Fiat zwalniał niezgodnie z prawem?

PAP,bsn
10.01.2013 , aktualizacja: 10.01.2013 13:34
A A A
10 milionowym pojazdem wyprodukowany w fabrykach Fiata jest Fiat 500. Powstał on w tyskiej fabryce

10 milionowym pojazdem wyprodukowany w fabrykach Fiata jest Fiat 500. Powstał on w tyskiej fabryce (fot. materiały prasowe)

Państwowa Inspekcja Pracy ustaliła, że tyska fabryka Fiata już w połowie ub. roku powinna powiadomić o przeprowadzaniu zwolnień grupowych, choć na o wiele mniejszą niż obecnie skalę. Choć naruszono wówczas procedurę, pracownicy dostali należne im świadczenia.
O zwolnieniach w fabryce Fiat Auto Poland (FAP) w Tychach pisaliśmy niedawno. Teraz okazuje się, że zostały one przeprowadzone nie do końca zgodnie z przepisami. Na przełomie listopada i grudnia firmę skontrolował inspektor PIP. Przyglądał się m.in. zwolnieniom pracowników w 2012 r. Zgodnie z przepisami, jeżeli pracę traci powyżej 30 osób, są to zwolnienia grupowe, o których trzeba powiadomić urząd pracy oraz rozmawiać ze związkami zawodowymi.

Kontrola wykazała, że w połowie ubiegłego roku nie dopełniono tego obowiązku. - Inspektor pracy ustalił, iż zwolnienia były dokonane z naruszeniem przepisów, gdyż w połowie 2012 r. doszło do zwolnień grupowych w rozumieniu prawa (...), nie zachowano natomiast w tym zakresie procedury polegającej m.in. na powiadomieniu właściwego powiatowego urzędu pracy, konsultacji oraz zawarciu porozumienia ze związkami zawodowymi - przyznał rzecznik katowickiego inspektoratu PIP Michał Olesiak. Zastrzeżenia wynikają m.in. stąd, że - zgodnie z interpretacją PIP - wskazana w ustawie liczba zwalnianych pracowników (poniżej 30 osób, by nie były to zwolnienia grupowe) nie musi być liczona w miesiącu kalendarzowym, ale w ciągu miesiąca od pierwszego wypowiedzenia.

Analizy wykazały, że w takim ujęciu zwolniono więcej niż 30 osób w ciągu jednego miesiąca, a więc dokonano zwolnień grupowych. - Doszło jedynie do naruszenia procedury, natomiast nie oznacza to, że zwalniani pracownicy nie otrzymali przysługujących im odpraw - podkreślił rzecznik PIP. Inspektorzy nie ukarali pracodawcy za te nieprawidłowości oraz nie skierowali wniosków np. do sądów czy prokuratury - wydali jedynie zalecenia pokontrolne, zalecając zaniechanie takich praktyk. Jeszcze w trakcie kontroli pracodawca poinformował właściwy urząd pracy o zamierzonych kolejnych zwolnieniach grupowych oraz zachował już wymaganą prawem procedurę. Oleksiak przyznał, że, zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego, wskazane naruszenia przepisów mogą być jednym z argumentów przy odwołaniu się pracownika do sądu pracy.

Działające w fabryce Fiat Auto Poland związki zawodowe informowały wcześniej, że w ciągu minionych dwóch lat zatrudnienie w zakładzie zmalało o ok. 1,6 tys. osób - w drodze nieprzedłużania umów z pracownikami czasowymi lub zwolnień w niewielkich grupach (poniżej 30 osób), by nie były to zwolnienia grupowe. Kontrola PIP w części potwierdziła, że takie zwolnienia - faktycznie w niektórych okresach grupowe, choć niezgłoszone - miały miejsce. W grudniu ubiegłego roku firma ogłosiła zamiar zwolnienia - w formie zwolnień grupowych - 1,5 tys. osób; później, w porozumieniu ze związkami zawodowymi, ograniczono tę liczbę do 1450. Informowanie poszczególnych pracowników o wytypowaniu ich do zwolnienia rozpoczęło się w styczniu. Odchodzący otrzymają odprawy w wysokości od 9 do 18 miesięcznych pensji, w zależności od stażu pracy. Rzecznik FAP Bogusław Cieślar nie chciał komentować ustaleń PIP dotyczących sytuacji sprzed pół roku, podkreślając, że nie ma to nic wspólnego z trwającym obecnie i realizowanym w zgodzie z procedurą procesem restrukturyzacji zatrudnienia. Potwierdził, że spółka otrzymała zalecenia PIP i analizuje je.

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX