Idą zmiany. Koniec z przywilejami i urlopami nauczycieli?

Marta Piątkowska
08.04.2013 , aktualizacja: 09.04.2013 08:01
A A A
Trwają konsultacje społeczne w sprawie zmian w Karcie nauczyciela. Jeśli propozycje wejdą w życie, nauczyciele będą mieli bardzo ograniczone przywileje, z których korzystają
Nauczyciele, a jest ich 661 tys., to jedna z najczęściej i najchętniej rozliczanych przez społeczeństwo grup zawodowych. Powodów jest kilka. Po pierwsze zamiast pod Kodeks pracy podlegają pod Kartę nauczyciela, która poza obowiązkami jasno określa również ich przywileje.

Najwięcej emocji budzą roczne urlopy dla poratowania zdrowia, które przysługują im już po siedmiu latach pracy, a które na obecnych warunkach nauczyciel może wziąć nawet trzy razy w trakcie całej kariery. Co więcej, powodem do takiego odpoczynku może być przemęczenie, bo karta nie podaje listy chorób uprawniających do wzięcia urlopu.

Wątpliwości budzi również system awansu (ze stażysty na nauczyciela kontraktowego, mianowanego i dyplomowego) uzależniony głównie od stażu pracy i dostępny dla każdego. Ambitni pedagodzy są w stanie uzyskać najwyższy stopień zawodowy już po dziesięciu latach od rozpoczęcia pracy. I wielu to robi. Według danych NIK aż 80 proc. nauczycieli ma trzeci lub czwarty stopień awansu zawodowego. Przekłada się to głównie na wysokość ich wynagrodzeń, która jest uzależniona od siatki zaszeregowania, a nie efektów czy jakości pracy.

Samorządy, które wypłacają szkolne pensje, narzekają również na sposób rozliczania się z godzin pracy. Obecnie nauczyciel musi pracować 40 godzin tygodniowo, ale monitorowane są jedynie te, które spędza przy tablicy. Pensum odpowiadające pełnemu etatowi wynosi 18 godzin tygodniowo. Zazdrość wśród zwykłych Polaków wzbudza także rekordowa liczba dni wolnych - wynikająca z kalendarza szkolnego. Kiedy uczniowie mają ferie, wakacje, przerwy świąteczne itd. - nauczyciele również.

Wciąż obowiązują rozmaite dodatki do pensji, chociażby mieszkaniowy i wiejski. Ponownie - nie jest to gratyfikacja uzależniona od obiektywnych czynników, tylko zapisów w karcie. Na koniec - rozwiązanie umowy z nauczycielem jest bardziej skomplikowane niż zwolnienie pracownika nawet na umowie na czas nieokreślony.

W jaki sposób nauczyciele wywalczyli dla siebie zasady zatrudnienia, które stworzyły ewenement na polskim rynku pracy? Karta nauczyciela to dokument, który obowiązuje od 1982 roku. Gdy powstawał, przy współpracy ze związkami zawodowymi, miał za zadanie m.in. chronić pedagogów przed politycznymi represjami. Powstaniu części dodatków również sprzyjały dobre intencje. Na przykład dodatek wiejski miał przyciągnąć w te rejony wykształconych ludzi, którzy potrzebowali zachęty, żeby opuścić miasta. Dziś osób z wyższym wykształceniem na wsiach nie brakuje, a warunki w tamtejszych szkołach czasami są lepsze od tych z większych aglomeracji. Dodatek więc przestał spełniać swoją funkcję, generując jedynie dodatkowe koszty.

Właśnie dlatego, że Karta nauczyciela coraz mniej przystaje do obecnych realiów, również w związku z niżem demograficznym oraz budżetem przeznaczonym na szkolnictwo, Ministerstwo Edukacji Narodowej pod koniec marca przedstawiło projekt zmian w jej zapisach. Najważniejsze punkty dotyczą skrócenia urlopu wypoczynkowego, zmiany zasad przyznawania urlopu dla poratowania zdrowia i sukcesywnego ograniczania dodatków socjalnych.

Co konkretnie ma się zmienić?

Urlop dla poratowania zdrowia

Zamiast do lekarza pierwszego kontaktu, jak to było dotychczas, nauczyciel będzie musiał udać się do lekarza medycyny pracy, który na podstawie badań i wywiadu określi, czy istnieją przesłanki do tego, żeby pedagog mógł z niego skorzystać. Co więcej, o odpoczynek dla poratowania zdrowia będą się mogły ubiegać osoby, które przepracowały 20, a nie jak dotychczas 7 lat. Kolejne ograniczenie dotyczy liczby takich przerw od pracy - zamiast trzech urlopów będzie można wziąć go tylko raz. Ułatwieniem jest możliwość rozbicia rocznego urlopu na dwie części, jednak pod warunkiem, że przerwa między nimi będzie wynosiła nie mniej niż trzy lata.

Urlop wypoczynkowy

Ministerstwo chce doprecyzować przepisy. Dziś zapis w Karcie mówi, że "nauczycielowi przysługuje urlop wypoczynkowy w wymiarze odpowiadającym okresowi ferii i w czasie ich trwania". Jeżeli jest konieczność, dyrektor może skrócić go o tydzień, angażując pedagogów na przykład w prace związane z przyjęciem do szkoły nowego rocznika. Jeżeli jednak chciałby zorganizować w szkole półkolonie lub ferie, musiałby im zapłacić dodatkowo. Uregulowanie kwestii urlopów skróci długość ich trwania do 47 dni. W nieprzerwanym wymiarze nauczyciel będzie mógł z niego skorzystać przez co najmniej 28 dni.

Obcinanie i ujednolicanie dodatków

Niezależnie od stopnia awansu dodatek wiejski będzie wynosił 10 proc. kwoty bazowej określonej dla nauczycieli corocznie w ustawie budżetowej, obowiązującej w dniu 1 stycznia 2013 r. Dodatkowo otrzymają go tylko nauczyciele świadczący pracę na terenie wsi lub miasta do 5 tys. mieszkańców.

W planach jest likwidacja dodatków mieszkaniowych i na zagospodarowanie, które z czasem przestały spełniać funkcje, dla jakich zostały powołane. Zgodnie z założeniami zmiana zostanie dokonana z poszanowaniem praw nabytych. Oznacza to, że nauczyciele, którzy już korzystają z tych praw, nadal będą mogli z nich korzystać.

Zmiany w naliczaniu pensji

Wysokość średniego wynagrodzenia nie ulegnie zmianie, ale jego rozliczenie będzie dotyczyć wszystkich nauczycieli z pominięciem podziału na określone grupy awansu zawodowego. Innymi słowy, kwota przeznaczona na ten cel będzie mogła być dzielona między wszystkich bez wyjątku. To w zamyśle ministerstwa ma działać bardziej motywująco.

Zasady naliczania i wypłacania jednorazowego dodatku uzupełniającego zostaną uelastycznione - to też ma bardziej motywować nauczycieli.

Świadczenia kompensacyjne

Od 1 stycznia 2015 roku w życie wchodzą nowe zasady nabywania uprawnień do korzystania ze świadczeń kompensacyjnych, czyli inaczej nazwanej nauczycielskiej emerytury pomostowej. Przysługuje ona wychowawcom i innym pracownikom pedagogicznym szkół i przedszkoli publicznych i niepublicznych. Mogą z nich skorzystać nie tylko pedagodzy, którzy spędzili lata, ucząc przy tablicy, ale też bibliotekarze, wychowawcy świetlic i psycholodzy szkolni. Do czasu przyznania świadczenia nie można pracować poza szkołą, ale można być osobą bezrobotną.

Do końca 2014 roku pozostają jednakowe zasady dla obydwu płci. Kobiety i mężczyźni będą mogli skorzystać ze świadczenia, gdy ukończą 55 lat.

Od 2015 roku będzie już zróżnicowanie nauczycieli ze względu na płeć i wiek (szczegółowa lista dostępna w serwisie internetowym ZUS - www.zus.pl). I tak np. w latach 2031-2032 kobiety będą mogły skorzystać ze świadczeń w wieku 59 lat, a mężczyźni, gdy ukończą 64 lata.

Nauczyciele, którzy do 31 grudnia 2032 roku nie ukończą 59 lat (w przypadku kobiet) i 64 lat (mężczyźni), nie będą mogli nabyć prawa do świadczenia kompensacyjnego. Uzyskają za to prawo do emerytury po ukończeniu 60 lat (kobiety) i 65 lat (mężczyźni).

Jak podał niedawno "Dziennik Gazeta Prawna", z danych ZUS wynika, że w roku, kiedy przepisy o świadczeniach weszły w życie, skorzystało z nich czterech pedagogów. Dziś pobiera je 921 osób - średnio wynosi ono niecałe 1,9 tys. zł brutto.

Kiedy zmiany w Karcie nauczyciela mogą wejść w życie? Po konsultacjach społecznych projekt ustawy powinien otrzymać Sejm. Od tego, jak szybko uchwalą go posłowie, zależy, kiedy wejdzie w życie.

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX