Sejm odrzucił projekt Narodowego Programu Zatrudnienia przygotowany przez PiS

map
24.05.2013 , aktualizacja: 24.05.2013 17:28
A A A
Jarosław Kaczyński

Jarosław Kaczyński (Fot. Michał Grocholski / Agencja Gazeta)

Celem projektu było utworzenie w ciągu najbliższych 10 lat 1,2 mln miejsc pracy. Z rozwiązań skorzystać mieli ludzie do 35. roku życia, którzy znajdują się w grupie objętej największym bezrobociem.
Według projektodawców celem Narodowego Programu Zatrudnienia (NPZ) miało być stworzenie rozwiązań prawnych, które wspierałyby tworzenie miejsc pracy oraz rozwój przedsiębiorczości ludzi młodych.

Co proponowali posłowie PiS? Przedsiębiorcom m.in. możliwość odliczenia od podstawy opodatkowania kosztów utworzenia nowego miejsca pracy, zwrot zapłaconego podatku osobom zatrudniającym absolwentów, obniżenie wysokości składek na ubezpieczenie społeczne dla pracowników, dotacje na tworzenie nowych miejsc pracy - m.in. refundację kosztów wyposażenia stanowiska pracy. Dla rodzin z dziećmi, w których dochód na członka rodziny nie przekracza połowy pensji minimalnej, PiS chciał zapewnić pomoc finansową, a młodzieży z biednych regionów stypendia edukacyjne, jeżeli dochód na członka rodziny nie przekracza 40 proc. pensji minimalnej

Za odrzuceniem głosowali wszyscy posłowie PO i 28 polityków innych partii, pomysł poparło 208 posłów.

Wiceminister pracy Jacek Męcina w trakcie swojego wystąpienia tłumaczył, że projekt PiS uderza w kieszenie przedsiębiorców. - Wzrost kosztów pracy o 2,5 proc. oznacza wyższe bezrobocie i bardzo niebezpieczne skutki dla

gospodarki. Znalazły się w tym projekcie preferencje, ulgi, zwolnienia. Oznaczają one mniejsze wpływy budżetowe, ale co najważniejsze oznaczają mniejsze wpływy do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych - mówił wiceminister.

Dodatkowo podkreślał, że działania rządu, podjęte od początku roku, by przeciwdziałać bezrobociu, obejmują m.in. zwiększenie kwoty uwolnionych środków z Funduszu Pracy, które pozwolą zaktywizować blisko pół miliona bezrobotnych. - Jeśli policzymy efektywność 50-procentową, ok. 250 tys. bezrobotnych powinno znaleźć zatrudnienie. I w tym kontekście, patrząc na efekty tego programu, można powiedzieć, że jesteśmy w stanie jeszcze szybciej zbudować te 1 mln 200 tys. miejsc pracy - mówił Męcina.

Dodał, że wiele proponowanych w NPZ rozwiązań już dziś jest uregulowanych jak np. stypendium edukacyjne. Inne, jak mówił, są już na etapie zaawansowanych prac i niedługo znajdą się w parlamencie - mowa tu o reformie Urzędów Pracy.

Dyskusję na sali wywołały dodatkowo słowa premiera, który w środę, podczas przedstawienia projektu w sejmie, zapewniał, że poprze każdy pomysł, który będzie dotyczył walki z bezrobociem bez względu na to, która partia go zgłosi.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński skomentował, że premier Donald Tusk i PO, głosując za odrzuceniem przez Sejm projektu ustawy o Narodowym Programie Zatrudnienia, kolejny raz wprowadzili Polaków w błąd i oszukali ich. - Ta decyzja PO pokazuje jakość rządzenia w Polsce - powiedział.

ksperci tłumaczą, że ciężko stwierdzić, czy zawarte w projekcie rozwiązania miałyby okazję sprawdzić się w polskich warunkach. - Nikt nas nie pytał o opinię. Decyzja zapadła na szczycie i prawdę mówiąc od początku było wiadomo, że projekt zostanie odrzucony, wynika to z rozkładu sił politycznych - mówi Monika Zakrzewska, ekspert rynku pracy z Konfederacji Lewiatan. - Aktualnie toczą się prace nad zmianami ustawy o promocji zatrudnienia, kodeksu pracy i wejścia w życie na stałe założeń z ustawy antykryzysowej. Co prawda spytano pracodawców o zdanie, ale bardzo mało uwag zgłoszonych przez nas zostało uwzględnionych. Doświadczenie pokazuje, że przedsiębiorców w Polsce pyta się o zdanie, ale nie słucha, co mówią - komentuje ekspertka.

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX