Praca sezonowa: gdzie i dla kogo?

Marta Piątkowska
10.06.2013 , aktualizacja: 12.03.2015 17:33
A A A
Sprzedając balony zarobimy ok. 1,5-1,7 tys. zł

Sprzedając balony zarobimy ok. 1,5-1,7 tys. zł (Fot. Marek Podmokły / Agencja Gazeta)

Przy zbiorze owoców, sprzedaży pamiątek, ale i w biurach, gdy na urlop wyjadą pracownicy, można znaleźć miejsce pracy sezonowej
Monika od 10 lat zarządza sprzedażą w nadmorskich stoiskach z pamiątkami i biżuterią. To dla niej również zajęcie sezonowe. Na co dzień prowadzi sklep internetowy z tym samym asortymentem. Rekrutację pracowników zaczyna trzy miesiące przed sezonem. - Na liczbę chętnych nie narzekam, ale mam problem ze znalezieniem młodych, ambitnych i rzetelnych pracowników. Właśnie na ich wyłapanie spośród nadesłanych CV potrzebuję tyle czasu - tłumaczy.

Rekrutacja przebiega w tradycyjny sposób. Najpierw odsiew aplikacji, które nie spełniają podstawowych wymogów, potem telefon do wybranych kandydatów. - Tym, którzy nigdy nie pracowali sezonowo, tłumaczę, że to nie jest lekki kawałek chleba. Stoiska czynne są przez 10-12 godzin na dobę przez wszystkie dni w tygodniu. Nie ma czegoś takiego jak wolny weekend - mówi Monika. - W dwa miesiące można zarobić nawet 5 tys. na rękę. Umowa- zlecenie dodatkowo gwarantuje, że pracownicy dostaną jeszcze parę złotych zwrotu podatku w ciągu roku. No i nie ponoszą kosztów związanych z najmem mieszkania, bo są zapewnione przez firmę.

W ciągu trzech miesięcy Monika otrzymuje blisko 2 tys. zgłoszeń, a pracę ma dla siedmiu osób. - Rzadko mam dylemat, kogo zatrudnić. Niektóre osoby odpadają już po tym, w jaki sposób przywitały się ze mną przez telefon. Jeżeli słyszę, że ktoś nie ma energii w głosie, nie potrafi nawiązać kontaktu, to wiem, że będzie się u mnie męczył. Zniechęcają mnie również osoby, które na pytanie: "Co pani może o sobie powiedzieć?" odpowiadają: "Jestem fajna, miła, ładna". Bardzo się cieszę, ale to rozmowa o pracę i oczekuję innej odpowiedzi. Skreślam też osoby, których pierwsze pytanie dotyczy zarobków. Najpierw pomówmy o tym, co mogą zaoferować, potem zajmiemy się wyceną tych umiejętności - podsumowuje Monika.

Wie, że jest wymagająca, ale lata doświadczenia nauczyły ją, że w pracy, która trwa zaledwie kilkanaście tygodni, nie ma sentymentów. I to, czy firma latem zarobi i dzięki temu nie zniknie z rynku, zależy przede wszystkim od ludzi, których zatrudni.

Sezonowy rynek pracy od lat ratuje budżety setek tysięcy Polaków. Ilu dokładnie - nie wiadomo, eksperci szacują, że nawet 90 proc. ofert zostaje w szarej strefie, przez co są niewidoczne w statystykach. Z oficjalnych danych GUS wynika, że w zeszłym roku najniższa stopa bezrobocia była w czerwcu i lipcu (12,3 proc.). W tym roku ma szansę spaść nieznacznie poniżej 14 proc., ponieważ kiepska pogoda, zmniejszone inwestycje i brak dużych wydarzeń rozrywkowych wpłyną na sytuację na rynku pracy. Niezmienne za to są miejsca, w których warto pracy sezonowej szukać.

Dokąd po pracę?

- Na północy kraju przeważają oferty pracy magazynowej, w branży logistycznej, sieciach handlowych, związane z przetwórstwem świeżych owoców i warzyw oraz pracą w centrach ogrodniczych - wylicza Katarzyna Gurszyńska, kierownik ds. komunikacji w agencji pracy tymczasowej Randstad. - Region wschodni szuka pracowników przy przetwórstwie rolnym. W województwie lubelskim w tym roku od 10 czerwca, czyli "Dnia Truskawki", zaczyna się sezon, który potrwa do końca września - kolejno będą oferty pracy przy truskawkach, czereśniach, jabłkach i malinach.

Na południu kraju są oferty prac związane ze zwiększoną produkcją w branży elektronicznej i spożywczej. Na wysokie obroty wchodzi również przemysł turystyczny. Dodatkowych rąk do pracy potrzebują hotele, restauracje, służby porządkowe, transport, firmy cateringowe oraz te organizujące wydarzenia rozrywkowe.

- Tam, gdzie warto jechać tylko sezonowo, pracownik może liczyć na zakwaterowanie, ale nie jest to regułą. Przy pracy przy zbiorach, które zwykle są oddalone od ośrodków miejskich, pracodawcy często organizują codzienny transport do i z plantacji - mówi Gurszyńska.

Sezon na pracę w mieście

W miastach w sezonie można dostać pracę na zastępstwo, np. w recepcji, czy sekretariacie. Pracowników za swoich pracowników na urlopach szukają też firmy produkcyjne. Letnie zlecenia trwają zwykle od dwóch do trzech tygodni, jednak po zakończeniu jednej umowy, można podjąć kolejne zlecenie u innego pracodawcy. I tak można przepracować cały sezon. Zdarza się też, że osoby, które podjęły pracę na zastępstwo i znajdą uznanie w oczach pracodawcy, dostaną stałą pracę.

Jakie trzeba mieć kwalifikacje, by otrzymać pracę sezonową? Nieduże, dlatego ten sposób zarobkowania jest bardzo popularny wśród osób, które nie mają doświadczenia lub jakiś czas wypadły z rynku.

Co innego prace na zastępstwo. - Prace biurowe wymagają znajomości języka obcego dla pracowników średniego szczebla. Prace na zastępstwa mogą trwać od kilku dni, do kilku wakacyjnych tygodni - mówi Gurszyńska.

Ile można zarobić? Stawki zależą od poziomu trudności wykonywanej pracy, ale też od liczby ofert w danym rejonie. Najczęściej to ok. 10 - 11 zł za godzinę brutto, czyli na rękę ok. 8 - 9 zł. W biurze można zarobić nieco więcej, od 10 do 12 zł za godz.

W rolnictwie wynagrodzenie jest akordowe i zależy od dwóch czynników - wydajności pracownika i ceny, jaką skupy płacą za zbierany towar. Przykładowo za zerwanie skrzynki jabłek można zarobić złotówkę (mieści się w niej ok. 25 kg owoców, a sprawny zbieracz jest w stanie zapełnić ją w kilka minut), ale za zapełnienie skrzynki wiśni już 10 zł (zajmuje to około 45-60 minut w zależności od wielkości owoców).

Jak szukać pracy sezonowej?

Specjaliści podkreślają, że większość ofert nie ma w oficjalnym obiegu. Trzeba więc wykazać się większym niż w przypadku tradycyjnych rekrutacji zaangażowaniem. Pracy sezonowej najlepiej szukać:

- pytając znajomych, czy nie słyszeli o ciekawych ofertach lub czy kiedykolwiek pracowali sezonowo, a jeżeli tak, to gdzie?

- zgłaszając się do pracodawców i firm, które działają w branżach związanych z turystyką, gastronomią, sprzedażą, reklamą, produkcją, przetwórstwem, rolnictwem, transportem itp.,

- zamieszczając informację w lokalnych serwisach internetowych poświęconych pracy lub posiadających tzw. tablicę ogłoszeń - o tym, do jakiej pracy chętnie się najmiemy,

- niektóre sklepy posiadają tablice, na których można zamieszczać ogłoszenia, warto tam zostawić na siebie namiar,

- mówiąc znajomym, że szukamy pracy,

- w ogłoszeniach drobnych zamieszczanych w prasie,

- poza swoim regionem, pracodawcy niekiedy oferują darmowe zakwaterowanie, ale wyżywienie jest już we własnym zakresie,

- w serwisach rekrutacyjnych po wpisaniu hasła "praca sezonowa", "praca wakacyjna" lub wertując ogłoszenia w branżach - rolnictwo, produkcja, turystyka, rozrywka, sprzedaż itd.,

- w agencjach pracy tymczasowej.

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX