Wielka Brytania: mandatowy biznes kwitnie

bsn
29.01.2013 , aktualizacja: 29.01.2013 18:58
A A A
Góra śmieci przy skrzyżowaniu ul. Zamojskiego i Prądzyńskiego

Góra śmieci przy skrzyżowaniu ul. Zamojskiego i Prądzyńskiego (Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta)

Grupa byłych żołnierzy z Wielkiej Brytanii wpadła na ciekawy pomysł na biznes. Założyli firmę zajmującą się wlepianiem mandatów za zaśmiecanie. Zarabiają krocie
Z XFOR - firmą byłych wojskowych - umowę podpisało już 15 okręgów. Rajcy miejscy zlecili im ściganie nieposłusznych mieszkańców, którzy zaśmiecają ulice. Eks-żołnierze są podobno bezlitośni i bardzo skuteczni. Wyrzucona na ulicę skórka od banana, niedopałek papierosa, łupina orzecha - to wszystko jest przez nich surowo karane. Złapani na gorącym uczynku przechodnie muszą zapłacić 80 funtów kary (około 400 zł), z czego 45 wpływa na konto XFOR. Jak podaje serwis internetowy dziennika "Daily Mail", w zeszłym roku wystawiono w samej tylko Anglii ponad 63,5 tys. mandatów za zaśmiecanie. Dla porównania w 1997 było to tylko 727. Nie wiadomo, jaka część tych mandatów wystawili panowie z XFOR, ale ze sprawozdania finansowego firmy wynika, że w zeszłym roku zarobiła ona 1,6 mln funtów (około 8 mln złotych).

Działalność panów z XFOR nie wszystkim się jednak podoba. Na ich nadgorliwość narzekają ukarani mieszkańcy. Jedna pani przyznała, że dostała mandat, bo wprowadziła psa na trawnik, który miał być strefą wolną od psich odchodów. Sęk w tym, że psy ukaranej kobiety korzystały z tego trawnika od 30 lat. Dopiero niedawno postawiono tam znak mówiący o tym, że nie wolno na ten skrawek zieleni wprowadzać psów, a na domiar złego został on skradziony. Mimo tego eks-żołnierze byli nieugięci.

Obywatele narzekają też, że są karani za najbłahsze występki, jak wyrzucenie zapałki, czy skórki od banana. Dla przykładu, w walijskim okręgu Blaenau Gwent w od 2010 do 2011 wystawiono 7 mandatów. Władze lokalne podpisały umowę z XFOR w październiku 2011 r. i od tej pory liczba ta wzrosła w ciągu pół roku do ponad 1,1 tys. W innym okręgu - Vale of Glamorgan liczba mandatów podskoczyła z około 20 rocznie do 500 w ciągu dwóch miesięcy.

Działacze Manifesto Club, grupy zajmującej się promowaniem wolności obywatelskich, przewidują, że XFOR wypiszę połowę wszystkich mandatów w 2013 roku. - To złoty biznes. Ludzie nie są karani za najpoważniejsze wykroczenia ale za te trywialne. Pracownicy XFOR mają uprawnienia, by karać jak prywatna policja ale nie zachowują się tak jak policja. Noszą czarne płaszcze, są wtopieni w tłum, a potem łapią zaśmiecających - mówiła "Daily Mail" Josie Appleton, założycielka grupy. Dodała, że docierają do niej informacje, że pracownicy XFOR ukrywają się np. w krzakach, przy grupie palącej papierosy, tylko po to, by złapać tych, którzy wyrzucą niedopałki na ziemię. Można oczywiście odmówić przyjęcia kary ale wówczas sprawą zajmie się sąd. Jeśli orzeknie winę, to kara wzrośnie do 2 tys. funtów (10 tys. zł). Sporo jak za wyrzucony niedopałek.

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX