Polacy lekceważą bezpieczeństwo?

Bartosz Sendrowicz
17.11.2014 , aktualizacja: 14.11.2014 18:00
A A A
Karetka

Karetka (Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Gazeta)

W 2013 r. w Polsce doszło do 88 tysięcy wypadków przy pracy. Ta liczba nie przemawia jednak do zatrudnionych. Ponad połowa z nich nie przejmuję się z ryzykiem zawodowym
Jak wynika z raportu "Bezpieczeństwo pracy w Polsce 2014"*, aż dwie trzecie Polaków przyznaje, że charakter ich pracy wiąże się z zagrożeniem dla zdrowia lub życia. Co więcej, jeden na trzech pracowników był świadkiem lub słyszał o wypadku w swojej firmie. Co piąty natomiast doświadczył rażących naruszeń przepisów BHP, dokonywanych zarówno przez pracowników, jak i pracodawców. Efekty takich zaniedbań często są tragiczne w skutkach.

Z danych Państwowej Inspekcji Pracy wynika, że w 2013 r. śmierć wskutek wypadków przy pracy poniosło 315 osób, a dla 735 wypadek wiązał się z ciężkimi obrażeniami ciała. Śmiertelne ofiary wypadków to najczęściej osoby starsze, w wieku 50-59 lat. Niemal co trzecia ofiara zaliczała się właśnie do tej grupy wiekowej. Do najtragiczniejszych w skutkach wypadków dochodziło najczęściej w budownictwie, przemyśle oraz transporcie. Z ustaleń inspektorów wynika, że najczęściej przyczynami tych wypadków były upadki z rusztowania lub drabiny, porażenia prądem, osunięcia ziemi przy wykopach i zdarzenia komunikacyjne. Niestety, w niemal co drugim przypadku (46,5 proc.) przyczyną wypadków był błąd pracownika.

Nieświadomy jak Kowalski

Ciągle jednak świadomość pracowników w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy jest niewielka. Ledwie 13 proc. zatrudnionych ma świadomość zagrożeń w miejscu pracy. Dla pozostałych zabezpieczenia zapewniane przez pracodawcę są wystarczające, by nie czuć zagrożenia związanego z wykonywaniem obowiązków zawodowych.

Jednak analiza wyników kontroli Państwowej Inspekcji Pracy pokazuje, że zabezpieczenia zapewniane przez pracodawców nie zawsze są wystarczającą gwarancją. Z winy pracodawców doszło do niemal tylu wypadków, co z winy samych pracowników.

Najczęściej przełożeni nie sprawowali odpowiedniego nadzoru nad pracownikami, nie umieli odpowiednio zorganizować im pracy albo tolerowali odstępstwa od zasad BHP.

- Wyniki te wskazują, jak ważna jest edukacja w zakresie BHP. Pomimo że większość pracowników czuje się bezpiecznie w swoim miejscu pracy, a swoją wiedzę z zakresu procedur bezpieczeństwa ocenia dobrze, to realny poziom ryzyka jest znaczący. Wskazuje na to nie tylko wysoki odsetek rażących naruszeń przepisów BHP, ale także duża liczba wypadków - komentuje Andrzej Smółko, prezes CWS-boco Polska. Jego firma oraz PW Krystian, Lafarge i TenCate Protective Fabrics powołały "Koalicję Bezpieczni w Pracy", której celem jest promowanie kultury bezpieczeństwa pracy oraz zwiększanie świadomości społecznej w tej kwestii.

Sami pracownicy, jeśli już doszukają się w swoim zawodzie zagrożenia dla ich zdrowia, to najczęściej jest ono związane ze zdarzeniami komunikacyjnymi. Co piąty uważa, że największe ryzyko w ich pracy to właśnie wypadek samochodowy. Co szósty jest zdania, że największym zagrożeniem jest praca na wysokości, a co dziewiąty wskazywał na niebezpieczne maszyny jako źródło zagrożenia bezpieczeństwa w miejscu pracy.

W dużej firmie bezpieczniej

Z raportu "Bezpieczeństwo pracy w Polsce 2014" wynika, że zdecydowana większość pracowników (ponad 90 proc.) zna procedury bezpieczeństwa. Zadeklarowali oni, że wiedzą, jak postąpić w sytuacji złamania lub nieprzestrzegania przez firmę takich procedur, i zadeklarowali, że o ewentualnym zdarzeniu powiadomiliby PIP. Ponadto pracownicy uważają, że najbardziej o ich bezpieczeństwo dbają największe zakłady. Mają one lepszą organizację i zakres szkoleń BHP niż małe lub mikro przedsiębiorstwa. Z badań PIP wynika, że w dużych zakładach (zatrudniających ponad 250 pracowników) faktycznie panuje największy porządek i najłatwiej ustalić przyczyny wypadku.

Witold Polkowski z organizacji Pracodawcy RP zwraca jednak uwagę na to, że deklaracje pracowników nie mają wiele wspólnego ze świadomością realnych zagrożeń występujących w firmie. Pracownicy - uważa Polkowski - oceniają szkolenia BHP jako użyteczne, a tak naprawdę odbywają się one według programów od lat nieaktualizowanych. - Pracownicy uważają się za dobrze przeszkolonych, deklarując znajomość przepisów i procedur BHP. Przeczą temu jednak analizy przyczyn większości wypadków przy pracy. Są one spowodowane właśnie odstępstwami od procedur BHP - mówi ekspert.

Skąd więc u polskich pracowników tak duże poczucie bezpieczeństwa w miejscu pracy? Zdaniem Grzegorza Kowalczyka z firmy badawczej Millward Brown, która przeprowadziła badanie na potrzeby raportu "Bezpieczeństwo pracy w Polsce 2014", Polacy mają dość luźny stosunek do zagrożeń związanych z ich zawodem. - Panuje przeświadczenie, że przykre doświadczenia spotykają najczęściej kogoś innego. Stąd tak wysoki wskaźnik poczucia bezpieczeństwa i przeświadczenie, że jest się doskonale przeszkolonym w tym zakresie - komentuje Kowalczyk.

*Badanie "Bezpieczeństwo pracy w Polsce 2014" zostało zrealizowane na reprezentatywnej próbie Polaków pracujących zawodowo przez instytut badawczy Millward Brown na zlecenie Koalicji Bezpieczni w Pracy w lipcu 2014 roku.