Przedsiębiorcy nie płacą pensji

Bartosz Sendrowicz
04.01.2013 , aktualizacja: 04.01.2013 06:31
A A A
W 2012 r. firmy niechętnie zatrudniały, a pensje stały w miejscu. Do listopada były winne pracownikom ponad 208 mln zł za niewypłacone wynagrodzenia - niemal o 75,5 mln więcej niż w 2011 r.
Z danych Państwowej Inspekcji Pracy za 11 miesięcy minionego roku wynika, że 101 tys. firm miało kłopoty z wypłacaniem pensji. To o 34 tys. więcej niż rok wcześniej.

Problemy z otrzymaniem wypłaty miało 151 tys. osób (w 2011 niemal o połowę mniej - 77 tys. zatrudnionych). Chodzi nie tylko o pensję zasadniczą, ale także o wynagrodzenia za pracę w nadgodzinach czy należne odprawy. Inspektorom PIP udało się pomóc 97 tys. poszkodowanych pracowników i odzyskać w sumie nieco ponad 75 mln zł.

Przedsiębiorcy najczęściej tłumaczyli się kryzysem i opieszałością kontrahentów, którzy z kolei zalegają im z należnościami. Z danych PIP wynika jednak, że pracodawcy często nie wiedzą, kiedy np. trzeba zapłacić za nadgodziny. Co ciekawe, część pracodawców w trakcie kontroli nagle znajdowała pieniądze na uregulowanie zaległości wobec pracowników.

Za niewypłacenie pensji pracodawca może zostać ukarany mandatem w wysokości od 1 tys. do 2 tys. zł. Jeśli to kolejna kara w ciągu dwóch lat, mandat może wzrosnąć do 5 tys. zł. Inspektor może też skierować wniosek do sądu o ukaranie przedsiębiorcy - grzywna może wynosić nawet 30 tys. zł. W skrajnych przypadkach inspektor może powiadomić prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Od stycznia do końca listopada inspektorzy ujawnili prawie 76,5 tys. naruszeń praw pracowniczych, a nieuczciwych pracodawców ukarali mandatami na łączną sumę 19,5 mln zł (to o 200 tys. zł więcej niż w 2011 r.).

Inspektorzy PIP przyglądali się też sytuacji osób zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych (o dzieło i umów-zleceń). Spośród 36 tys. pracowników zatrudnionych na takich umowach co szósty wykonywał pracę w rozumieniu kodeksu, czyli np. miał wyznaczone przez pracodawcę godziny i miejsce pracy. Zgodnie z prawem wówczas musi zostać zawarta umowa o pracę.

W tym roku PIP zamierza przeprowadzić niemal 90 tys. kontroli. Mogą się ich spodziewać przede wszystkim agencje pracy tymczasowej, ze względu na powtarzające się skargi, oraz firmy korzystające z ich usług. Chodzi głównie o firmy, które kierują pracowników tymczasowych do pracy za granicą.

7 stycznia z "Gazetą Wyborczą" będzie można kupić najnowsze wydanie Kodeksu pracy. Tego dnia w redakcji będą dyżurowali eksperci z Państwowej Inspekcji Pracy. W godz. 12-14 pod nr. tel. 22 444 40 84 będą radzili czytelnikom, co robić, gdy pracodawca łamie ich prawa

.

Zobacz także

Zobacz więcej na temat:

Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX