Z certyfikatem po awans

informacja prasowa
01.07.2013 , aktualizacja: 01.07.2013 17:57
A A A

Fot. 123RF

Dla pracodawcy certyfikat jest dowodem kompetencji kandydata. Odpowiedni kurs otwiera drzwi do wyższego stanowiska i wyższego wynagrodzenia.
Lato to dobry moment na przemyślenie czy i jaki certyfikat jest nam potrzebny. Na ukończenie niektórych trzeba poświęcić nawet kilka lat, wcześniej spełniając wyśrubowane kryteria, inne można zrobić w czasie wakacji.

Kiedy certyfikat otworzy nam drzwi?

Certyfikat w wielu przypadkach umożliwi zdobycie ciekawszych ofert pracy, z wyższym wynagrodzeniem. Koszty ich zdobycia sięgają od kilkuset do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. Czasami ten koszt pokrywają pracodawcy, oczekują jednak w zamian podpisania umowy lojalnościowej. Ważne jest, aby decyzję o zaangażowaniu w rozwój kompetencji podjąć świadomie licząc się z wszystkimi konsekwencjami.

- Certyfikaty nierzadko stanowią furtkę do objęcia stanowiska menedżerskiego lub przejścia do obszaru, w którym pracownik chciałby się rozwijać. Uzyskanie dyplomu poświadczającego wiedzę wykraczającą poza tę potrzebną do wykonywania codziennych obowiązków, będzie dla pracodawcy dodatkowym argumentem przemawiającym za awansem. Pokażemy również, że jesteśmy zdeterminowani, zdyscyplinowani oraz nastawieni na cel - komentuje Konrad Królikowski, starszy konsultant Antal Engineering & Operations.

Co należy wziąć pod uwagę decydując się na certyfikat?

- Dowiedzieć się, co jest postrzegane w branży najlepiej - warto o to zapytać rekrutera.

- Zastanowić się, jakie są nasze cele zawodowe. Certyfikat powinien uzupełniać wiedzę.

- Zastanowić się czy na pewno certyfikat rozszerzy nasze kompetencje? Nie ma sensu decydować się na coś co tylko powieli wiedzę, którą już posiadmy.

- Wiele certyfikatów jest bardzo czasochłonnych. To może się wiązać z ograniczeniem czasu prywatnego.

- Na podstawie swoich obserwacji odradzam zdobywanie certyfikatów podczas studiów czy na samym początku kariery zawodowej. W przypadku finansistów pracodawcy cenią najbardziej wiedzę merytoryczną skonfrontowaną z rzeczywistością biznesową. W swojej pracy spotykam też tzw. kolekcjonerów certyfikatów - takie podejście pochłania mnóstwo czasu, a dla pracodawców dodatkowe certyfikaty nie związane z zakresem obowiązków nie znaczą wiele. Poza tym rozpoczynanie kilka kursów jednocześnie często przerasta możliwości kandydatów i sprawia, że nie są w stanie ukończyć żadnego. Dodatkowo pracodawcy mogą odebrać to jako brak konsekwencji i jasnej wizji rozwoju - zauważa Anna Piotrowska-Banasiak, menedżer Antal Finance & Accountancy.

"Na szybko" i dla cierpliwych

Najłatwiej osiągalne są krótkoterminowe szkolenia. Tu górują przede wszystkim intensywne kursy językowe, których wagi zdecydowanie nie należy umniejszać.

- Spotkałem się z sytuacją, kiedy kandydat wygrał proces rekrutacyjny dzięki podjęciu przyspieszonej nauki języka włoskiego. Firma z kapitałem właśnie włoskim, do której aplikował podczas spotkania była pod wrażeniem determinacji i motywacji kandydata - podkreśla Konrad Królikowski, starszy konsultant Antal Engineering & Operations.

Trudniej uzyskać certyfikat, kiedy warunkiem przystąpienia jest spełnienie wyśrubowanych kryteriów, np. doświadczenia, czy określonego wykształcenia. Są również certyfikaty, na które składa się szereg egzaminów, szkoleń i kursów - ich zdobycie zajmuje nawet kilka lat. W większości są to certyfikaty z obszaru IT, finansów, czy zarządzania projektami.

Przykładowe certyfikaty - czas trwania kursu i koszty



Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX