reprezentantów organizacji pomocy społecznej, dobroczynnych, Kościołów, związków zawodowych, domaga się w swoim raporcie wprowadzenia ustawowych płac

minimalnych, wyższych stawek zasiłków dla bezrobotnych i walki z problemem braku mieszkań.

Raport nak ma być alternatywą dla rządowego raportu na temat ubóstwa, który formalnie zostanie przyjęty w styczniu, ale jego projekt już wywołał w Niemczech spore kontrowersje.

W pierwotnej wersji, opracowanej przez resort minister pracy Ursuli von der Leyen, wskazano na rosnącą przepaść między zamożnymi a ubogimi mieszkańcami Niemiec. Według projektu raportu od 2007 do 2012 r.

majątek gospodarstw domowych w Niemczech wzrósł wprawdzie o 1,4 biliona euro, a w ciągu minionych 10 lat zwiększył się ponaddwukrotnie - z 4,6 bln euro do blisko 10 bln euro. Jednak w rękach 10 procent

najzamożniejszych gospodarstw domowych jest aż 53 proc. całego majątku netto; jeszcze w 1998 r. odsetek ten wynosił 45 proc. Na tę połowę niemieckich gospodarstw domowych, które zaliczane są do najmniej

zamożnych, przypada zaś 1 procent całego majątku netto; przed 10 laty było to 4 proc.

W listopadzie niemieckie media poinformowały, że w trakcie konsultacji z projektu raportu usunięto bądź złagodzono krytyczne sformułowania o rosnącej przepaści między bogatymi a biednymi i nierównomiernym

podziale majątku narodowego. Niektórzy członkowie rządu mieli obawiać się, że wnioski te zostaną zinterpretowane jako argument na rzecz wprowadzenia podatku dla najbogatszych. Liberalny minister gospodarki

Philipp Roesler miał oświadczyć, że wnioski pierwotnej wersji raportu "nie odpowiadały opinii rządu federalnego".

Według Federalnego Urzędu Statystycznego za zagrożone ubóstwem w Niemczech uznaje się osoby, które zarabiają mniej niż 60 proc. średniego wynagrodzenia w kraju; w 2011 r. było to poniżej 848 euro miesięcznie w przypadku osób samotnych.

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX