Tusk: dłuższe urlopy obejmą maksymalnie dużą grupę rodziców

PAP, bsn
15.01.2013 , aktualizacja: 15.01.2013 18:08
A A A
Donald Tusk

Donald Tusk (Fot. AP/Frank Augstein)

- Wydłużając urlopy dla rodziców, musieliśmy gdzieś postawić granicę, staraliśmy się, by zmiany objęły jak największą grupę osób, ale zawsze ktoś będzie czuł się pokrzywdzony - mówił premier Donald Tusk, odnosząc się do postulatów tzw. matek pierwszego kwartału.
Ustawa wydłużająca urlopy macierzyńskie i wprowadzająca urlopy rodzicielskie (w sumie rok) ma wejść w życie 1 września. W projekcie zapisano, że każdy, kto będzie wtedy miał prawo do urlopu macierzyńskiego, będzie mógł skorzystać z nowych przepisów. Oznacza to, że nie obejmą one kobiet, które urodziły dzieci w pierwszym kwartale tego roku. Protestują one przeciwko takiemu wprowadzaniu zmian, argumentując, że nowe regulacje powinny objąć cały rocznik.

We wtorek na konferencji prasowej premier podkreślił, że rozumie te argumenty, ale nie zamierza przesuwać daty wejścia w życie nowych przepisów.

- Postanowiliśmy, wprowadzając tę ustawę, przesunąć granicę tak daleko, jak to tylko możliwe. Gdy ustawa wejdzie w życie, to nawet jeśli komuś zostaje jeden dzień urlopu macierzyńskiego, załapie się - przepraszam za kolokwializm - na jej działanie. Tę granicę można ustawić w dowolnym miejscu, ale gdzieś ją trzeba ustawić - przekonywał Tusk.

Podkreślił, że jeśli zostaną uznane - słuszne w jego opinii - argumenty tzw. matek pierwszego kwartału i zostanie wydane kolejne 400 mln zł z tytułu wydłużenia im urlopów, takie samo prawo, by upominać się o to, będą miały matki ostatniego kwartału poprzedniego roku. - Na nas spoczywa odpowiedzialność wyznaczenia tej granicy. Absolutnie nic przyjemnego. Ona i tak jest przesunięta maksymalnie korzystnie dla tych, którzy są beneficjentami tej zmiany. Strasznie mi jest przykro, wiem ile matek będzie miało poczucie krzywdy, ale ono zawsze będzie, jakaś grupa zawsze będzie czuła się pokrzywdzona - mówił premier.

O wydłużenie urlopów wszystkich matek apelował szef klubu PiS Mariusz Błaszczak. - Na piśmie zwracam się do ministra pracy i polityki społecznej o to, żeby zmienił projekt ustawy i żeby możliwość urlopu macierzyńskiego w wymiarze rocznym dotyczyła także pań, które urodzą w pierwszym kwartale 2013 roku. Jeśli rząd koalicji PO-PSL nie przystanie na zmianę, to gdy projekt pojawi się w Sejmie, klub parlamentarny PiS zgłosi odpowiednią poprawkę - powiedział Błaszczak na konferencji w Sejmie. Wykluczanie matek, które urodziły dzieci przed marcem 2013 roku, jest jego zdaniem bezpodstawne.

Podobnie do Donalda Tuska, o wydłużaniu urlopów wypowiadał się minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz. - Zawsze musi być określony punkt startowy dla nowych przepisów. Powiem szczerze: już przygotowując ustawę poszliśmy bardzo daleko. (...) Rozumiem rozgoryczenie części rodziców, ale prawdopodobnie nie będziemy mogli tej granicy przesunąć jeszcze bardziej. Koszty wydłużenia urlopów dla budżetu są bardzo wysokie, mimo to decydujemy się na taki krok, bo jesteśmy przekonani, że to bardzo potrzebne rozwiązanie - mówił minister w rozmowie z PAP.

Projekt nowelizacji Kodeksu pracy wydłużający urlopy dla rodziców ma znaleźć się w sejmie Sejmu wiosną; z końcem roku zakończyły się konsultacje społeczne. W projekcie MPiPS proponuje 20 tygodni urlopu macierzyńskiego, sześć tygodni dodatkowego urlopu macierzyńskiego i 26 tygodni urlopu rodzicielskiego. Obecnie urlop macierzyński trwa 20 tygodni, a dodatkowy - cztery tygodnie.

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX