Młodzi, niewykwalifikowani, bezrobotni

PAP, bsn
25.03.2013 , aktualizacja: 25.03.2013 17:46
A A A
Kim są studenci MBA - wiek i wykształcenie

Kim są studenci MBA - wiek i wykształcenie (fot. shutterstock)

Trzy czwarte rekrutujących pracodawców ma trudności ze znalezieniem pracowników spełniających ich wymagania, na rynku brakuje też nowych miejsc pracy - to najważniejsze wnioski III edycji badań Bilans Kapitału Ludzkiego*.
Bilans Kapitału Ludzkiego (BKL) to realizowane od 2010 r. badanie monitorujące rynek pracy, realizowane przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości we współpracy z Uniwersytetem Jagiellońskim. Wyniki III edycji badania, pod hasłem "Młodość czy doświadczenie? Kapitał ludzki w Polsce", zaprezentowano w poniedziałek podczas konferencji w Warszawie.

Pokazują one m.in., że w Polsce wciąż utrzymuje się widoczne od 2010 r. niedopasowanie kompetencji pracowników do potrzeb rynku pracy. Trzy czwarte rekrutujących pracodawców zwraca uwagę, że kandydatom brakuje kwalifikacji zawodowych (związanych ze specyfiką pracy na konkretnych stanowiskach), zdolności samoorganizacyjnych (przejawianie inicjatywy, terminowość) i interpersonalnych.

Trzy kolejne edycje badania pokazują też stabilne zapotrzebowanie na określone kategorie pracowników. Są to przede wszystkim: robotnicy wykwalifikowani (szczególnie budowlani), sprzedawcy oraz specjaliści (ds. nauczania i wychowania, ekonomii i zarządzania) oraz inżynierowie różnych kategorii.

Z badania wynika też, że na rynku mało jest nowych miejsc pracy. 90 proc. rekrutujących pracodawców zamierzało zatrudniać pracowników w ramach rotacji na istniejące już stanowiska. Odsetek nowo tworzonych miejsc pracy pozostawał na podobnym poziomie co w poprzedniej edycji badań - 10 proc. w 2012 r. w porównaniu do 9 proc. w 2011 r.

Z roku na rok rośnie też pesymizm pracodawców dotyczący przyrostu zatrudnienia. Wiosną 2012 r. tylko co czwarty pracodawca twierdził, że w kolejnych 12 miesiącach zatrudnienie w jego firmie się zwiększy. Przeważająca wśród pracodawców jest opinia, że zatrudnienie pozostanie na tym samym poziomie - tego zdania jest 63 proc. badanych.

Z badania wynika, że Polska ma jeden z najniższych w Europie wskaźników zatrudnienia osób starszych. W 2011 r. według BKL w grupie mężczyzn w wieku 50-64 lata wynosił on 49 proc. (średnia dla całej UE 65 proc.), a kobiet w wieku 50-59 lat - 48 proc. (średnia UE 63 proc.).

Warto studiować

Monitoring wskazuje jednocześnie, że właśnie wiek jest jedną z istotnych cech branych pod uwagę w procesie rekrutacji. Preferencje wiekowe najczęściej były deklarowane w przypadku pracowników niewykwalifikowanych (92 proc. przypadków, bazując na danych BKL z lat 2010-2012). Najrzadziej wiek ma znaczenie w przypadku stanowisk specjalistycznych i kierowniczych, choć i tu siedem na dziesięć firm deklarowało konkretne preferencje.

Z BKL wynika ponadto, że coraz trudniej jest wkroczyć na rynek pracy osobom młodym (do 30. roku życia) bez wyższego wykształcenia. W 2011-2012 odsetek pracujących w tej grupie spadł z 62,6 proc. do 59 proc., a odsetek bezrobotnych wzrósł z 15,6 proc. do 21,2 proc. Zauważyć jednak trzeba, że odsetek nieaktywnych zawodowo spadł w tej grupie z 21,7 proc. do 19,8 proc. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie netto młodych bez wyższego wykształcenia spadło z 1539 do 1500 zł.

Raport pokazuje, że jeśli młody człowiek nie planuje studiów wyższych i chce rozpocząć pracę od razu po ukończeniu szkoły ponadgimnazjalnej, to najbardziej "opłacalnym" wyborem są technika (zawody techników i innego średniego personelu). Szanse na względnie szybkie znalezienie pracy i relatywnie wysokie zarobki daje też ukończenie szkoły zawodowej, pod warunkiem jednak, że chodzi o zawód, na który istnieje rzeczywiste zapotrzebowanie. Według badania najbardziej ryzykowne jest ukończenie szkoły zawodowej w kierunkach usługowych jak kucharz, fryzjer.

Uniwersytety "drugiego wieku"

Koordynator badań prof. Jarosław Górniak z UJ akcentował m.in., że tak jak świetnie rozwinęły się w Polsce uniwersytety trzeciego wieku, tak dziś potrzeba "uniwersytetów drugiego wieku". "Potrzebujemy ich po to, żeby dać wielu ludziom szansę na zmianę i dostosowanie kwalifikacji, ponieważ z tego kryzysu będziemy wychodzić z gospodarką, która się będzie zmieniała" - mówił prof. Górniak.

Jeremi Mordasewicz z PKPP Lewiatan wskazywał z kolei, że z punktu widzenia pracodawców niezbędna jest większa elastyczność zatrudnienia, elastyczność czasu pracy. Mówił o tym m.in. na przykładzie zatrudnienia osób w wieku przedemerytalnym. "Doprowadziliśmy do stanu, który ja nazywam stanem poprawności politycznej, który straszni szkodzi. Czy ktoś z państwa zatrudniłby pracownika (...) z takim

zastrzeżeniem, że przez pięć lat nie tylko nie będzie można go zwolnić, ale nie będzie można zmienić jego wynagrodzenia, zabrać samochodu służbowego" - pytał Mordasewicz.



*Pierwsza edycja badań BKL została przeprowadzona w IV kwartale 2010 r., druga - w II kwartale 2011 r., a badanie trzeciej edycji zrealizowano w II kwartale 2012 r. BKL obejmuje ponad 16 tys. pracodawców, ponad 17,9 tys. osób w wieku produkcyjnym, ponad 8 tys. bezrobotnych, ponad 35,7 tys. uczniów ostatnich klas szkół ponadgimnazjalnych, ponad 33 tys. studentów oraz 20 tys. ofert pracy i ponad 4,5 tys. instytucji

szkoleniowych.

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX