Premier: "nie", dla niedzieli bez handlu

bsn, PAP
30.05.2013 , aktualizacja: 30.05.2013 15:46
A A A
Donald Tusk

Donald Tusk (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Premier Donald Tusk przyznał w środę, że nie popiera zakazu pracy w placówkach handlowych w niedzielę. - Tego typu propozycja nie sprzyja rynkowi pracy, może spowodować utratę wielu miejsc pracy - uważa szef rządu.
Tusk podczas środowej konferencji komentował złożony w Sejmie poselski projekt zmian w kodeksie pracy, przewidujący zakaz pracy w placówkach handlowych w niedzielę. Podpisali się pod nim posłowie PiS, PSL, SP i kilku posłów PO.

- Będę przekonywał Sejm i tę, na szczęście niedużą grupkę posłów Platformy, że to nie jest kwestia ideologicznego sporu, że warto zostawić tę sprawę w spokoju, bo ona może doprowadzić do utraty miejsc pracy przez dużą liczbę ludzi - zapowiedział Tusk.

Nie ma jednoznacznych danych pokazujących ilu pracowników może odczuć skutki decyzji o zakazie handlu. Ale, jak szacuje Maria Andrzej Faliński, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji, może ona oznaczać pogorszenie sytuacji materialnej nawet 40 tys. osób.

Premier podkreślał, że jest zwolennikiem możliwie małej ingerencji państwa i prawa w obszary, które nie powinny być przesadnie regulowane. - Swoboda dysponowania własnym czasem w niedzielę wydaje się naturalnym uprawnieniem dla ludzi. Nie będę zwolennikiem eliminacji handlu w niedzielę - powiedział.

- Wydaje się rzeczą bezdyskusyjną, że tego typu propozycje nie sprzyjają rynkowi pracy. Odrzucam dość bałamutne argumenty, że ludzie tyle pieniędzy wydadzą, ile mają i że jak w niedzielę zamknie się wszystkie sklepy, to wydadzą innego dnia te pieniądze - dodał.

Zdaniem Tuska, obecna sytuacja ekonomiczna i m.in. wysokie bezrobocie, nie sprzyjają dyskusji na temat zakazu handlu. Premier przyznał, że rozważania w tej sprawie mogłyby zostać podjęte w czasie, gdy bezrobocie byłoby na poziomie wyraźnie poniżej 10 procent.

Szef rządu stanowczo ocenił, że hipokryzją jest mówienie o niedzieli, "jako dniu wolnym od pracy dla wszystkich". - W dzisiejszych warunkach cywilizacyjnych nie jest to możliwe. Raczej stoi za tym jakieś przeświadczenie, ideologia lub wiara, a nie kwestie pracownicze - komentował.

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX