Jak pomagać bezrobotnym?

bsn
20.06.2013 , aktualizacja: 21.06.2013 12:01
A A A
Wiceminister pracy Jacek Męcina w TOK FM

Wiceminister pracy Jacek Męcina w TOK FM (Fot. tokfm.pl)

Jakie jest faktycznie bezrobocie w Polsce? Jak skutecznie z nim walczyć? Czy rzeczywiście część bezrobotnych pobiera świadczenia nieuczciwie?
Takie pytania zadawali sobie i próbowali na nie odpowiedzieć w czwartek w Warszawie przedstawiciele: ministerstwa pracy, pracodawców, eksperci i szefowie urzędów pracy.

Jacek Męcina, wiceszef resortu pracy mówił, jakie nowe inicjatywy prowadzi ministerstwo, by słupki z bezrobociem spadały. - Chcemy położyć nacisk na profilowanie bezrobotnych i badać efektywność urzędów pracy, chcemy też upowszechniać dobre praktyki w zwalczaniu bezrobocia - mówił.

Dodał, że profilowanie zakłada podział bezrobotnych na trzy grupy: * aktywnych, * wymagających wsparcia oraz * oddalonych od rynku pracy. To, do której grupy zaliczony będzie bezrobotny, wpłynie na to, jakie zostaną mu zaproponowane rozwiązania. I tak np. dla aktywnych resort przewiduje dotacje i pożyczki na działalność gospodarczą. Dla tych z drugiej grupy m.in. staże i prace interwencyjne, a dla najbardziej potrzebujących pomocy działania indywidualne uzależnione m.in. od stanu zdrowia kandydata, wieku, czy okresu pozostawania bez pracy.

Wiceminister Męcina przypomniał, że urzędy pracy zamierzają współpracować z prywatnymi agencjami pośrednictwa pracy. - Taka pilotażowa współpraca już się odbywa i efekty są obiecujące - komentował.

Jak chce poprawić efektywność urzędów pracy? Tu ma zostać np. wprowadzona instytucja doradcy klienta indywidualnego.

Męcina omówił też to, co rząd proponuje osobom w wieku 50 plus oraz tym wracającym na rynek pracy po przerwie związanej z wychowaniem dziecka.

Dla tych pierwszych planowane jest m.in. dofinansowanie wynagrodzenia (30 proc.) dla firmy zatrudniającej długotrwale bezrobotnego z tej grupy wiekowej oraz zwiększenie udziału osób starszych w kształceniu ustawicznym. Dla drugiej grupy ministerstwo szykuje m.in.: granty na telepracę, zwiększenie o 320 mln zł dotacji na tworzenie przedszkoli w 2013 r. oraz pokrycie 80 proc. (wzrost z 50 proc.) kosztów tworzenia żłobków.

O tym, jak na co dzień walczy z bezrobociem mówił dyrektor Powiatowy Urząd Pracy w Nysie, Kordian Kolbiarz. To jego urząd przeprowadził tzw. eksperyment nyski. Polega on na tym, że bezrobotnych posłano na studia, po których ma się zmienić ich sytuacja - mają dostać pracę. Projekt trwa.

Ale to nie wszystko. Nyski PUP rozdziela bezrobotnych gotowych podjąć pracę, od tych, którzy potrzebują wyłącznie ubezpieczenia zdrowotnego. Zdaniem Kordiana Kolbiarza nawet 40 proc. bezrobotnych nie jest zainteresowanych podjęciem żadnej pracy. - Dlatego - przekonywał - wsparcie powinno być adresowane wyłącznie do osób, którym realnie zależy na znalezieniu pracy.

W trakcie konferencji ekonomiczny kontekst bezrobocia przedstawił dr Stanisław Kluza, były minister finansów, a Witold Michałek, ekspert z BCC mówił o płacy minimalnej i jej wpływie na bezrobocie.

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX