Minimalna w górę, nastroje w dół

Marta Piątkowska
17.06.2013 , aktualizacja: 17.06.2013 13:08
A A A

Fot. Jacek Babiel / Agencja Gazeta

Rząd proponuje, żeby minimalne wynagrodzenie za pracę w 2014 r. wzrosło o 5 proc. i wynosiło 1680 zł brutto (1237 zł netto, teraz jest 1181 zł). To kompromis między żądaniami związków zawodowych, a możliwościami pracodawców.
Wysokość pensji minimalnej co roku budzi emocje i wszczyna wojnę na argumenty. Przedsiębiorcy tłumaczą, że nie stać ich na kolejne podwyżki, a związkowcy powtarzają, że za niewiele ponad tysiąc złotych na rękę ciężko utrzymać jedną osobę, a co dopiero całą rodzinę.

Eksperci sugerują, że wzrost kosztów pracy, podczas gdy wydajność pracowników pozostaje bez zmian, może skończyć się wzrostem bezrobocia. Przykładowo, jeżeli pracownik w ciągu miesiąca jest w stanie uszyć 50 koszul, to podwyżka nie spowoduje, że w następnym uszyje 51. Oznacza to stratę dla pracodawcy, którą ten będzie chciał ograniczyć. Scenariuszy jest wiele, ale te najbardziej prawdopodobne zakładają, że zwolni jednego ze szwaczy, podnosząc pozostałym pracownikom nieznacznie normę, albo podniesie cenę koszuli. Biorąc pod uwagę, że najwięcej osób zarabiających minimalne wynagrodzenie pracuje przy produkcji i przetwórstwie, a także w handlu - czyli branżach, z których korzystamy najczęściej, za podwyżkę pensji minimalnej zapłacimy wszyscy.

Zwolennicy regularnego podnoszenia pensji minimalnej twierdzą, że koszty pracy w Polsce należą do najniższych w Europie, więc nasi pracownicy są od lat niedopłacani, a podwyżka to powolny proces podnoszenia jakości życia w Polsce. Uważają również, że przedsiębiorcy nie chcą się dzielić wypracowanym zyskiem, a zarobione pieniądze lokują na kontach zamiast inwestować w ludzi.

Tyle eksperci, a co o tym myślą nasi czytelnicy? Na fanpage'u GazetaPraca.pl zapytaliśmy, ile ich zdaniem powinno wynosić minimalne wynagrodzenie:

"To jest śmieszne, minimum na rękę powinno wynosić 1,5-1,6 tys. zł" - Paweł

"Mieliśmy pokolenie 1200 zł brutto, teraz mamy 1200 zł netto. Biorąc pod uwagę inflację i wzrost cen życia między okresem A a okresem B, to od siedmiu lat nic się nie zmienia. W teorii rozwoju, jeśli coś stoi w miejscu, to znaczy, że się cofa. Nie chciało mi się szukać, jak dokładnie zmieniły się ceny w tym okresie, bo być może nawet nie stoimy, a cofnęliśmy się w rozwoju. No brawo polska gospodarko!" - Małgorzata

"Pensja powinna wynosić minimum 2 tys. netto, pod warunkiem że składki ZUS stanowiłyby maksymalnie 8 proc. podstawy, a podatek dochodowy płacony byłby od zarobków 30 tys. zł rocznie" - Ela

"Tematem do dyskusji nie powinno być to, o ile zwiększyć płacę minimalną, a jak stworzyć odpowiednie warunki do rozwoju przedsiębiorstw, aby nikt nawet nie pomyślał, żeby pracownika zatrudnić za minimum. Myślę, że na dłuższą metę to jedyne wyjście" - Kamila

"Nic nie powinna wynosić pensja minimalna. Rząd nie musi wszystkiego regulować. Pensja minimalna podnosi tylko wpływy do budżetu, dzięki niej darowizna do ZUS-u jest wyższa" - Katarzyna

"Minimalne zakupy na tydzień bez żadnych ekstrawagancji to wydatek 400 zł - telefon minimum 50 zł, internet ok. 100 zł, telewizja satelitarna itp., dochodzi prąd i gaz, naprawy domu i płotu. Dalej samochód, czyli benzyna, olej, przeglądy i też naprawy. Dziecko (pieluszki, kremy, szczepionki, wizyty u doktora). Wakacje, kino, książki, gazety, płyty, karnet na fitness, ubrania, buty, prezenty, to minimum, żeby żyć, a gdzie oszczędności? Przykre jest to, że mając dobre wykształcenie i bystrą głowę, pensje w naszym kraju są takie!" - Marta

Co myślicie na temat wynagrodzeń w Polsce? Starcza Wam do pierwszego, czy musicie pożyczać? Ile wynosi dobra pensja? Czekamy na Wasze listy gazeta.praca@gazeta.pl

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX