Praca stresuje nas coraz bardziej: depresje, załamania i stany lękowe

bsn
05.04.2013 , aktualizacja: 05.04.2013 18:32
A A A
Niewłaściwa praca może mieć destrukcyjny wpływ na osobę ją wykonującą. Obniżenie samooceny, złe samopoczucie, a nawet depresja - to typowe skutki zgubnego wpływu niewłaściwego zajęcia. Niestety - nie jedyne.
Stres wynikający z niewłaściwego rozwoju kariery może skutkować nawet samobójstwem. Tak było w przypadku 31-letniego Philipa Elliota. Elliot zdobył tytuł doktora fizyki na Uniwersytecie w Reading, jednak jego zawodowa kariera rozwijała się gorzej niż akademicka. Mimo starań jedynym zajęciem, jakie udało mu się zdobyć, była posada w call-center. Jednak 31-latek nie zniósł pracy poniżej kwalifikacji. Popełnił samobójstwo skacząc z budynku, w którym wynajmował mieszkanie.

Ta tragiczna decyzja była skutkiem szeregu niepowodzeń Brytyjczyka na rynku pracy. Elliot wielokrotnie próbował znaleźć pracę, jednak otrzymywał jedynie oferty niedopasowane do jego wykształcenia i talentu.

Harry Duphnath, właściciel mieszkania, które Elliot wynajmował, wyjaśniał koronerowi badającemu przyczyny zgonu , że praca frustrowała naukowca, dlatego rozglądał się za czymś innym. Nie sprawiał jednak wrażenia przygnębionego i zdesperowanego. - Raz, gdy byłem u niego, dowiedział się, że odwołano jedną z rozmów kwalifikacyjnych. Nieco go to zmartwiło, ale mówił, że nie zamierza się poddawać - opowiadał koronerowi Duphnath. Na 3 dni przed samobójstwem Elliot wysłał mu wiadomość, w której przepraszał za bałagan w lokalu. - Minione trzy tygodnie były dla mnie straszne. Dziękuję za cierpliwość, ale naprawdę bardzo stresowałem się przez ten czas - napisał.

Co nas stresuje

Jak pokazują badania, praca faktycznie jest jednym z głównych źródeł stresu. Z danych organizacji Mind, zajmującej się badaniem kondycji psychicznej Brytyjczyków, wynika, że nerwy z nią związane są głównym powodem depresji, załamania nerwowego i stanów lękowych. Uważało tak 61 proc. pytanych. Na dalszych miejscach znalazły się kolejno: samotność (59 proc. ankietowanych) i śmierć bliskiej osoby (55 proc.).

Stosunkowo częste jest też zjawisko pracy poniżej kwalifikacji. Dla przykładu, w Stanach Zjednoczonych ponad 100 tys. woźnych ma dyplom wyższej uczelni, a około 16 tys. absolwentów pracuje jako parkingowi. Także w Polsce nie brakuje zbyt wysoko wykwalifikowanych pracowników. - Spójrzmy na niedawny przykład naszego kraju, gdzie na rynek trafiło bardzo wielu specjalistów ds. marketingu. To naturalne, że część była zmuszona do wykonywania pracy poniżej swoich kwalifikacji, bo nie było pracy dla wszystkich marketingowców - mówił naszemu serwisowi Pawel Wierzbicki z firmy doradztwa personalnego Michael Page. Do tego co 9. bezrobotny w naszym kraju ma dyplom ukończenia studiów. Zdaniem ekspertów to skutek niedopasowania systemów kształcenia do potrzeb rynku.

Czy tak było także w przypadku Elliota? Koroner wyjaśniający przyczyny zgonu, powołując się na wyniki śledztwa policji, napisał w swoim oświadczeniu, że "pomijając niewielką depresję, wynikającą z niepowodzeń zawodowych, Elliot był zdrowym, inteligentnym mężczyzną z dużymi osiągnięciami naukowymi". Śledztwo policyjne wykazało też, że nie planował samobójstwa.

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX