Bezpłatny staż w kancelarii premiera. Dobry przykład?

bsn
10.06.2013 , aktualizacja: 10.06.2013 14:55
A A A
Donald Tusk

Donald Tusk (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Premier Donald Tusk wielokrotnie mówił o tym, jak ważne jest, aby młodym Polakom zapewnić dobrą pracę. Ale jego kancelaria oferuje darmowy staż.
Młodzi trudną sytuację na rynku pracy mają nie tylko w Polsce. U nas w grupie osób, które nie ukończyły 25. roku życia pracy nie ma prawie co trzecia (dokładnie 27,6 proc.). Dużo gorzej jest w Hiszpanii - tu zajęcia nie ma 56,4 proc. młodych, Portugalii - 42,5 proc. młodych bez pracy i Grecji - aż 62,5 proc. bezrobotnych wśród młodych.

Nawet Komisja Europejska zajęła stanowisko w tej sprawie, proponując "Gwarancje zatrudnienia dla młodych". Program polega na tym, że młodzi bezrobotni w ciągu czterech miesięcy od skończenia edukacji powinni otrzymać od państwa ofertę pracy, stażu albo dalszego kształcenia. Przyjęły go państwa członkowskie i to mimo tego, że jego wdrożenie będzie kosztowało kilkadziesiąt milionów euro rocznie w każdym z nich. Tylko w tym roku i tylko w Finlandii gwarancje mają pochłonąć 24 mln euro, a w kolejnych latach koszty mają wzrosnąć do 52 mln euro rocznie. Dużo? Nie, bo utrzymanie bezrobotnych młodych kosztuje tam ok. 300 mln euro. A całą Unię aż 150 miliardów euro.

Premier Donald Tusk wiele razy wspominał, jak ważne jest to, żeby absolwenci nie wyjeżdżali z kraju, aby mieli dobrą pracę i budowali dobrobyt nad Wisłą. Przedsiębiorcy - w dużej mierze - zarzucają jednak młodym, że niewiele potrafią i dlatego nie chcą ich zatrudniać. Eksperci z kolei twierdzą, że lekarstwem na to są staże i praktyki zawodowe.

Ryszard Petru, przewodniczący Towarzystwa Ekonomistów Polskich: - Praktyki mają fundamentalne znaczenie w przygotowaniu młodych do wejścia na rynek pracy i zdobycia stałego zatrudnienia.

Do 7 czerwca trwał nabór w programie "Top staż" w kancelarii premiera. Otrzymaliśmy list w tej sprawie od młodej osoby, która chciała się zgłosić."(...)Pracy w pełnym wymiarze godzin nie towarzyszy nawet najmniejsze wynagrodzenie. Dużo odpowiedniejszą nazwą projektu byłby ".

Zgodnie ze wzorem umowy o staż zamieszczonym w Biuletynie Informacji Publicznej praktykant będzie zobowiązany do pracy przez 8 godzin dziennie, od poniedziałku do piątku, przez co najmniej 8 tygodni. W ten sposób przepracuje minimum 320 godzin na rzecz Kancelarii Premiera Rady Ministrów. "Nawet jeśli będzie parzył kawę i wykonywał kopie dokumentów - choć urzędnicy zapewniają, że zadania będą znacznie ambitniejsze - to należałoby tę pracę wynagrodzić. Oczywiście, proporcjonalnie do posiadanych kompetencji. Nie twierdzę przecież, że student czy młody absolwent może wykazać się takimi umiejętnościami i wiedzą, jakimi dysponuje wieloletni pracownik Kancelarii" - pisał do nas potencjalny zainteresowany.

Co na to urzędnicy premiera? Zapytaliśmy ich, dlaczego nie chcą zapłacić stażystom?

- Akcja "Top staż" ma charakter praktyki absolwenckiej, o czym poinformowaliśmy w opublikowanej ulotce. Osoby, które odbywają praktykę lub staż w Kancelarii Premiera Rady Ministrów, mają możliwość zdobycia praktycznych umiejętności potrzebnych na rynku pracy. Doświadczenie zawodowe zdobyte w KPRM jest szczególnie pomocne w znalezieniu pracy w służbie cywilnej - usłyszeliśmy w biurze prasowym kancelarii.

Natomiast, jak nas poinformowano, płatne staże w kancelarii odbywają się tylko "w ramach skierowania z urzędu pracy". Młody człowiek, który przysłał list do redakcji, kończy go apelem: "Panie Premierze, jestem przekonany, że w budżecie Kancelarii znajdą się wystarczające środki finansowe, aby zapłacić praktykantom za ich pracę. Proszę dać przykład innym pracodawcom i wprowadzić wysokie standardy zatrudnienia młodych ludzi. To prawda, dopiero się uczymy. Niemniej jednak zasługujemy na godne traktowanie".

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX