Wygrali start do kariery

Leszek Baj, Bartosz Sendrowicz
30.06.2014 , aktualizacja: 30.06.2014 12:28
A A A

Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta

Czołowi polscy pracodawcy ufundowali w tym roku 230 płatnych staży dla laureatów konkursu "Grasz o staż". Już od 19 lat organizują go "Gazeta Wyborcza" i firma doradcza PwC. Dobry staż może być przepustką do kariery. Problem w tym, że takich praktyk ciągle jest za mało
Przez niemal dwie dekady laureatami konkursu "Grasz o staż" zostało 2,7 tys. młodych osób. W tym roku do tego grona dołączyło kolejne 230 osób. Staże ufundowało blisko 100 podmiotów - ministerstwa, organizacje pozarządowe i oczywiście firmy z różnych branż (lista fundatorów i laureatów staży na 2 stronie).

Tegoroczną edycję, która zbiegła się w czasie z 25-leciem pierwszych wolnych wyborów w 1989 roku, po raz pierwszy patronatem honorowym objął prezydent RP Bronisław Komorowski. Patronat nad "Grasz o staż" roztoczyła także minister nauki i szkolnictwa wyższego Lena Kolarska-Bobińska. Zarówno jej resort, jak i Kancelaria Prezydenta po raz kolejny przyjmą stażystów.

- Pan prezydent nieprzypadkowo objął patronatem "Grasz o staż". W czerwcowym orędziu powiedział, że najważniejsze dla nas jest tworzenie i zagospodarowywanie szans młodych ludzi - stwierdziła Irena Wóycicka, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta, podczas uroczystej gali "Grasz o staż", która odbyła się w środę w ogrodach Pałacu Prezydenckiego. - Konkurs "Grasz o staż" wpisuje się w tę ideę - dodała.

Promocja dobrych staży

W "Grasz o staż" mogą wziąć udział studenci (od trzeciego roku studiów I stopnia wzwyż) każdego kierunku czy rodzaju studiów oraz absolwenci do 30. roku życia. Aby zostać laureatem, wystarczyło rozwiązać jedno ze 110 zadań konkursowych. Największą popularnością wśród uczestników cieszyły się takie obszary jak nauki humanistyczne, human resources oraz marketing i nauki przyrodnicze. Ci, którzy rozwiązali zadania najlepiej, a potem oczarowali komisję rekrutacyjną, w najbliższych miesiącach odbędą płatne staże w czołowych firmach i instytucjach. Dla wielu z nich udział w konkursie skończy się stałym angażem.

Każdy stażysta otrzyma wynagrodzenie - w firmie co najmniej 2,2 tys. zł brutto, a w organizacji pozarządowej nie mniej niż 1,2 tys. zł netto. W każdej firmie młodymi opiekować się będzie specjalnie wyznaczona do tego osoba. Stażyści, zanim rozpoczną pracę, poznają dokładny program praktyk, oczekiwania przełożonych i zasady oceny. Będą mieli okazję poznać firmę od podszewki i samodzielnie realizować projekty. "Grasz o staż" od lat wyznacza standardy jakości praktyk i dlatego aż 87 proc. uczestników konkursu uważa, że udział w konkursie organizowanym przez "Wyborczą" i PwC pomógł im w karierze.

W tym roku najlepszym uczestnikiem "Grasz o staż" został Jerzy Kurczak (student socjologii na Uniwersytecie Warszawskim), który dostał staż w agencji reklamowej DDB. Jak co roku wybrany też został najlepszy ambasador konkursu, czyli student, który promuje ideę "Grasz o staż" m.in. na swojej uczelni. Został nim Patryk Matuszewski ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, za co w nagrodę otrzymał skuter marki Vespa.

Najwięcej - aż 23 staże - ufundowała Poczta Polska. - Jesteśmy przekonani, że stażyści którzy wygrali staż w naszej firmie, wykorzystają ten okres na zdobycie cennych doświadczeń zawodowych, nawiązanie nowych kontaktów i poszerzenie horyzontów - mówi Andrzej Nitecki, dyrektor pionu kapitału ludzkiego w Poczcie Polskiej.

Jerzy Łoza, dyrektor personalny Lidl Polska, zaznacza, że udział w "Grasz o staż" to duży zysk dla organizacji. - Prestiż konkursu przyciąga najlepszych na rynku kandydatów - mówi. I dodaje: - My w zamian dajemy im gwarancję, że - stawiając swoje pierwsze kroki w międzynarodowej organizacji - zdobędą niezbędną wiedzę i umiejętności oraz zrealizują ambitne projekty na ogólnopolską skalę.

Problem młodych na rynku pracy

Dzięki "Grasz o staż" doświadczenie w firmach zbierać będzie 230 studentów. Ale to kropla w morzu potrzeb. Według Głównego Urzędu Statystycznego we wrześniu 2013 roku w Polsce było ponad 1,5 mln studentów. Wielu z nich po studiach nie może znaleźć pracy. Dyplom magistra nie jest już przepustką do kariery zawodowej. Stopa bezrobocia wśród osób poniżej 25. roku życia w Polsce sięga według Eurostatu 24,6 proc., a średnia unijna to 22,5 proc.

- Bezrobocie wśród młodzieży to fundamentalny problem społeczny. Pracodawcy mówią, że młodym nie chce się pracować, uczelnie twierdzą, że kształcą najlepiej, jak potrafią. A młodzi są sfrustrowani i np. wyjeżdżają za granicę - mówi prof. Witold Orłowski, główny doradca ekonomiczny PwC. Jego zdaniem, aby młoda osoba znalazła dobrą pracę, musi być nie tylko wykształcona, ale musi też dysponować umiejętnościami niezbędnymi w pracy, takimi jak praca w zespole, chęć uczenia się czy elastyczność.

Takich umiejętności powinna uczyć szkoła wyższa. - Jestem dyrektorem Szkoły Biznesu przy Politechnice Warszawskiej. Kiedyś uczyliśmy wyłącznie rachunkowości, ekonomii i tym podobnych przedmiotów. Za mało było umiejętności miękkich. Teraz stanowią one około 30 proc. programu - mówi Orłowski.

Tego, jak wygląda prawdziwa praca, młodzi dowiadują się tak naprawdę dopiero podczas staży. Pod warunkiem że są to dobre staże. - Pracodawcy powinni pamiętać, że staż to inwestycja w rozwój zawodowy, a nie parzenie kawy - mówi Tomasz Miłosz, dyrektor działu kapitału ludzkiego PwC. - Dobry staż kierunkuje i wzmacnia w pewności, że młoda osoba dokonała dobrego wyboru. Jeśli na stażu młodemu każe się parzyć kawę, to się go zniechęca do pracy - dodaje.

PwC zbadało niemal 2,5 tys. uczniów szkół średnich, studentów oraz absolwentów. Spytało ich o wybory zawodowe. Co się okazało? O wyborze studiów decyduje przede wszystkim możliwość realizacji pasji, mniej istotna jest perspektywa znalezienia po nich pracy. Z wiekiem młode osoby tracą pewność, że dyplom uczelni zagwarantuje im dobrą pracę. Tak uważa 43 proc. uczniów liceów i tylko 23 proc. absolwentów studiów. Z wiekiem rośnie też niezadowolenie z poziomu nauczania. Na pytanie, czy szkoła/uczelnia przygotowuje do pracy, negatywnie odpowiedziało 41 proc. uczniów szkół średnich i 52 proc. absolwentów studiów.

- Jeżeli ponad połowa absolwentów twierdzi, że studia nie przygotowały ich do pracy, to można powiedzieć, że to dla nich stracone 5 lat - mówi Tomasz Miłosz.

Jak lepiej przygotować do pracy?

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego jest świadome problemów młodych osób na rynku pracy. - Budowanie pomostów między studentami i absolwentami a pracodawcami jest też dziś jednym z najważniejszych zadań mojego ministerstwa - mówiła na gali "Grasz o staż" prof. Lena Kolarska-Bobińska, minister nauki i szkolnictwa wyższego. - Chcemy podnieść jakość edukacji. Studia mają dawać także kompetencje społeczne, otwartość i szeroką wiedzę, umiejętność rozwiązywania problemów i pracy w zespole - dodała.

Celem przygotowanej przez resort nowelizacji ustawy o szkolnictwie wyższym jest ściślejsze połączenie studiów ze środowiskiem pracy. Zakłada ona:

+ możliwość prowadzenia studiów dualnych, z których znaczna część będzie praktyką w firmach,

+ obowiązkowe 3-miesięczne praktyki na studiach o profilu praktycznym,

+ ułatwienia dla studiów interdyscyplinarnych,

+ wprowadzenie systemu monitorowania losów absolwentów.

Zmiany mają też dotyczyć lepszego przygotowania studentów do pracy dzięki rozwojowi wspomnianych już wcześniej kompetencji miękkich. Na razie ruszył pilotaż (resort wyda na niego 50 mln zł) mający wzmacniać wśród studentów kompetencje interpersonalne, analityczne oraz te z zakresu przedsiębiorczości. Chodzi np. o efektywne słuchanie, prezentowanie własnych opinii w czytelny dla innych sposób, współpracę w grupie, zarządzanie zespołem, rozwiązywanie problemów czy zarządzanie czasem.

Projekt "Program Rozwoju Kompetencji" ma zastąpić program kierunków zamawianych, który miał zachęcić do studiowania na kierunkach technicznych. - Przedtem zamawialiśmy konkretne kierunki kształcenia, teraz zamawiamy kompetencje na wszystkich kierunkach studiów - mówi minister Lena Kolarska-Bobińska.

Na rozwój nowego programu resort nauki chce przeznaczyć 1,2 mld zł z funduszy unijnych do 2020 roku.

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX