PIP o łamaniu praw pracowniczych w latach 2010-2012

PAP, bsn
21.05.2013 , aktualizacja: 21.05.2013 15:43
A A A
Zatrudnianie na czarno; wzrost liczby umów zleceń i o dzieło zamiast etatu; coraz więcej skarg na pracodawców nieprzestrzegających czasu pracy i zalegających z wypłatą wynagrodzeń - takie wnioski dotyczące naruszeń prawa pracy płyną z kontroli PIP w latach 2010-2012.
Sprawozdanie Państwowej Inspekcji Pracy za ten okres przedstawiono we wtorek na posiedzeniu działającej przy Sejmie Rady Ochrony Pracy.

W ciągu trzech lat - 2010-2012 - inspektorzy pracy przeprowadzili ponad 72 tys. kontroli dotyczących legalności zatrudnienia. Nielegalne zatrudnienie ujawniono w ponad 18 proc. skontrolowanych podmiotów, a różnego rodzaju nieprawidłowości w sumie stwierdzono w co drugim kontrolowanym podmiocie (w 2012 r. - w 52 proc. podmiotów; w 2011 r. - w 50 proc., w 2010 r. - w 47 proc.).

Niewłaściwe umowy i zbyt długa praca

W badanym okresie widać coraz częstsze łamanie przepisów dotyczących form zatrudnienia. Chodzi o zawieranie umów cywilnoprawnych w warunkach, w których powinna zostać zawarta umowa o pracę - w 2012 r. zakwestionowano 16 proc. kontrolowanych pod tym względem umów, podczas gdy w 2011 r. - 13 proc., a w 2010 r. - 10 proc.

Inspektorzy stwierdzili też, że przybyło pracodawców, nieopłacających składek na Fundusz Pracy. Łączna kwota nieopłaconych składek wzrosła z 9,8 mln zł w 2011 r. do 15,7 mln zł w 2012 r.

PIP zauważyła, że od lat nie widać też poprawy, jeśli chodzi o przestrzeganie przepisów o czasie pracy oraz wypłacie należnych pracownikom wynagrodzeń.

Inspektorzy kontrolowali też czas pracy - tylko w 2012 przyjrzeli się sytuacji u 1596 pracodawców, zatrudniających łącznie ponad 167 tys. - pracowników. Skala nieprawidłowości była podobna jak w latach ubiegłych.

Podobnie jak w latach 2010-2011 najwięcej nieprawidłowości - około połowa - dotyczyła niewywiązywania się z obowiązku określenia w układzie zbiorowym pracy, regulaminie pracy lub obwieszczeniu systemów czasu pracy, rozkładów czasu pracy okresów rozliczeniowych.

Za niepokojącą PIP uznaje też utrzymującą się na wysokim poziomie skalę "nieprawidłowości w zakresie prowadzenia ewidencji czasu pracy, ponieważ przekłada się to na prawidłowość ustalania wynagrodzenia pracownika i innych przysługujących mu świadczeń związanych z pracą".

Kłopoty z pensją

Podobnie jak w latach ubiegłych skargi do PIP dotyczą głównie niewypłacania wynagrodzenia za pracę lub innych świadczeń należnych pracownikowi - to 38 proc. problemów zgłaszanych w skargach.

Według PIP wzrost skali nieprawidłowości to efekt m.in. kryzysu ekonomicznego. - Słaba kondycja finansowa przedsiębiorstw jest powodem zaległości w opłacaniu składek na Fundusz Pracy, a także "ucieczki" pracodawców w niepracownicze - tańsze - formy zatrudnienia - stwierdza PIP.

- Ponadto fakt powierzania pracy na podstawie umów cywilnoprawnych, w szczególności umów o dzieło, które nie wiążą się z obowiązkiem odprowadzania składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne, skutkuje zaniechaniem przez osoby świadczące pracę na tej podstawie dopełniania obowiązku informowania powiatowych urzędów pracy o podjęciu pracy zarobkowej, dzięki czemu zachowują one prawo do opieki medycznej w ramach świadczeń NFZ" - podsumowuje inspekcja.

Według PIP same działania kontrolne nie wyeliminują tego rodzaju patologii i potrzebne są rozwiązania systemowe. PIP postuluje m.in. wprowadzenie zmian prawnych dotyczących zawierania umów o pracę oraz dokonywania zgłoszeń do ubezpieczeń społecznych oraz taką zmianę przepisów, by inspekcja nie musiała uprzedzać pracodawcy o planowanej kontroli.

- Na ograniczenie nielegalnego zatrudnienia mogłoby też wpłynąć wprowadzenie regulacji prawnych, w wyniku których pracodawcy i przedsiębiorcy rażąco naruszający prawo nie mogliby korzystać z pomocy publicznej (np. z funduszy unijnych, dotacji czy ulg podatkowych). Do takich podmiotów urzędy pracy nie powinny również kierować bezrobotnych do pracy bądź na praktyki lub staże - postuluje PIP.

PIP w przypadku stwierdzenia naruszeń prawa pracy może nałożyć mandat karny, wystąpić z powództwem do sądu pracy, a w przypadku kontroli czasu pracy w transporcie drogowym nałożyć karę administracyjną.

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX