Pracowali za niego Chińczycy, a on oglądał koty. Zarabiał krocie

bsn
16.01.2013 , aktualizacja: 16.01.2013 16:42
A A A

fot. Shutterstock

Jeden z programistów w amerykańskim gigancie telekomunikacyjnym, korporacji Verizon, wymyślił ciekawy sposób na unikanie pracy. Wynajął firmę z Chin, która wykonywała jego obowiązki, podczas gdy on sam surfował po internecie.
Cała sprawa prawdopodobnie nigdy nie wyszłaby na jaw, gdyby nie podejrzliwy klient Verizonu. Jedna z firm, korzystająca z usług amerykańskiego telkomu, zauważyła, że regularnie, od przynajmniej kilku miesięcy, do jej systemu logował się ktoś z Chin. Sytuacja wydawała się tym bardziej podejrzana, że aby się do niego zalogować potrzebne były dwie rzeczy: hasło pracownika i specjalny token umożliwiający zdalne logowanie. Zarówno hasło jak i token należały do amerykańskiego programisty.

O sprawie natychmiast poinformowany został Verizon. Firma przeprowadziła wewnętrzne śledztwo, którego wyniki wprawiły szefostwo w zdumienie. Okazało się, że jeden z programistów po prostu zlecił swoje obowiązki zewnętrznej firmie informatycznej. Za wykonane usługi płacił mniej niż jedną piątą swojej pensji. Sam w tym czasie siedział przy biurku w amerykańskiej siedzibie firmy i sprawiał wrażenie niezwykle zapracowanego. W rzeczywistości całe dnie spędzał na znanych portalach i serwisach: facebooku, reddicie, czy ebay'u. Często oglądał też popularne w sieci filmy z kotami. Przeprowadzona kontrola wykazała, że na twardym dysku 40-letni programista miał mnóstwo dokumentów przesłanych przez chińską firmę oraz bogatą historię mailowej korespondencji. Jego typowy dzień pracy wyglądał tak:

9:00 - przeglądanie reddit

11:30 - obiad

13:00 - przeglądanie ebay

14:00 - przeglądanie facebooka i linkedIn

16:30 - e-mail do przełożonych - informujący o postępach prac

17:00 - koniec

Zastanawiające dla kontrolerów było też to, jak Chińczycy weszli w posiadanie tokena należącego do programisty. Rozwiązanie okazało się prozaiczne: po prostu został on wysłany do Chin kurierem.

Sprawa jest tym bardziej szokująca, że cwany programista pracował dla kilku firm jednocześnie. Dla każdej na tej samej zasadzie. Co ciekawe, za swoją pracę zbierał bardzo dobre oceny, a w jednej z nich miał nawet zostać ogłoszony najlepszym programistą. Łącznie Amerykanin zarabiał kilkaset tysięcy dolarów rocznie.

Źródło: thenextweb.com

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX