Opozycja: rząd nie robi nic z bezrobociem. Rząd: mamy projekt zmian w Kodeksie pracy

PAP, bsn
26.02.2013 , aktualizacja: 26.02.2013 18:28
A A A
Jarosław Kaczyński

Jarosław Kaczyński (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

PiS i SLD krytykują rząd za brak - ich zdaniem - działań w związku z rosnącym bezrobociem. SLD stawia ultimatum ministrowi finansów i grozi wnioskiem o odwołanie. Solidarność zapowiada akcję protestacyjną wobec gabinetu Donalda Tuska. Prezes PiS nie wyklucza jej poparcia.
Platforma Obywatelska głosem posła Adama Szejnfelda przekonuje, że rząd podejmuje działania, by walczyć z bezrobociem. Szejnfeld na wtorkowej konferencji prasowej wymienił m.in. ustawę o poręczeniach i gwarancjach Skarbu Państwa, która wchodzi w życie w najbliższych dniach. Przypomniał też, że na "działania interwencyjne" związane z rynkiem pracy oraz walką z bezrobociem przeznaczono w tegorocznych budżecie ponad 4,6 mld zł. Poinformował ponadto, że na najbliższym posiedzeniu Sejmu odbędzie się pierwsze czytanie projektu zmian w Kodeksie pracy, które - jak mówił - zmierzają w kierunku zwiększenia elastyczności stosunku pracy. Zapowiedział też, że rząd przygotowuje projekt ustawy, który zakłada umożliwienie firmom ubiegania się o dopłaty z budżetu państwa do funduszu płac.

Rozwiązania przedstawiane przez Platformę Obywatelską nie przekonują polityków opozycji i związkowców. Zarzucają oni rządowi, że nie podejmuje właściwych działań w obliczu rosnących kłopotów Polaków z pracą - według danych GUS stopa bezrobocia w styczniu wzrosła wobec grudnia 2012 r. o 0,8 pkt. i wyniosła 14,2 proc.

Lewica grzmi, PIS krytykuje

- Stawiamy ultimatum Rostowskiemu - albo pan minister odmrozi te 7 mld zł (z Funduszu Pracy), które zostały zamrożone i są utrzymywane na kontach przez ostatnie kilkanaście miesięcy, albo rozpoczniemy poszukiwania większości w Sejmie, by odwołać pana ministra Rostowskiego - zapowiedział rzecznik Sojuszu Dariusz Joński na konferencji prasowej w Sejmie.

Klub SLD liczy obecnie 25 posłów; wniosek o wotum nieufności dla ministra musi być podpisany przez co najmniej 69 posłów. - Sprawdził się czarny scenariusz - 14,2 proc. bezrobocia - w ciągu ostatnich 2 miesięcy przybyło blisko 0,5 mln bezrobotnych. Nie ma ofert pracy, a jeśli są, to są to oferty pracy za najniższą kwotę i rząd nie przedstawił od 5 lat żadnego nowego pomysłu, sposobu na walkę z bezrobociem - argumentował polityk Sojuszu.

Joński zapowiedział również, że SLD zorganizuje w czwartek w południe debatę nt. bezrobocia. Wyjaśnił, że propozycje Sojuszu będą dotyczyły m.in. obniżenia kosztów pracodawców.

Również prezes PiS Jarosław Kaczyński mówił we wtorek o tym, że w Polsce narasta bieda, rośnie bezrobocie, przybywa osób żyjących poniżej poziomu minimum egzystencji, ograniczane są prawa pracownicze. - Mamy narastanie emigracji i mimo wszystko w tej chwili bezrobocie sięga przeszło 2 mln osób. (...) Czy tak mają się toczyć polskie dzieje? Jesteśmy przekonani, że nie, że nie jest to właściwy model. Mamy do czynienia z kryzysem modelu, trzeba poszukiwać czegoś innego - podkreślił podczas debaty programowej "Praca, gospodarka, przemysł".

"Solidarność" straszy prostestami

W debacie wziął udział m.in. przewodniczący NSZZ "Solidarność" Piotr Duda. Przekonywał on, że "przemysł tradycyjny to gwarancja miejsc pracy, a gospodarka oparta na usługach to mit". - To trzeba powtarzać tak samo, jak to, że umowy zlecenia i "o dzieło", to umowy śmieciowe" - mówił Duda.

W jego opinii, w Polsce trzeba wrócić do przemysłu, ale nowoczesnego, opartego "na polskich rozwiązaniach". - Ponadto polityka przemysłowa musi być oparta na odpowiednich standardach, dotyczących miejsc pracy, na umowach o pracę - podkreślał Duda.

Według niego, Polskę czeka okres dużych akcji protestacyjnych. "Przygotowujemy się do strajku generalnego na Śląsku, niewykluczone, że po spotkaniach sztabu protestacyjnego 5 marca podejmiemy konkretne decyzje dotyczące objęcia referendum wszystkich zakładów w Polsce. Przygotowujemy się do dużych demonstracji" - zapowiedział szef NSZZ "S".

Jak poinformował, ma zamiar rozmawiać na ten temat z pozostałymi centralami związkowymi i nie tylko. "16 marca w sali BHP Stoczni Gdańskiej będę chciał spotkać się z różnymi stowarzyszeniami z Polski, które są pokrzywdzone przez obecną władzę. Solidarność podejmuje wielką ofensywę, żeby ten rząd jak najszybciej odszedł od władzy" - mówił przewodniczący "S". W jego ocenie, z premierem Donaldem Tuskiem "związkowcy nie mają już o czym rozmawiać.

Kaczyński zaznaczył z kolei, że zgadza się z przewodniczącym związku w ocenie rządu Tuska. - Uważamy, że ten rząd jest tak zły, jak tylko można sobie wyobrazić i powinien odejść"- ocenił prezes PiS. Zapowiedział, że jego partia będzie popierać protesty, o których mówił Duda, "o ile będzie taka potrzeba".

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX