Pół miliona Polaków traci zdrowie w pracy

Work Service
02.07.2013 , aktualizacja: 05.07.2013 10:22
A A A
Chętnych do pracy nie brakuje, choć nie jest to łatwa praca

Chętnych do pracy nie brakuje, choć nie jest to łatwa praca (Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta)

Ponad pół miliona Polaków pracuje w warunkach stanowiących zagrożenie dla zdrowia. To jednak sporo mniej niż jeszcze kilka lat temu. Najgorzej w rankingu GUS wypadają województwa śląskie i opolskie, a najlepiej mazowieckie. Najpowszechniejszą niedogodnością w pracy jest hałas.
Najnowsze badania GUS dotyczące warunków pracy w 2012 r. pokazują, że liczba osób pracujących w warunkach zagrożenia dla zdrowia stale maleje. Spośród 5,3 mln osób objętych badaniem 506,7 tys. pracowało w warunkach zagrożenia. To niemal 10 proc. załogi przebadanych zakładów. Przekrojowe wyniki z poprzednich lat wskazują jednak jednoznacznie, że warunki z roku na rok są coraz lepsze. Hałas stanowił 53 proc. zagrożeń związanych ze środowiskiem pracy.

Zatrudnieni w warunkach zagrożenia (na 1 tys. zatrudnionych)



- Spadek liczby zagrożeń w pracy w dużej mierze spowodowany jest unowocześnieniem parku maszyn. Postęp techniczny chroni zdrowie pracowników, dlatego w coraz większym stopniu zagrożeniem jest ludzki błąd czy też lekkomyślność. Trend polegający na poprawie bezpieczeństwa trwa już 20 lat, więc należy przypuszczać, że będzie on kontynuowany - komentuje Krzysztof Inglot, dyrektor Działu Rozwoju Rynków w Work Service. - Im więcej uwagi poświęcimy bezpieczeństwu pracowników i zapewnieniu zdrowych warunków pracy, tym mniejsza kwota będzie musiała zostać przeznaczona na świadczenia chorobowe, a to tylko lepiej dla polskiej gospodarki. W 2011 r. zwolnienia kosztowały polskie firmy i ZUS aż 18 mld zł - dodaje.

Zagrożenia w pracy dzielą się na trzy kategorie:

- związane ze środowiskiem pracy: hałasem, pyłami, wibracjami, zbyt wysoką lub niską temperaturą;

- dotyczące uciążliwości pracy: wymuszoną pozycją ciała, niedostatecznym oświetleniem lub ciężkim wysiłkiem fizycznym;

- zagrożenia związane z użytkowaniem szczególnie niebezpiecznych maszyn: takich jak pilarki, strugarki, frezarki czy prasy.

Aż 293,3 tys. osób (57,9 proc.) doświadcza zagrożeń pierwszej kategorii. Z kolei uciążliwości pracy doświadcza 145,4 tys. osób (28,7 proc.). Z niebezpiecznymi maszynami ma do czynienia 68 tys. osób, czyli najmniejsza część - 13,4 proc. badanych. - Według danych GUS największe zagrożenie dla zdrowia występowało w górnictwie rud metali (541,8 na 1000 osób), w produkcji metali (349,3) oraz produkcji wyrobów z drewna, korka, słomy i wikliny (303,6). Kobiety z kolei najbardziej są narażone, pracując przy produkcji wyrobów tytoniowych (125,2) oraz wyrobów tekstylnych (61). Jednak one prawie sześć razy rzadziej niż mężczyźni podejmują się prac zagrażających zdrowiu - wyjaśnia Krzysztof Inglot.

Zatrudnieni w warunkach zagrożenia (na 1 tys. zatrudnionych) w podziale na województwa



Z racji tego, że największe niedogodności w pracy występują w przemyśle, górnictwie oraz przetwórstwie, w 2012 r. najtrudniejsze warunki pracy zanotowano w województwach śląskim i opolskim, gdzie średnio 168 na 1000 osób, czyli prawie co piąta osoba, pracuje w warunkach zagrożenia. Najbezpieczniejsza praca była w województwach mazowieckim i podlaskim. Tu na pogorszenie lub utratę zdrowia narażonych było nie więcej niż 65 osób na 1000.

Na zmniejszenie ilości zagrożeń w pracy wpłynęły działania profilaktyczne eliminujące lub znacznie ograniczające ryzyko w pracy. Jak donosi GUS, ograniczono lub usunięto niedogodności dotyczące ponad 920 tys. pracowników, z czego prawie 26 proc. z nich znajdowała się w sektorze publicznym, a 74 proc. w sektorze prywatnym.

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX