Hiszpanie i Portugalczycy szukają pracy w byłych koloniach

bsn, PAP
28.01.2013 , aktualizacja: 28.01.2013 17:24
A A A
Dyrektor generalny Międzynarodowej Organizacji Pracy (MOP) Guy Ryder przemawiając na Forum w Davos wskazał na "straszliwe" dane dotyczące bezrobocia w Hiszpanii, które osiągnęło 26,2 proc. - Hiszpanie muszą szukać pracy w Ameryce Łacińskiej - powiedział.
Już rok temu pisaliśmy o tym, że odważny pomysł na walkę z bezrobociem przedstawił portugalski premier. Zalecił on swoim rodakom, że powinni wyjechać za pracą do Angoli, byłej portugalskiej (do 1975 roku) kolonii. Okazuje się jednak, że to co jeszcze rok temu można było traktować w kategoriach złośliwego żartu, dziś jest rozsądnym wyborem. Portugalia i Hiszpania zmagają się z ogromnym bezrobociem - odpowiednio 16,3 proc. i 26,6 proc. Tymczasem kraje, które kiedyś były koloniami radzą sobie o w wiele lepiej, np. w Ameryce Południowej średnie bezrobocie to 6,4 proc. - Dziś Hiszpanie szukają pracy w Europie i w Ameryce Łacińskiej, a Portugalczycy - w Angoli - mówił podczas Światowego Forum Ekonomicznego Guy Ryder.

- Liczby dotyczące bezrobocia, które ogłoszono w tym tygodniu, są absolutnie przerażające. Nie widać żadnej poprawy - oświadczył Ryder. Chociaż najgorsza sytuacja jest w Hiszpanii, mamy do czynienia z globalnym kryzysem zatrudnienia - dodał. Przypomniał też, że w 2012 zlikwidowanych zostało na świecie 4 miliony miejsc pracy. - Mamy o cztery miliony więcej bezrobotnych. W 2013 przybędzie dalszych pięć milionów. Nadal nie widać lądu, a kolejki przed urzędami pracy są coraz dłuższe - opisywał Guy Ryder.

Także na forum Unii Europejskiej problem podnoszony jest coraz częściej. Też obecny w Davos komisarz UE ds. zatrudnienia, spraw społecznych i integracji Laszlo Andor ostrzegł przed skutkami ogromnego bezrobocia wśród młodzieży w krajach UE: - Jeśli nie zmienimy kierunku jazdy, stracimy całe jedno pokolenie - mówił.

Komisja Europejska w liście skierowanym w listopadzie ubiegłego roku do rządu Hiszpanii, nawiązując do rekordowego w skali europejskiej bezrobocia młodzieży w tym kraju, pisała: "Hiszpania powinna dać sobie spokój z budową autostrad i domów", ponieważ "skończył się oparty na tym tradycyjny model rozwoju w tym kraju".

Według najnowszych danych bezrobocie młodzieży od 16. do 25. roku życia w Hiszpanii doszło do 55,13 proc. w porównaniu z 46 proc. w Grecji. Co gorsze, w Hiszpanii, co trzeci uczeń uczęszczający do szkoły średniej przerywa naukę i nie kończy jej.

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX