Kate i William rekrutują: superniania poszukiwana

bsn
23.01.2013 , aktualizacja: 24.01.2013 15:44
A A A
Książę William i Kate Middleton

Książę William i Kate Middleton (REUTERS/SUZANNE PLUNKETT)

Czy pomoc domowa może być pracą marzeń? Tak, jeśli pracuje się dla brytyjskiej rodziny królewskiej. Jak podaje internetowe wydanie brytyjskiego dziennika Daily Mail, pomocy domowej, która oprócz wyprowadzania psa, będzie od czasu do czasu doglądać nienarodzonego jeszcze następcy tronu, szuka właśnie książęca para - William i Kate.
Pani Middleton jest z pewnością najpilniej obserwowaną ciężarną kobietą świata. Jej ciąża od początku była "na językach" i nagłówkach gazet. Przyszły następca, bądź następczyni, królewskiego tronu ma przyjść na świat w lipcu tego roku, jednak małżonkowie już teraz szukają kogoś, kto pomoże im w opiece nad dzieckiem. Nie chodzi o typową opiekunkę, a raczej jej nowoczesną odmianę - kogoś, kto będzie pilnował porządku w domu, ale też pomagał przy dziecku. Jak donosi Daily Mail, William i Kate chcą poświęcać dziecku jak najwięcej czasu, ale obowiązki książęce skutecznie uniemożliwiają pełne zaangażowanie w wychowanie potomka.

Co powinna umieć nowoczesna niania? Jak wynika z treści ogłoszenia, do jej obowiązków należeć będzie m.in. wyprowadzanie psów, polerowanie srebrnych zastaw, prowadzenie samochodu, odbieranie rzeczy księcia z pralni i oczywiście opieka nad dzieckiem. - Niania potomka książęcej pary będzie musiała być osobą z odpowiednimi umiejętnościami i doświadczeniem. Najpewniej będzie absolwentką jednego z prestiżowych koledżów dla niań - Norland albo Chiltern - mówiła Daily Mail Rosemary Albone, doświadczona opiekunka, absolwentka koledżu Norland oraz doradca serwisu internetowego Care.com - znanej brytyjskiej "giełdy opiekunek".

Zawód z tradycjami

Ciągle nie wiadomo, czy William i Kate zdecydują się na zatrudnienie pomocy na pełny etat, czy też będą z jej pomocy korzystać tylko okazjonalnie. Już teraz wiadomo natomiast, że idą nieco pod prąd tradycji kultywowanej w rodzinie królewskiej. Opiekunki królewskich dzieci od zawsze były częścią dworu i odgrywały w nim bardzo istotną rolę, ciesząc się przy tym wysoką pozycją w rodzinie. Do typowych obowiązków królewskiej rodziny należy wizytowanie zamorskich terytoriów należących do korony brytyjskiej. Dla przykładu, w podróż do Australii i Nowej Zelandii rodzice księcia Williama wybrali się, gdy ten miał mniej niż rok. W tym czasie Williamem zajmowała się niania. Już w latach 50. XX w. takie podróże odbywali też rodzice jego babci - Elżbiety II. Wizytowali ten region przez ponad pół roku, gdy obecna królowa miała 9 miesięcy. W tym czasie opiekunki zastępowały dzieciom rodziców.

Ojciec Williama, Książe Karol, był tak przywiązany do jednej ze swoich opiekunek - Barbary Barnes, że zatrudnił ją, gdy na świat przyszedł William. Jej miejsce zastąpiła Olga Powell, która wychowywała książęta Williama i Harry'ego przez ponad 15 lat. Obaj zostali z nią w znakomitych stosunkach. William odwołał nawet oficjalne spotkania, aby móc uczestniczyć w uroczystościach pogrzebowych pani Powell w październiku 2012 r.

Czy podobny status osiągnie opiekunka dziecka książęcej pary? Jak podaje Daily Mail, rodzicom zależy, by spędzać z dzieckiem jak najwięcej czasu, do tego pomagać wychować następcę, bądź następczynię, tronu mają dziadkowie - państwo Middleton. Wydaje się więc, że stawiają na bardziej nowoczesny model rodziny.

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX