Praca zdalna: Yahoo zabrania, a w Polsce będzie łatwiej

bsn
25.02.2013 , aktualizacja: 25.02.2013 17:47
A A A
Marissa Mayer, szefowa Yahoo

Marissa Mayer, szefowa Yahoo (Fot. PASCAL LAUENER REUTERS)

Marissa Mayer, szefowa internetowego giganta - Yahoo, zabroniła swoim pracownikom pracować z domu. Postawiła im ultimatum - albo będą pracować w biurze, albo zostaną zwolnieni.
To właśnie duże firmy informatyczne silnie spopularyzowały taki rodzaj zatrudnienia. Tuzy takie jak Google, czy Yahoo bez trudu do szerokiego wachlarza udogodnień pracowniczych - np. darmowych posiłków, czy karnetów na siłownię - chętnie dodawały też możliwość wykonywania obowiązków z domu. Teraz jednak szefowa Yahoo mówi: dość. W notatce rozesłanej do pracowników pani Mayer przekonuje, że interakcja z innymi pracownikami jest ważną częścią kariery. Do tego - zdaniem Mayers - wiele do życzenia pozostawia produktywność zdalnych pracowników. - Musimy być jednością, a to znaczy, że musimy też pracować obok siebie - głosi notka.

Według informacji serwisu Business Insider, który dotarł do źródła "zbliżonego" do Pani Mayers, jej decyzja podyktowana jest przekonaniem, że firma stała się "tłusta i leniwa" - część pracowników po prostu się leniła i nikt nie kojarzył ich z firmą. Cytowane przez Business Insider źródło zdradza też, że decyzja Mayers ma wymiar ekonomiczny. - To ukryta forma zwolnienia. Ona wie, że pracownicy zdalni po prostu nie będą chcieli przychodzić do biura, więc odejdą. A to pomoże firmie, która musi przecież ograniczyć koszty - czytamy w serwisie.

Zmiany w Polsce

Decyzja pani Mayers nie oznacza bynajmniej, że praca zdalna nie ma zalet. Przeciwnie. Pozwala ona pogodzić szereg domowych i rodzinnych obowiązków, a pracownicy postrzegają ją jako cenne udogodnienie. W Polsce taki rodzaj zatrudnienia ciągle jest mało popularny. I to nie zawsze z powodu braku chęci ze strony pracodawców. Ograniczeniem są np. przepisy Kodeksu pracy. To ma się jednak zmienić, bo Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej chce dawać przedsiębiorcom pieniądze na zdalne zatrudnianie bezrobotnych rodziców powracających na rynek pracy. Nie chodzi jednak tylko o rodziców, bo nowelizacja zakłada złagodzenie przepisów bhp dla telepracowników. Dotychczas to one skutecznie uniemożliwiały rozwój takiej pracy. - Rozwiązanie zaproponowane przez resort może się przyczynić do popularyzacji telepracy zarówno wśród pracowników, jak i pracodawców - komentuje ekspert Pracodawców RP Monika Zaręba. Jej zdaniem będzie ono sprzyjać także obniżeniu kosztów pracy, po pracodawcy nie będą po prostu musieli tworzyć nowego miejsca pracy.

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX