Duda do Tuska: wysokie bezrobocie to wina rządu

bsn
25.04.2013 , aktualizacja: 25.04.2013 16:26
A A A
Sznur i pistolet symbolizowały rozwiązania jakie będą stosowali przyszli emeryci zatrudnieni obecnie na

Sznur i pistolet symbolizowały rozwiązania jakie będą stosowali przyszli emeryci zatrudnieni obecnie na "umowach śmieciowych", z których nie są odprowadzane składki emerytalne (Fot. Łukasz Nowaczyk / Agencja Gazeta)

Piotr Duda, szef Solidarności krytykuje rząd za próby liberalizowania kodeksu pracy. Chodzi mu np. o wprowadzenie proponowanego przez rząd elastycznego czasu pracy. Minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiada jednak, że na pewno nie wycofa się z tego pomysłu.


Piotr Duda w programie "Graffiti" w Polsat News mówił, że jego organizacja będzie bronić obecnych zapisów w kodeksie pracy. - Jestem długodystansowcem, nie poddaję się. W ubiegłym roku przegraliśmy bitwę dotyczącą podniesienia wieku emerytalnego. Ta ustawa zaskarżona jest do Trybunału i w tych obszarach, jeśli chodzi o prawo pracy, jesteśmy konsekwentni i widać, że pan premier też, bo krok po kroku chce liberalizować prawo pracy (...) też chyba długodystansowiec. Trafił swój na swego. I tyle - podkreślał.

Przyznał, że jego sukcesem będzie "przede wszystkim nie liberalizowanie kodeksu pracy", a także "wycofanie tych złych projektów z sejmu dotyczących elastycznego czasu pracy i rozpoczęcie prac nad projektem obywatelskim Solidarności odnośnie płacy minimalnej. To jest podstawa do dalszych rozmów".

Szef Solidarności miał okazję przypomnieć premierowi postulaty swojej organizacji na wczorajszym posiedzeniu Komisji Trójstronnej. Jak mówił, pojawiły się "pewne jaskółki" dotyczące chociażby umów cywilnoprawnych ("S" nazywa je śmieciowymi). - Pan premier wczoraj zadeklarował, że w maju skieruje rządowy projekt, a tak właściwie projekt Solidarności, bo myśmy go złożyli w maju ubiegłego roku u pana premiera, dotyczący oskładkowania pewnych umów zleceń i o dzieło. Oraz ozusowania wynagrodzeń rad nadzorczych, bo to też jest patologia. I to jest już - można powiedzieć - jakiś pozytywny kierunek. Ale dla nas najważniejsze są dwa postulaty i ultimatum dotyczące wycofania spraw związanych z elastycznym czasem pracy - komentował.

Duda ostro skrytykował też rząd Tuska za nieudolną walkę z bezrobociem. - Pan premier mówi, że nie podejmie żadnych działań, które pozwolą na to, by w Polsce wzrosło bezrobocie. Działania, które w tej chwili robi rząd, a tak właściwie ich nie robi, czyli brak polityki przemysłowej, doprowadził do tego, że bezrobocie mamy na poziomie 14,3 proc. I to jest wina rządu. Premier już te działania podejmuje, dlatego bezrobocie jest tak wysokie - komentował. I dodawał, że praca na umowie "śmieciowej" to "zalegalizowana praca na czarno". - Po co w ogóle przy śmieciówce płacić podatek dochodowy, haracz na państwo? Niech się pracodawca podzieli też podatkiem dochodowym z pracownikiem. Nie będzie musiał pracownik PIT-u rozliczać. Wszystko gra i buczy, tylko jak będzie wyglądał budżet i jak będzie wyglądał Fundusz Ubezpieczeń Społecznych? - zastanawiał się.

Korespondencyjnie, w RMF FM, do części uwag Dudy nawiązał minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz. Przypominał, że resort nie wycofa się z projektu wprowadzającego elastyczny czas pracy. - Ta ustawa zwiększy konkurencyjność polskiej gospodarki - mówił. Przypomniał, że taka propozycja sprawdziła się w ustawie antykryzysowej, na którą związkowcy się zgodzili.

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX